[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Alkohol: dlaczego powinnaś pić go z umiarem?

Na naszym profilu na FB zapytałyśmy, jak pijecie. 1342 dziewczyny odpowiedziały i, no cóż... Wygląda na to, że nasze stosunki z alkoholem zrobiły się nieco zbyt zażyłe. Może pora je trochę rozluźnić?

alkohol fot. shutterstock

Tyle razy pisałyśmy w WH, że alkohol w umiarkowanych ilościach ma korzystny wpływ na zdrowie, że chyba przekonałyśmy nawet dotychczasowe abstynentki. O ile bowiem wśród ogółu Polek, według danych Biura Analiz Sejmowych, niepijących pań jest 25%, o tyle wśród naszych czytelniczek odsetek abstynentek wynosi zaledwie... 0,6%.

Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że najwyraźniej część z nas nie przegapiła słowa „umiarkowanie”. 24% pije częściej niż trzy razy w tygodniu – a to już granica bezpieczeństwa, bo nawet ci najbardziej entuzjastycznie nastawieni uczeni podkreślają, że „umiarkowanie” oznacza nie więcej niż 4 razy w tygodniu. A ponad 3% dziewczyn zaznaczyło odpowiedź „piję codziennie”.

Kwestia umiaru

Jedną z najpiękniejszych cech nauki jest to, że nieustannie weryfikuje własne odkrycia. Nie inaczej jest w przypadku wiedzy na temat skutków picia alkoholu. Niedawno w słynnym „British Medical Journal” ukazał się artykuł, którego autorzy podważają wiarygodność wcześniejszych ustaleń, według których umiarkowane picie alkoholu przynosi korzyści zdrowotne.

Uczeni sprawdzili dokładnie dane i okazało się, że w niektórych badaniach, w których porównywano stan zdrowia osób pijących umiarkowanie (do 14 jednostek alkoholu tygodniowo) i abstynentów, nie wzięto pod uwagę tego, że wśród dzisiejszych abstynentów jest wielu (ok. 20%) niegdysiejszych pijaków, którzy mogli sobie alkoholem zrujnować zdrowie.

Po drugie, jak donosi „Journal of the American College of Cardiology”, granica, po przekroczeniu której alkohol zaczyna bardziej szkodzić niż pomagać, jest ustawiona nisko. Już wypijanie 14 i więcej jednostek alkoholu tygodniowo zwiększa o 25% ryzyko przedwczesnej śmierci z rożnych powodów i aż o 67% śmierci z powodu nowotworów. Żeby było jasne: 14 standardowych porcji to nie jest nic nadzwyczajnego. Wystarczy codziennie wypijać lampkę wina do kolacji.

Kto by przypuszczał, że taka dawka może być groźna dla zdrowia? Bardziej szczegółowe (i uwzględniające również inne czynniki ryzyka) analizy statystyczne wykazały że bezpieczną granicą jest dawka 1,6 drinka dziennie. Czyli jedno duże piwo. I koniec. A to są limity dla mężczyzn. W przypadku kobiet w miarę bezpieczny limit to nie 14, a 6 jednostek alkoholu tygodniowo i nie więcej niż trzy w ciągu jednego posiedzenia. Po przekroczeniu tej granicy zaczynasz igrać z losem. I to nie tylko w odległej perspektywie, również w tej bardzo bliskiej.

Jak czytamy w raporcie Biura Analiz Sejmowych „Alkohol w Polsce 2016”: „Z używaniem alkoholu wiąże się ponad 200 rodzajów chorób i urazów, w tym m.in.: uzależnienia, depresje i samobójstwa, wypadki, utonięcia, a także choroba wieńcowa, nadciśnienie tętnicze, zaburzenia rytmu serca, udary mózgu oraz zwiększone ryzyko powstawania nowotworów jamy ustnej, gardła, przełyku, wątroby i jelita”. Brzmi strasznie, ale daje do myślenia.

alkohol skutki fot. shutterstock

Żałosne skutki picia

Wychodzisz ze znajomymi na imprezę. Jest was czworo – dwóch facetów i dwie dziewczyny. Jeśli będziecie wszyscy pili w takim samym tempie, jak myślisz, kto pierwszy straci przytomność? Zgadza się. Ty albo Twoja kumpela. Ewolucja bowiem po raz kolejny uprzywilejowała mężczyzn - ich organizmy lepiej znoszą alkohol. I wcale nie jest to tylko kwestia różnicy w masie ciała. Nawet jeśli piłabyś proporcjonalnie mniej, i tak upijesz się szybciej od swojego faceta. Dlaczego?

Wyjaśnienie znajdujemy w raporcie „Kobiety i alkohol”, opracowanym w Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. „Nawet jeśli kobieta waży tyle samo, co mężczyzna, to po wypiciu identycznej porcji alkoholu jej organizm otrzyma go 40% więcej”. W ciele kobiety jest bowiem zazwyczaj więcej tłuszczu, a mniej wody niż w ciele mężczyzny. W rezultacie stężenie alkoholu we krwi kobiety jest większe.

Na dodatek mamy mniej enzymów rozkładających alkohol, więc pozbywamy się go wolniej i dlatego jesteśmy bardziej narażone na negatywne skutki picia. Nie tylko te odległe i śmiertelnie poważne (np. marskość wątroby), ale również te na pozór błahe, a jednak potrafiące nieźle namieszać w życiu.

Przykład pierwszy z brzegu – co czwartej z nas zdarzyło się po alkoholu pójść do łóżka z facetem, z którym na trzeźwo nie umówiłybyśmy się na kawę. (Bez względu na urodę Pana, który uwiódł Cię tej nocy, warto trzymać się twardo zasad bezpiecznego seksu - safety first). Do tego dochodzą rożne inne głupoty – zalotne SMS-y do przystojnego mechanika, impulsywne zakupy w internecie, przypalone garnki, zgubione dokumenty i komórki... Lista rzeczy których żałujemy następnego ranka, jest naprawdę długa i większość z nas potrafiłaby do niej dopisać coś osobistego.

Co ja tu robię?

Pół biedy, jeśli rano budzisz się i wiesz, czego już niedługo będziesz się wstydzić. Gorzej, gdy budzisz się i musisz zacząć dzień od telefonu do przyjaciółki, żeby się dowiedzieć, jakim cudem znalazłaś się w domu (o ile budzisz się we własnym łóżku) i co wyprawiałaś w nocy. Z naszej ankiety wynika, że w takiej krępującej sytuacji co najmniej raz w życiu znalazło się 60% z nas. Ponad 5% ankietowanych budzi się bez wspomnień z wczoraj regularnie. I znów – natura jest przeciwko nam.

Jak donosi pismo „Alcohol Alert”, kobiety są bardziej podatne również na zaburzenia pamięci po zakrapianej imprezie. Po przebadaniu kilkuset studentów college’u uczeni ustalili, że chociaż mężczyźni pili znacznie częściej i więcej niż kobiety, przypadków całkowitej utraty pamięci wśród obu grup było tyle samo.

Prof. Martin S. Mumenthaler, psychiatra i specjalista uzależnień ze Stanford University, pisze wprost: „Alkohol wywiera silniejszy niekorzystny wpływ na funkcje poznawcze (podzielność uwagi, zdolność do rozwiązywania problemów, zapamiętywanie i przywoływanie z pamięci). Z drugiej strony nie zauważono różnic w sprawności psychomotorycznej” – po porównywalnej dawce alkoholu kobiety były w stanie wykonywać zadania typu przejścia po prostej linii, test koordynacji ręka-oko mniej więcej tak samo jak faceci. Wniosek – nawet jeśli udaje Ci się tańczyć i nie przewracać na parkiecie, możesz być bardziej pijana od swojego partnera, który już zaczyna gubić rytm.

Jeśli oprócz luk w pamięci, po przebudzeniu często doskwiera Ci także ból głowy, nudności i nadwrażliwość na dźwięki - sprawdź nasze 4 najlepsze sposoby na kaca.

alkohol skutki fot. shutterstock

Ty, on i alkohol

Pójście do łóżka z facetem, który na trzeźwo nie zwróciłby Twojej uwagi, albo z facetem, o którym nie wiesz nic, to jedna strona medalu. Alkohol potrafi zakłócić zdolność oceny ryzyka – według ankiety przeprowadzonej przez serwis addictions.com, 23% badanych dopuściło się po pijaku zdrady stałego partnera, a 13% natomiast przyznaje, że zrobiło sobie dzidziusia. W pewnym sensie alkohol może więc być afrodyzjakiem, rozluźniając nieco normy moralne.

Ale jest też druga strona medalu, zwłaszcza gdy przekroczysz bezpieczną granicę. W raporcie PARPA czytamy: „Skutkiem nadużywania alkoholu przez kobiety może być brak zainteresowania seksem, oziębłość płciowa i niezdolność do przeżywania orgazmu”. Naprawdę chcesz ryzykować?

Nie po to ćwiczysz...

...żeby marnować pot wylany na siłowni. A piwko, wino czy wódka mogą zniweczyć Twoje wysiłki. Po pierwsze, trening wyczerpuje zapasy glikogenu. Jeśli wypijesz napój z procentami niedługo po treningu, utrudni on mięśniom dostęp do tych zapasów energii i mięśnie będą się regenerować dłużej. Alkohol zużywa też glikogen już zgromadzony w wątrobie, więc jeśli chcesz potrenować naprawdę skutecznie, lepiej nie pij co najmniej 8 godzin przed wysiłkiem.

Po drugie – alkohol rujnuje Twoją walkę o zgrabną sylwetkę. Według „American Journal of Clinical Research”, wystarczy mały kieliszek wódki, żeby spowolnić tempo spalania tłuszczu aż o 74%. Po trzecie wreszcie, alkohol wpływa fatalnie na długość i jakość snu. Amerykańskie badania wykazały, że spożycie alkoholu skraca sen i sprawia, że nad ranem śpimy płycej niż zwykle. Zależność ta była silniejsza u kobiet – w ich przypadku sen był krótszy aż o pół godziny. Mniej snu zaś to nie tylko zmęczenie i poranna glątwa, to również niższy poziom hormonu wzrostu, niezbędnego do odbudowy mięśni.

Znaj granicę

W krajach anglosaskich pojawiła się kilka lat temu moda na abstynencję. Coraz więcej dziewczyn rezygnuje z alkoholu. Na przykład w Wielkiej Brytanii w ciągu kilku lat liczba niepijących kobiet wzrosła o 40%. W dużych miastach pojawiły się kluby nocne dla abstynentów, gdzie ludzie bawią się bez wspomagaczy. Wkrótce moda dotrze pewnie i do nas, ale tymczasem najlepszym wyjściem jest nauczyć się pić z umiarem.

To trudne zadanie, bo alkohol osłabia wolę. Dlatego tak trudno zatrzymać się na trzecim drinku, czyli na bezpiecznej granicy dla kobiet. Żeby zminimalizować ryzyko tych wszystkich strasznych rzeczy, które mogą Ci się przydarzyć po alkoholu, a jednocześnie dobrze się bawić, przed imprezą zawsze umów się ze sobą, że nie przekroczysz 3-4 drinków. Rozłóż je w czasie. Jeśli impreza zaczyna się o 20, załóż, że posiedzisz na niej do 24, i pij jednego drinka na godzinę. To wystarczy, żeby utrzymać organizm w bezpiecznym stanie lekkiego rauszu. Godzinna przerwa między kolejnymi dawkami procentów zmniejszy też ryzyko, że stracisz panowanie nad sobą.

Alkohol dociera do mózgu po ok. 20 minutach, więc pod żadnym pozorem nie pij kolejnego drinka przed upływem tego czasu. Zamiast tego wypij między drinkami jakiś sok, kawę albo herbatę. Będziesz miała w ręce szkło i łatwiej Ci będzie odmówić propozycji kolejnego drinka. Och, i najważniejsze – korzystając z tej strategii, na pewno obudzisz się w tym łóżku, w którym chcesz, z tym, z kim chciałaś, i bez bólu głowy. Idealny początek romansu.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij