10 sygnałów, że za mało śpisz

Naukowcy już wiedzą, że to, ile potrzebujemy snu, zależy od genów. Jedni muszą spać 9 godzin, innym wystarczy 5. Skutki niedosypiania mogą być poważne. Skąd mamy wiedzieć, ile spać?

Shutterstock.com
fot. shutterstock

Albert Einstein sypiał 11 godzin na dobę, Margaret Thatcher mawiała, że sen jest dla mięczaków i co noc kładła się tylko na 3 godziny. Nikoli Tesli również wystarczyły 3 godziny snu, zaledwie godzinę więcej potrzebuje Donald Trump. Naukowcy już dawno odkryli, że zapotrzebowanie na sen nie zależy jednak od siły charakteru, ale od genów.

REKLAMA

Czytaj: Dlaczego Einstein spał 11 godzin, a Tesla 3?

Długotrwały brak snu może być przyczyną takich chorób jak cukrzyca, otyłość, atak serca, udar. Zwyczajne niedosypianie, jakie zdarza się każdemu z nas, skutkuje częstszym podjadaniem, spadkiem libido, szarą skórą, obniżeniem nastroju i odporności organizmu. Całkiem poważne konsekwencje, jak na tak powszechną przypadłość. Dlatego powinniśmy się nauczyć rozróżniać, chwilową senność od objawów permanentnego niedosypiania.

Oto 10 sygnałów:

1. Zawsze potrzebujesz budzika, żeby wstać o odpowiedniej porze.

2. Zasypiasz w kinie, podczas czytania książki/gazety.

3. Robisz się senny po nieforsownych ćwiczeniach fizycznych.

4. Kiedy prowadzisz samochód, masz napady senności.

5. Masz „muchy w nosie”, łatwiej wpadasz w złość niż zwykle.

6. Masz kłopoty z pamięcią, nie możesz przypomnieć sobie nazw, nazwisk, numerów.

7. Stałeś się mniej towarzyski, wolisz spędzać czas w samotności.

8. Nie masz dobrego refleksu, masz wydłużony czas reakcji.

9. Podejmujesz złe decyzje, twoja intuicja cię zawodzi.

10. Po położeniu się do łóżka zasypiasz w czasie krótszym niż 10 minut.

Zdaniem naukowców zdrowy człowiek powinien zasypiać po 10-20 minutach od momentu zgaszenia światła w sypialni. Żeby samemu zmierzyć ten czas proponują zrobić małe doświadczenie: koło łóżka kładziemy metalowa tacę i zasypiamy z kluczami w ręce ustawionej nad tacą. Kiedy odetnie nam świadomość, upuścimy klucze, a hałas nas zbudzi.

Zobacz również:
Kitesurfing w Polsce z roku na rok staje się coraz popularniejszy. Jeszcze 16 lat temu uprawiała go garstka zapaleńców, dziś widok kite'a nad falami Bałtyku nie budzi już zdziwienia. Przez ten czas ewaluował nie tylko sprzęt, ale i technika pływania, rozgrywane podczas zawodów konkurencje i ilość zapaleńców na wodzie. Kitesurfing ma już tak wielu fanów na świecie, że znalazł się w programie Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA