Badania kliniczne nie są prowadzone proporcjonalnie wg płci

Jeszcze 50 lat temu w badaniach klinicznych w USA kobiety stanowiły mniejszość. Dziś udział obu płci jest już mniej więcej równy, ale nadal nie jest to rozwiązanie idealne.

Badania kliniczne Shutterstock.com

Mimo zwiększenia udziału kobiet w badaniach klinicznych, badania nadal są prowadzone w taki sposób, że niektóre grupy bywają nadreprezentowane, ponieważ niektóre choroby dotykają inne grupy społeczne. Powiedzmy, że trwają badania nad nowym lekiem na raka piersi. Znakomita większość chorujących na raka piersi to kobiety. Mężczyźni też chorują, ale są to sytuacje raczej wyjątkowe. Jeśli zatem podczas rekrutacji do badania nowego leku wprowadzi się wymóg równego podziału względem płci, wyniki będą prawdopodobnie nieprzydatne. Powiedzmy, że zaangażowano 100 osób  - 50 kobiet i 50 mężczyzn. Testując lek sprawdza się między innymi optymalną dawkę. Optymalna dawka ustalona na podstawie wyników tej stuosobowej grupy może być jednak za wysoka. Mężczyźni ważą zazwyczaj więcej i potrzebują większych dawek. Gdyby grupa była dobrana proporcjonalnie do zagrożonej populacji, czyli np. 97 kobiet i 3 mężczyzn, wyniki lepiej oddawałby potrzeby osób najczęściej atakowanych przez raka piersi, czyli w tym wypadku kobiet.

REKLAMA

ZOBACZ TEŻ: Niebezpieczne cząstki nanosrebra

Uczeni z Northwestern University sprawdzili, jak wyglądały badania kliniczne z udziałem ludzi w USA w latach 2000-2020 i okazało się, że w wielu przypadkach dobór próby badawczej był nieodpowiedni, nie odzwierciedlał proporcji grupy potencjalnie narażonej na dane schorzenie.

Na przykład kobiety są niedoreprezentowane w badaniach dotyczących schorzeń kardiologicznych, onkologii, immunologii, neurologii czy hematologii. Mężczyźni z kolei stanowią nieproporcjonalną mniejszość w badaniach chorób układu ruchu, psychiatrii czy profilaktyki medycznej.

Innym przykładem choroby przebiegającej inaczej u kobiet i u mężczyzn jest np. borelioza. W przypadku tej roznoszonej przez kleszcze choroby szybkie podjęcie leczenia jest kluczowe. Lekarze zauważyli, że u kobiet w wieku powyżej 40 lat diagnozowano tę chorobę później niż u mężczyzn. Okazało się, że to dlatego, że u kobiet po menopauzie zdecydowanie rzadziej niż u mężczyzn i młodszych pań występuje charakterystyczne pierścieniowe zaczerwienienie skóry wokół miejsca ukąszenia. Pojawiała się tylko mała czerwona plamka. Opóźnienie diagnozy miało poważne konsekwencje dla wielu kobiet. 

Dr Jecca Steinberg z Northwestern University Feinberg School of Medicinemówi, główna autorka tego badania wyjaśnia, że odkrycie, że mężczyźni są niedoreprezentowani w badaniach dotyczących zdrowia psychicznego otwiera pole do dokładniejszej analizy i wprowadzenia pilnych zmian w służbie zdrowia kraju, w którym nadumieralność mężczyzn jest spowodowana w dużej mierze przez wysoki współczynnik samobójstw, przemocy i nadużywania substancji toksycznych przez tychże.

Z kolei wieloletnie niedorperezentowanie kobiet w wielu badaniach doprowadziło do tego, że to właśnie wśród kobiet więcej jest przypadków działań niepożądanych leków - tak właśnie zemściło się ustalanie dawek na podstawie wyników mężczyzn. I chodzi tu nie tylko o różnice wagowe, ale także o odmiennie działające układu hormonalne i inne wzorce zachowań.

Źródło:
https://news.northwestern.edu/stories/2021/06/women-and-men-are-underrepresented-in-clinical-trials/
https://cordis.europa.eu/article/id/27270-exclusion-from-clinical-trials-harming-womens-health/pl

 

Zobacz również:
Outdoor jest jak najlepszy park rozrywki i najbardziej urokliwy fitness klub. Skorzystaj z tego i spędź to lato aktywnie ze swoim dzieckiem.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA