[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.7

5 sposobów na zwiększenie odporności

Bakterie i wirusy są malutkie, ale potrafi ą być wyjątkowo wredne. Gdy dostaną się do organizmu, odbierają radość życia. Zobacz, jak zamknąć im drzwi przed nosem i w tym roku nie zachorować.

infekcje

Typowych infekcji wirusowych, takich jak grypa czy przeziębienie, w zasadzie się nie leczy – trzeba je przeczekać, najlepiej w domu, pod kocykiem, żeby szybciej wrócić do zdrowia i nie zarażać innych. Ale my mamy lepszy pomysł: zamiast się leczyć (nawet w domu) – zapobiegaj. Oto 5 sposobów na zwiększenie odporności w sezonie na L4.

1. Myj częściej ręce

Według różnych badań od 50 do 75% Polaków po wyjściu z toalety albo wcale nie myje rąk, albo myje je nieprawidłowo. A mowa tu o najbardziej oczywistym momencie. Ile z nas nie myje rąk po powrocie z pracy, ze sklepu, ze szkoły? Tego nie wiemy, ale wiemy, że jeśli do tej pory nie myłaś, to najwyższy czas nabrać tego zwyczaju. Badania uczonych z amerykańskiego Centers fo Deasease Control and Prevention (CDC) wykazały, że regularne mycie rąk zmniejsza o połowę ryzyko różnych infekcji bakteryjnych i wirusowych. Zatem, gdy wokół Ciebie nagle wszyscy zaczną chodzić z chusteczkami, Ty częściej niż zwykle chodź do łazienki i przez co najmniej 20 sekund myj ręce wodą z mydłem. Wystarczy zwykłe mydło, nie musi być żadne wyszukane „antybakteryjne”. Woda również nie musi być gorąca – badania wykazały, że temperatura wody nie ma właściwie wpływu na skuteczność zmywania bakterii i wirusów z rąk. Najważniejsze, żeby umyć je dokładnie. Ile to jest 20 sekund? Mniej więcej tyle, ile zajmuje Ci zaśpiewanie całej zwrotki piosenki „Wlazł kotek na płotek”.

2. Ruszaj się

Jako czytelniczka WH prawdopodobnie sporo się ruszasz, ale na wszelki wypadek przypominamy, że aktywność fizyczna to sprawdzony sposób na podniesienie odporności. Kilka lat temu uczeni z University of Massachusetts ocenili stan zdrowia 547 osób i odkryli, że ci najbardziej aktywni fizycznie mieli o 25% mniej infekcji górnych dróg oddechowych w ciągu roku niż leniuszki, które co najwyżej zmieniały kanały w TV. Wysiłek stymuluje produkcję białych krwinek – sił specjalnych układu odporności. „Regularne ćwiczenia to podwójna korzyść – mówi dr C.E. Matthews, szef zespołu badawczego. – Ryzyko przeziębienia jest mniejsze, a nawet jeśli będziesz mieć pecha i złapiesz katar, będziesz kichać i prychać krócej”. Tylko nie przesadzaj z tym sportem, bo nadmierny wysiłek ma odwrotny skutek – obniża odporność. Np. maratończycy po przebiegnięciu 42 km częściej niż zwykle łapią infekcje. Idealna dawka: nie więcej niż godzina dziennie.

3. Potęga soków

Przez setki lat znachorki leczyły ludzi naparami i sokami z różnych owoców. Nauka dopiero powoli poznaje mechanizmy działania soków owocowych, ale parę rzeczy już wiemy.

Sok z żurawiny – wg lekarzy z Cleveland Clinic nie ma wprawdzie dowodów na to, że picie soku żurawinowego może wyleczyć już istniejące zakażenia dróg moczowych (UTI), ale (i potwierdza to metaanaliza Chochrane) potrafi zmniejszyć ilość infekcji u kobiet, które mają nawracające UTI. Dodatkowo sok z żurawiny chroni też przed namnażaniem się bakterii Helicobacter pylori, odpowiedzialnych między innymi za zgagę.

Sok z malin – zawiera duże dawki polifenoli, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania układu odporności. A jeśli zachorujesz i masz gorączkę – sok z malin pobudzi gruczoły potowe i gorączka spadnie.

Sok z granatów – liczne badania wykazały, że sok z tych owoców hamuje rozwój wielu bakterii i wirusów. W sezonie grypowym jak znalazł. A przy okazji jest też pyszny.

4. Seks na miarę

Uczeni z Uniwersytetu Wilkes najpierw przepytali grupę studentów, jak często uprawiają seks, a później zbadali poziom immunoglobulin A (IgA) – pierwszej linii obrony organizmu przed infekcjami wirusowymi. Okazało się, że ci studenci, którzy uprawiali seks jeden-dwa razy w tygodniu, mieli w ślinie o 30% więcej IgA niż ci, którzy kochali się rzadziej. Uwaga: jak we wszystkim, również i tutaj co za dużo, to już niezdrowo – studenci, którzy kochali się częściej niż dwa razy w tygodniu, mieli już mniejszy poziom IgA. Uczeni podejrzewają, że dzieje się tak, ponieważ osoby aktywne seksualnie są wystawione na działanie większej liczby zarazków – niekoniecznie groźnych. Organizm reaguje na ich obecność zwiększoną produkcją odpowiednich antygenów, dzięki czemu, gdy we krwi pojawiają się te groźne, Twoje przeciwciała poradzą sobie z nimi lepiej.

5. Śpij całą noc

W sezonie grypowym nie przyjmuj dodatkowych zadań, które zmuszą Cię do siedzenia po nocach, odpuść też lepiej nocne maratony z Netfliksem. Dr Michael Irwin, psychiatra z UCLA, twierdzi, że skrócenie czasu snu o 40% zmniejsza wydajność układu odpornościowego aż o połowę. Aby układ pracował pełną parą i produkował maksymalną liczbę komórek NK (natural killers) zabijających wirusy, powinnaś spać równe osiem godzin. Od dziś kładź się do łóżka wcześniej, a jeśli zamierzasz wprowadzić w życie poprzednią poradę – sporo wcześniej.

Gdy jednak zachorujesz

Nie idź do pracy, tylko odpoczywaj. Niech pracują przeciwciała.

Śpij jak najwięcej

Sen nie tylko chroni przed zarażeniem, ale pomaga też pozbyć się wirusów. Śpij jak najwięcej.

Zjedz rosołek

W ramach walki z grypą i przeziębieniem lekarze z Mayo Clinic zalecają... rosół. Najlepiej na ostro, bo kapsaicyna i piperyna pomogą Ci odetkać nos.

Pij wodę

W czasie choroby pij więcej niż zwykle. Musisz uzupełnić to, co wypocisz w gorączce.

Chroń domowników

Unikaj kontaktu z ludźmi, zasłaniaj usta, kaszląc i kichając, często myj ręce, przecieraj blaty i klamki. Najlepiej też śpij w osobnym łóżku.

ZOBACZ TEŻ: Grypa i przeziębienie - dieta wzmacniająca odporność

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij