[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

3 sposoby na radzenie sobie ze smogiem

Przed deszczem chronisz się parasolką, przed mrozem – ciepłą kurtką. Ale jak chronić się przed powietrzem? Spokojnie – też się da.

młoda kobieta w masce antysmogowej

Wyobraź sobie powietrze jako wodę. Jeśli wlejesz kieliszek soku malinowego do szklanki – zobaczysz różnicę. Jeśli wlejesz do wanny i zamieszasz – sok „zniknie”. Woda będzie wyglądała na idealnie czystą. A teraz wyobraź sobie, że wlewasz do wanny kieliszek śmiertelnej trucizny. Rozcieńczy się i wypicie szklanki wody z wanny Cię nie zabije. Ale w trzy miesiące wypijesz przecież całą wannę. Tak właśnie jest ze smogiem.

O smogu trąbi się praktycznie codziennie. O tym, że jakość powietrza w naszym kraju należy do najgorszych w Europie, a czasami wręcz na świecie, że smog zabija dziesiątki tysięcy Polaków rocznie, a setki tysięcy pozbawia zdrowia, nie wiedzą już chyba tylko ci, którzy dekadę temu rzucili wszystko i wyjechali w Bieszczady (i kontaktują się jedynie z owcami). Jednak wciąż ludzie w masce na ulicy są raczej wyjątkiem niż regułą. Wciąż z kominów wydobywają się kłęby dymów, a sąsiedzi trucicieli nie kwapią się zanadto, żeby przeciwdziałać. Wciąż smog lekceważymy. Dlaczego? Wydaje się, że to właśnie przez tę „niewidzialność” zagrożenia.

ZOBACZ TEŻ: Czy warto biegać w smogu?

Po pierwsze, smogu nie widać. Po drugie – jego działanie jest tak odwleczone w czasie lub niespecyficzne, że zwyczajnie nie widzimy związku. Przerabialiśmy to z papierosami – lekarzom zajęło dziesięciolecia, by powiązać papierosy z epidemią nowotworów płuc – schorzenia wcześniej praktycznie niespotykanego. Dotarcie z tą informacją do palaczy zajęło kolejne 50 lat. Ze smogiem prawdopodobnie historia się powtarza i wielu ludzi – jak lekarze w reklamach z lat 50. („Większość lekarzy wybiera Camele”) – długo będzie lekceważyć zagrożenie. Ty bądź mądrzejsza i już dziś zacznij się przed smogiem bronić. Podpowiadamy, co możesz zrobić w domu, w pracy, w samochodzie i pod gołym niebem, by zatrute powietrze nie dostało się do Twoich płuc.

1. Na „świeżym” powietrzu

Kiedy nie wychodzić

Zacznij od ściągnięcia aplikacji monitorującej stan powietrza w Twojej miejscowości. Jeśli jakość powietrza jest określana jako zła, staraj się nie wychodzić z domu, a jeśli musisz, załóż na twarz maskę antysmogową i – o ile tylko masz możliwość – wybierz trasę biegnącą z dala od głównych ulic, po których jeździ dużo samochodów. Duże okulary przeciwsłoneczne również pomogą – przynajmniej częściowo zmniejszą ilość szkodliwych substancji wpadających do oczu. Odradzamy też trening na zewnątrz, gdy jakość powietrza nie jest dobra. Pamiętaj, że podczas wysiłku oddychasz znacznie szybciej i przepuszczasz przez płuca nawet 10 razy więcej powietrza niż podczas oglądania serialu.

Jeśli musisz wyjść, ale nie masz maski, możesz zasłonić twarz szalikiem – oczywiście będzie mniej skuteczny niż maska, ale część pyłów zatrzyma. Gdy nie masz nawet szalika – oddychaj przez nos. Powietrze wciągane przez nos ma do pokonania dłuższą i bardziej krętą trasę do płuc, włoski w nosie mogą wyłapać większe cząsteczki, a część zanieczyszczeń przyklei się do wydzieliny w nosie i będziesz mogła się jej pozbyć, zwyczajnie smarkając.

ZOBACZ TEŻ: Maski smogowe godne polecenia

REKLAMA

REKLAMA

2. W domu i w pracy

O połowę czyściej

 Gdy na zewnątrz zanieczyszczenie powietrza przekracza dopuszczalne normy (wiesz o tym, bo sprawdziłaś w aplikacji albo na stronie airly.eu), najlepiej zostać w domu albo w biurze. Jednak to, że od powietrza na zewnątrz oddzielają Cię mury i szczelne okna, nie oznacza jeszcze, że jesteś bezpieczna. W 2017 roku

na zlecenie Krakowskiego Alarmu Smogowego uczeni z AGH przeprowadzili badania jakości powietrza na zewnątrz i wewnątrz pomieszczeń. Okazało się, że stężenie zanieczyszczeń wewnątrz było wprawdzie o połowę mniejsze niż na zewnątrz, ale przy wysokich stężeniach na zewnątrz wewnątrz również było niebezpiecznie. Na szczęście w domu także możesz się chronić. Po pierwsze – możesz kupić oczyszczacz powietrza. To dobre rozwiązanie, zwłaszcza do sypialni, gdzie spędzasz przecież 1/3 doby. Najtańsze domowe urządzenia tego typu kupisz już za około 500 zł. Ciekawym rozwiązaniem są oczyszczacze z funkcją nawilżania – w zimie, gdy powietrze w domu bywa przesuszone, będzie jak znalazł. Rozwiązanie ekonomiczne to zamontowanie filtra (np. samochodowego filtra kabinowego) na kratce przed wentylatorem. To banalnie proste i – zdaniem amerykańskiego epidemiologa, prof. Rufusa Edwardsa – całkiem skuteczne rozwiązanie. Badacze z AGH zauważyli, że stopień redukcji zanieczyszczenia zależy w dużym stopniu od szczelności okien, jeśli więc masz w domu stare i nieszczelne – rozważ ich wymianę. Mieszkanie należy zaś wietrzyć jedynie wówczas, gdy jakość powietrza na zewnątrz jest co najmniej dobra.

3. Czyste powietrze w aucie

Odetnij się

Sporo kobiet spędza wiele godzin dziennie za kierownicą samochodu. Jeśli i Ty do nich należysz, zadbaj o odpowiedni filtr kabinowy. Wielu ludzi w ogóle nie zdaje sobie sprawy z jego istnienia, a wymiana jest prosta (filmiki instruktażowe znajdziesz na YT). Wybierz filtr HEPA, najlepiej z węglem aktywnym. Podczas jazdy zaś ustaw wentylację na obieg zamknięty. Według badań uczonych z University of Southern California, dzięki temu zmniejszysz ilość zanieczyszczeń wpadających do kabiny aż o 75%. Jeśli w samochodzie jest komplet pasażerów, co 15 minut na minutę otwórz okno albo przestaw wentylację na zewnętrzną, żeby zmniejszyć stężenie dwutlenku węgla.

ZOBACZ TEŻ: Kremy antysmogowe - czy to działa?

Komentarze

 (3)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij