[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Ajurweda - sposób na wieczne zdrowie

Ajurweda to coś znacznie więcej niż kilka pozycji jogi, medytacja i herbatki ziołowe. To starożytny wschodni system medyczny, którego zasady powoli zyskują miliony zwolenników również na Zachodzie.

Harmonia duszy i ciała, pięć żywiołów, jedzenie zgodne z Twoją doszą. Synchronizacja z rytmem dobowym Ziemi. Osobowość typu pitta... Spróbuj zagaić rozmowę na te tematy u cioci na imieninach, a szybko usłyszysz, że to jakieś dziwactwo, że jesteś nawiedzona, albo – jeśli ciocie są bardziej bezpośrednie – „trochę szurnięta”. Reagują tak nie tylko ciocie. Koleżanki też mogą kręcić kółka na czole za Twoimi plecami i patrzeć z politowaniem na Twoje herbatki. Robią tak, bo nie wiedzą, że starożytna ajurweda już dawno po cichu wkroczyła również do ich życia. Szklanka ciepłej wody z cytryną i imbirem o poranku? A może modna kawa z kurkumą? Power joga dwa razy w tygodniu? To wszystko wydaje się takie nowoczesne, takie wielkomiejskie, a przecież pochodzi sprzed 5000 lat, właśnie z ajurwedy. Ops!

W Polsce – i w ogóle w Europie – ajurweda postrzegana jest jako nieco tajemniczy system, bliżej magii i szamaństwa niż nauki. Ale w Indiach jest codziennością, sprawdzoną praktyką i kompletnym systemem opieki zdrowotnej – trochę jak NFZ. Jej korzenie sięgają czasów, kiedy na terenach dzisiejszej Polski dopiero uczyliśmy się rolnictwa i raczkowaliśmy w obróbce brązu. Wtedy właśnie, mniej więcej 5000 lat temu, powstały podstawy hinduizmu, którego ajurweda była integralną częścią. Ajurwedę praktykowali i rozwijali mędrcy zwani riszi. Przez tysiące lat przekazywali oni wiedzę swoim uczniom ustnie, a zasady ajurwedy zostały spisane po raz pierwszy około roku 1000 p.n.e. w jednej z czterech najstarszych wed – Atharwawedzie. Od tego czasu to właśnie ta księga stanowi podstawę nauczania ajurwedy. Dziś ajurwedy można się uczyć na uniwersytetach. Największą renomą cieszą sie oczywiście uczelnie w Indiach, ale jeśli zamierzasz poznać tajniki tej dziedziny, możesz znaleźć studia podyplomowe nawet w Polsce. Nie chcemy Cię jednak namawiać do zostania terapeutą. Znacznie bardziej prawdopodobne jest, że zechcesz spróbować ajurwedy jako pacjentka. Żeby jednak skorzystać z terapii, dobrze dowiedzieć się, co to takiego jest ta cała ajurweda. A – przyznajemy bez bicia – ludziom wychowanym w kulcie „szkiełka i oka” zrozumienie tego nie przychodzi łatwo. Mimo wszystko, spróbujmy.

ZOBACZ TEŻ: Sofrologia - nowy sposób na walkę ze stresem

Jaką jesteś doszą

Kojarzysz teorię typów temperamentu, dzielącą ludzi na sangwiników, choleryków, flegmatyków i melancholików? Albo podział na ektomorfików, ezomorfików i mezotorfików?
W ajurwedzie funkcjonuje podobny podział i jest on jedną z fundamentalnych zasad tego systemu. Istnieją trzy rodzaje bioenergii, tzw. dosze: wata, pitta i kapha. Rodzisz się z trzema doszami, ale z czasem jedna lub dwie zaczynają dominować, określając wszystko, co w Tobie najważniejsze: od tempa i charakteru procesów fizjologicznych po emocje i sposób myślenia. Pitta zarządza trawieniem i procesami przemiany materii, kapha odpowiada za siłę i zdolność do regeneracji, wata natomiast decyduje o układzie nerwowym i ruchu. Od tego, która z dosz zdominuje Twój organizm, zależy, jaki masz typ budowy i jaki charakter. Na przykład ludzie typu wata są najczęściej szczupli, żylaści i mają suchą skórę. Są kreatywni i wybuchowi, łatwo się ekscytują, ale też szybko męczą. Ludzie kapha są zazwyczaj pogodni, mocno zbudowani, mają więcej mięśni, większe oczy i skórę ze skłonnością do przetłuszczania. Wiecznie głodni, z wyraźnymi rysami twarzy, o średniej budowie to z kolei ludzie pitta. Ci ostatni są też zazwyczaj bardzo inteligentni i często zdobywają władzę. Pytanie: czy wiedza, jakie jest Twoje doszowe DNA, ma większe znaczenie praktyczne niż to, że jesteś zodiakalnym Skorpionem albo Rybą?

Masz wpływ

„Owszem – odpowiada dr Deepa Apté, szef londyńskiej akademii Ayurveda Pura. – Ponieważ wszyscy mamy jakąś dominującą doszę, pod wpływem nieodpowiedniego stylu życia możesz ją zakłócić, a utrata równowagi prowadzi do choroby”. Powiedzmy, że rodzisz się jako pitta-kapha, ale masz taką pracę, że musisz siedzieć do późna i w końcu zaczynasz mieć problemy ze snem. Taki tryb życia wzmacnia element wata – coś bardzo pożądanego, gdybyś i Ty była wata, ale skoro nie jesteś, harmonia ulega zaburzeniu. „Zadaniem ajurwedy jest rekalibracja organizmu i przywrócenie »ustawień fabrycznych«” – wyjaśnia dr Apté. W tym celu musisz do swojego stylu życia wprowadzić więcej elementów pitta-kapha, np. częściej spacerować na świeżym powietrzu i uporządkować bałagan – zarówno ten codzienny, domowy, jak i emocjonalny. W ten sposób przywrócisz naturalną równowagę.

Jesteś tym, co jesz

Ale zastosowanie ajurwedy nie ogranicza się do poprawienia jakości snu. „Ajurweda naprawdę potrafi odmienić ludzkie życie – mówi Geeta Vara, autorka książki „Ajurweda – starożytna mądrość na współczesny dobrostan”. – Do mojej kliniki przychodzą ludzie z różnymi schorzeniami, najczęściej z tzw. chorobami cywilizacyjnymi: zespołem jelita drażliwego, migrenami, otyłością... Zanim trafi ą do mnie, zazwyczaj mają już za sobą różne terapie, ale szukają czegoś, co byłoby naturalne i co pozwoliłoby im pozbyć się źródeł problemu, a nie tylko zadziałać doraźnie”. Geeta Vara zaczyna od wysłania potencjalnemu pacjentowi kwestionariusza z szeregiem pytań, które pomogą jej ustalić, jaka jest dosza pacjenta. W tym teście są pytania, które mogą niektórych zaskoczyć, np. jak często sikasz, czy jesteś namiętna albo jaką konsystencję ma Twoja kupa... Następnie, podczas 90-minutowej wizyty, Vara sprawdza tętno pacjenta i ogląda jego język, żeby ocenić, jak pracuje jego układ trawienia. W gabinecie lekarza takie rutynowe badanie trwa nie więcej niż 10 minut – i na tym właśnie polega fundamentalna różnica między ajurwedą i klasyczną zachodnią medycyną. Vara w trakcie tej długiej konsultacji próbuje znaleźć niezgodności między sugerowaną przez kwestionarusz doszą a stylem życia pacjenta. Biały nalot na języku, zaparcia, ciągłe zmęczenie czy zapach ciała są ważnymi dla ajurwedy objawami - wskazują na obecność tzw. ama, czyli toksyn. „Trawienie jest jedną z fundamentalnych funkcji naszego organizmu i dlatego ajurweda przywiązuje do niego tak wielką wagę. Bez rozpoznania i uporania się z problemami trawiennymi nie da się rozwiązać żadnego innego problemu zdrowotnego, w tym również tych psychicznych, jak stres czy zły nastrój. Dlatego właśnie tak uważnie badam układ pokarmowy” – tłumaczy dr Vara.

ZOBACZ TEŻ: Jak przyspieszyć metabolizm?

Przez żołądek do mózgu

Chociaż Ludwig Feuerbach, niemiecki filozof, już w XIX wieku powiedział, że „jesteś tym, co jesz”, medycyna zachodnia dopiero niedawno zaczęła się na poważnie interesować wpływem diety na psychikę człowieka. Dziś – dzięki badaniom – wiemy już, że to od składu flory bakteryjnej zależy jego nastrój. Takich przykładów, kiedy zachodni naukowcy potwierdzają w laboratoriach to, co lekarze ajurwedyjscy wiedzieli już tysiące lat temu, jest więcej. Badania potwierdzają skuteczność medytacji w redukcji stresu, że świadome oddychanie obniża poziom kortyzolu, że rozregulowanie rytmu dobowego grozi zawałem serca itd. W XXI wieku, gdy po okresie zachwytu wydajnością, dyktatury zwiększania zysków i kultu pracy po godzinach zaczynamy na Zachodzie szukać nowej formuły szczęścia, ajurweda ze swoją koncepcją harmonii między duchem a ciałem wydaje się idealnym kandydatem.

Poczuj się lepiej

Uczeni z uniwersytetu w Bielefeld przepytali pacjentów klinik ajurwedyjskich i odkryli, że większość ludzi, którzy się tam zgłaszają, szuka pomocy w chorobach przewlekłych, które nie stanowią bezpośredniego zagrożenia życia: przewlekły stres, zespół jelita drażliwego, reumatyzm, problemy skórne czy cukrzyca typu 2. W tego typu schorzeniach tradycyjna medycyna zachodnia często bywa bezradna. Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, że nie jesteśmy tylko sumą poszczególnych części ciała i że niektóre całkiem fizyczne schorzenia mogą mieć źródło w emocjach, relacjach z innymi albo nawet w środowisku, w którym żyjesz (i nie chodzi tu o smog, ale np. o to, czy mieszkasz w mieście, czy na wsi, czy wysoko, czy nisko etc.) Jeśli uda się ustalić źródło choroby, można je wyeliminować. Na tym właśnie polega terapia ajurwedyjska. Terapeuta ustala, co może być przyczyną problemów, a potem precyzyjnie dobiera leczenie do konkretnego pacjenta. Metody stosowane w ajurwedzie to zwykle mieszanka zaleceń dietetycznych, ćwiczeń oddechowych, ziół i jogi. Na turnusach leczniczych stosuje się też zabiegi, które przypominają zachodnią fizjoterapię – masaże, kąpiele, nacierania maściami i specyficzna dieta. Takie kilkutygodniowe wyjazdy są jednak drogie.

ZOBACZ TEŻ: Jak hodować zioła na parapecie - poradnik

I nie zachorujesz

Najlepsze w ajurwedzie jest natomiast to, że zajmuje się nie tylko leczeniem, ale równie wiele uwagi poświęca zachowaniu zdrowia, czyli profilaktyce. I to warto wykorzystać na co dzień. Nie musisz wcale wyjeżdżać do egzotycznego ośrodka, żeby wprowadzić do
swojego życia nieco hinduskiej mądrości. To nic trudnego, wystarczy przestrzegać kilku prostych zasad. Zanim jednak zaczniesz ustalać swoją doszę, zwróć większą uwagę na... zegarek. Według ajurwedy doba dzieli się na sześć czterogodzinnych pór dnia, a każda z nich sprzyja określonej aktywności.

Zamiast wylegiwać się do późna, wstań o 6 rano, zrób trening i zjedz lekkie śniadanie. Poranek to czas kapha, więc jeśli go nie przegapisz, nie będziesz potrzebowała kawy, aby się rozbudzić. Pora pitta (od 10 do 14) sprzyja pracy i kreatywności. W tych godzinach będzie Ci najłatwiej załatwić najważniejsze zadania. Wówczas też dobrze jest zjeść główny posiłek. Jeśli nauczysz się zasypiać około godz. 22, wstawanie o 6 przestanie być problemem – będziesz się budzić wyspana i pełna energii na nowy dzień. Na koniec porada: jeśli coś Ci dolega, poszukaj pomocy medycznej w szpitalu lub przychodni, ale jeśli po prostu chcesz żyć zdrowo i nie chodzić do lekarza, warto skorzystać z tysięcy lat obserwacji i doświadczeń mistrzów ajurwedy. W najgorszym przypadku nic się nie zmieni.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij