5 patentów od Jillian Michaels, jak zachować formę w święta

Gwiazda styczniowo-lutowego numeru zdradziła nam, jak czuć się dobrze i nie przybrać na wadze.

Jillian Michaels fot. Shutterstock.com

Już za chwilę wszyscy zasiądziemy do suto zastawionych stołów i, jak nakazuje tradycja, podczas jednego wieczoru skosztujemy dwunastu potraw - równie smacznych, co kalorycznych. Ta wyżerka potrwa przez 2 kolejne dni. Później przez kilka kolejnych będziemy dojadać wszystkie pozostałości (przecież nie mogą się zmarnować!), a na koniec wlejemy w siebie nieprzyzwoite ilości alkoholu, by z pompą, radością i ulgą pożegnać rok 2020. Nasze kiszki skręcają się na samą myśl. Na szczęście Jillian Michels, gwiazda styczniowo-lutowego wydania WH (już w kioskach, serdecznie zachęcamy do lektury), zdradziła nam swoje patenty, jak pozostać w formie nawet w okresie świąteczno-sylwetrowym.

REKLAMA

1. Unikaj myślenia o świętach jak o cheat day’u

Według Jillian jedzenie w systemie podziału na „clean days” i „cheat days” to najkrótsza droga do przybrania na wadze, zwłaszcza w okresie świątecznym.

W dniu, w którym pozwalamy sobie na zjedzenie smakołyków, po które nie sięgamy na co dzień, łatwo jest przesadzić. Dlatego zamiast podejścia „w Wigilię i Boże Narodzenie zjem tyle, ile zmieszczę” wybierz rozsądek. Michaels radzi, by przyjąć zasadę 80/20, a do swojej treningowej rutyny dorzucić dodatkowy dzień lub zaplanowane treningi zakończyć szybkim, 10-minutowym zestawem ćwiczeń HIIT.

2. Przyjmij zasadę 80/20

To zasada, w myśl której odżywia się sama Jillian Michaels. Ten plan żywieniowy zakłada, że 80% spożywanych pokarmów to „zdrowa żywność” bogata w składniki odżywcze. Pozostałe 20% mogą stanowić produkty, które nie są zdrowe, czyli np. alkohol, słodycze i słone przekąski. 

Takie podejście stosuj codziennie. Unikniesz wtedy poczucia, że koniecznie musisz ograniczać pewne grupy produktów. Dzięki temu nigdy nie przydarzy Ci się napad głodu, w którym pochłoniesz całą paczkę chipsów, tabliczkę czekolady i słone orzeszki, które zalejesz kilkoma słodkimi drinkami z palemką. Wszystko w granicach rozsądku.

3. Do treningów dorzuć HIIT

Ilość korzyści płynących z wykonywania tego zabójczego treningu jest tak liczna, że brakuje nam palców u rąk, by je zliczyć. Zaczynając od poprawy wydolności układu sercowo-naczyniowego, na spalaniu większej ilości kalorii w krótszym czasie kończąc. Jillian Michaels jest ich zagorzałą fanką. Według niej dzięki treningowi HIIT szybciej stajemy się sprawniejsi. „Im wyższa intensywność treningu, tym więcej kalorii spalisz. To przyspiesza utratę wagi i poprawia metabolizm” - mówi gwiazda styczniowo-lutowego wydania Women’s Health.

Dodatkowym plusem treningu HIIT jest fakt, że do jego wykonania nie potrzebujesz żadnego sprzętu ani wiele czasu. Spokojnie wciśniesz go między kolacją a pasterką.

4. Nie przesadź z alkoholem

Zgodnie z zasadą 80/20 Jillian pozwala sobie czasem na kieliszek wina. Ale, jak podkreśla, najważniejsze jest to, by nie przesadzić. Wlewanie w siebie kolejnych drinków przychodzi z łatwością. Z mniejszą łatwością przychodzi za to przyznanie się przed sobą, że te wszystkie drinki trzeba dopisać do bilansu kalorycznego. A to niemało kalorii. 

„Niektóre alkohole, jak czerwone wino, whisky czy ciemne piwo, mogą pozytywnie wpływać na zdrowie serca oraz usuwać złogi amyloidu, które wiąże się z chorobą Alzheimera.” - mówi Jillian. W dodatku na rauszu z większą chęcią i bez większych oporów będziesz sięgać po kaloryczne przekąski. Rada: nie przekraczaj 5 drinków lub kieliszków wina tygodniowo.

5. Pamiętaj o piciu wody

„Wzdęcia i zatrzymywanie wody w organizmie mają trzy główne przyczyny” - wyjaśnia Michaels. „Alkohol, sól i proste węglowodany. Po pierwsze : spróbuj zmniejszyć spożycie wszystkich wymienionych. Po drugie: wypij dużo wody, aby pozbyć się jej nadmiaru. Im więcej wody pijesz, tym mniej zatrzymuje się jej w organizmie.” - dodaje. 

 

  1.  

 

Zobacz również:
Zgrabna sylwetka to nie to samo, co bycie fit. Możesz mieć figurę modelki i łapać zadyszkę na schodach. Sama przetestuj, jak sprawna jesteś. Punkt za każde A.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA