[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.4

Cellulit – czym jest? skąd się bierze? jak się go pozbyć?

Zapytałyśmy naszą ekspertkę o to, skąd się bierze cellulit i jak sobie z nim poradzić. Zobaczcie.

Wszystko przez ewolucję. Żeby kobieta mogła donosić ciążę, natura dała jej elastyczną skórę – włókna kolagenu i elastyny przebiegają w niej równolegle, podczas gdy u mężczyzny krzyżują się, tworząc zwartą siateczkę. W efekcie skóra mężczyzny jest mocniejsza i odporna na nierówności, choć mniej rozciągliwa. A my musimy ciężko pracować, by była tak zwarta i jędrna.

Skąd się bierze cellulit: odpowiedź

Odpowiedź na to pytanie jest prosta: z comiesięcznej gry hormonów. Kiedy w pierwszej połowie cyklu następuje wysyp estrogenów, do przestrzeni międzykomórkowych zaczynają przenikać płyny fizjologiczne. Po owulacji sprawę pogarsza inny kobiecy hormon – progesteron, który podnosi temperaturę ciała i zwalnia cyrkulację krwi. Efekt? Obrzęki, które na szczęście ustępują w trakcie miesiączki. Prawdziwy problem pojawia się wtedy, gdy dochodzi do zaburzeń równowagi hormonów i estrogeny przez dłuższy czas utrzymują przewagę nad progesteronem. Wówczas obrzęki nie znikają, uciskają naczynia krwionośne, wywołując zaburzenia mikrokrążenia i w efekcie niedokrwienie komórek tłuszczowych. Pozbawione tlenu i składników odżywczych komórki tłuszczowe zaczynają wytwarzać i gromadzić nie tylko tłuszcz, ale i substancje toksyczne. Kilkakrotnie się powiększają, twardnieją i stają się widoczne pod skórą w postaci grudek.

Do takich zaburzeń hormonalnych często dochodzi w okresie dojrzewania, podczas ciąży i menopauzy. Właśnie wtedy jesteśmy najbardziej narażone na powstanie cellulitu” – mówi doktor Aneta Szulska-Schoepp, lekarz medycyny estetycznej. Z tego samego powodu, czyli przewagi estrogenów nad progesteronem, nawet szczupłe dziewczyny zażywające tabletki antykoncepcyjne mają większą podatność na pojawienie się pomarańczowej skórki.

ZOBACZ TEŻ: Jak pozbyć się cellulitu.

REKLAMA

REKLAMA

Lepiej późno niż później

Lekarze wyróżniają 4 fazy rozwoju cellulitu.

Faza 1

Nierówności są widoczne dopiero wtedy, gdy ściśniesz skórę palcami. Bez ucisku pomarańczowa skórka jest niezauważalna. Jest to najlżejsza faza cellulitu wodnego, całkowicie odwracalna. I właśnie na tym etapie najlepiej podjąć walkę.

Faza 2

Nierówności zaczynają być widoczne bez ściskania skóry. Jest to ciągle cellulit wodny: zmiany nie są duże ani głębokie, ale świadczą o bardziej zaawansowanym etapie jego rozwoju. Jeszcze nie jest źle.

Faza 3

Grudki są duże, widoczne w każdej pozycji, również leżącej. Na dodatek zgrubienia przy dotyku zaczynają boleć. Tu mamy już do czynienia z cellulitem tłuszczowym i możemy mówić nie o defekcie estetycznym, ale o początku choroby.

Faza 4

Skóra przypomina kalafior. Zmiany obejmują już nie tylko komórki tłuszczowe, ale i tkankę łączną, a ból jest tak nasilony, że wymaga złagodzenia farmakologicznego. Najprawdopodobniej mamy do czynienia ze stanem zapalnym i konieczne jest leczenie antybiotykami. „Oczywiście im wcześniejsza faza rozwoju choroby, tym łatwiej ją cofnąć, dlatego z walką z pomarańczową skórką nie warto zwlekać” – przekonuje doktor Aneta Szulska-Schoepp.

Czy zabiegi są konieczne?

„W pierwszej i drugiej fazie rozwoju cellulitu możemy sobie poradzić same, bo w jego leczeniu podstawą jest zmiana diety i ruch. Zabiegi oczywiście przyspieszają efekty, ale tych dwóch czynników nie zastąpią. W przypadku trzeciej i czwartej fazy konieczna jest interwencja lekarza” – mówi nasza ekspertka.

ZOBACZ TEŻ: Trening antycellulitowy - skuteczny program na jędrną pupę i zgrabne uda oraz Dieta na cellulit - co jeść

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij