[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Zmysł węchu - jak wpływają na nas zapachy?

Hormony, płeć, pH skóry, a nawet miejsce zamieszkania - to, jak odczuwamy zapachy, zależy od wielu czynników.

Zmysł węchu odgrywa ważniejszą rolę w naszym życiu, niż nam się wydaje. Jest powiązany z mózgiem, który zapamiętuje konkretne zapachy, a te z kolei przywołują pozytywne bądź negatywne emocje. To właśnie zmysł powonienia jest podświadomym doradcą w podejmowaniu decyzji o wyborze życiowego partnera. Z kolei konkretne zapachy podkręcają libido i podgrzewają atmosferę w sypialni.

Wspomnienia i emocje

Jak działa nasz zmysł węchu? Impuls nerwowy wysyłany przez receptor węchowy trafia do trzech osobnych miejsc w mózgu. Pierwsze to hipokamp, odpowiedzialny za pamięć. Drugie: ciało migdałowate, czyli centrum emocji. Trzecie: kora oczodołowo-czołowa, w której zachodzi uświadomienie zapachu.

ZOBACZ TEŻ: Strach przed koronawirusem. Jak go zmniejszyć

Za każdym razem więc, gdy towarzyszą nam silne emocje – radość, wzruszenie, duma, strach czy podniecenie – zapisują się one w naszym mózgu wraz z towarzyszącym im zapachem. Zapamiętujemy całość doznania, które towarzyszyło zapachowi, m.in. dźwięki, dotyk, krajobraz i ludzi. To właśnie dlatego konkretny zapach jest w stanie przenieść nas do konkretnego dnia z dzieciństwa czy wyjątkowego, a nawet traumatycznego dla nas wspomnienia czy wydarzenia.

Na przykład aromat pierników zazwyczaj kojarzy nam się z magią świąt, a zapach goździków, które są składnikiem eugenolu – preparatu używanego w gabinetach dentystycznych – może niektórym z nas kojarzyć się negatywnie. Warto zaznaczyć, że zapach, który utożsamiamy z bliską nam osobą, potrafi obniżyć poziom stresu. Dlatego też małym dzieciom na czas rozłąki z mamą (przedszkole, szpital) czasem daje się noszoną przez nią koszulkę lub chustę.

Wiek

Jak wynika z badań, które przeprowadził amerykański profesor Steven D. Munger, nasze preferencje zapachowe tworzą się już w łonie matki. „Dziecko połyka płyn owodniowy, w którym pływa w macicy, a w nim zawarte są właśnie lotne substancje z jedzenia, które spożywa mama. Nie jest to więc nic dziwnego, że wasze preferencje smakowe są zbliżone – podkreśla senselierka. I dodaje: – Jeżeli nie mamy polipów w nosie, przewlekłych obrzęków śluzówki, problemów z zatokami, a także jeśli nie cierpimy na choroby neurodegeneracyjne, to nasz węch będzie tak samo sprawny w każdym wieku. Natomiast preferencje zapachowe zależą od naszej osobowości i nie są stałe przez całe życie, lecz zmieniają się wraz z naszymi doświadczeniami”.

ZOBACZ TEŻ: Jak zrobić domowe sushi - poradnik

REKLAMA

REKLAMA

Płeć i hormony

Z badań przeprowadzonych pod kierownictwem neurobiolog Leslie Vosshall z The Rockefeller University w Nowym Jorku wynika, że ludzki nos i mózg są w stanie rozróżnić trylion różnych zapachów. Kobiety i mężczyźni mają identyczną liczbę około 7 milionów receptorów węchu. Wrażliwość mężczyzn na zapachy jest stała przez cały czas, zaś u kobiet zmienia się w zależności od stężenia konkretnych hormonów we krwi. Podczas owulacji mamy wyższą wrażliwość węchu, a w czasie miesiączki niższą.

„Ma to sens ewolucyjny, ponieważ w okresie jajeczkowania kobieta szuka (również nosem) potencjalnego ojca swojego potomstwa. W czasie miesiączki zapłodnienie jest niemożliwe, zatem i zapach mężczyzny staje się mniej istotny. Co więcej, kobiety przyjmujące tabletki antykoncepcyjne funkcjonują węchowo tak jak kobiety w ciąży. Wpływa to na dobór partnera: kobieta »na pigułce« szuka typów bardziej prolaktynowych, czyli opiekuńczych, troskliwych, ciepłych. Ponieważ jej organizm »myśli«, że jest w ciąży, poszukuje opiekuna dla mającego się urodzić potomstwa. Natomiast kobiety, które nie stosują farmakologicznych środków antykoncepcyjnych, stawiają na typ bardziej testosteronowy: szukają zdobywcy i zwycięzcy” – wyjaśnia Marta Siembab.

Dla obu płci znaczący jest natomiast poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu, który tłumi naszą wrażliwość węchową. Dlatego nie należy kupować perfum, gdy mamy zły humor albo gdy jesteśmy zdenerwowani.

Związki i seks

Zapach ciała, potu, intymnych wydzielin, śliny, niesie w sobie informację o układzie odpornościowym danej osoby. Im bardziej przypomina nasz własny, tym bardziej nas odrzuca od drugiej osoby. Dlatego śmiało można stwierdzić, że m.in. po zapachu dopieramy się w pary. A jak podkręcić atmosferę w sypialni?

„Zapachy pobudzające libido, znane ludzkości od wieków, to jaśmin, ylang-ylang, gardenia (zawierają związki chemiczne takie jak te, które znajdują się w wydzielinach ciała człowieka), a także wanilia. Z kolei drzewo sandałowe działa na układ nerwowy, przyspieszając bicie serca, podnosząc temperaturę ciała i wydzielanie potu” – wyjaśnia ekspertka od zapachu i zmysłu węchu. Dodaje, że podczas badań przeprowadzonych przez Smell & Taste Treatment and Research Foundation okazało się, że u amerykańskich mężczyzn zwiększenie przepływu krwi w penisie wywołał aromat ciasta dyniowego (wykorzystała to marka Etat Libre d’Orange, tworząc zapach właśnie o tej nucie).

Tę samą reakcję u Amerykanów wywołała woń lukrecji i pączków. Niestety, nie ma badań, które potwierdzałyby taką zależność u polskich mężczyzn, ale nie zaszkodzi wypróbować tego patentu i spryskać się perfumami o takiej nucie zapachowej albo zapalić właśnie tak pachnące świece w sypialni.

REKLAMA

Odczyn pH skóry

Te same perfumy mogą być inaczej odczuwalne na naszej skórze, a inaczej u koleżanki. Znaczenie ma m.in. dieta, stosowane leki, suplementy, gospodarka hormonalna, jak również zapach naszych kosmetyków do kąpieli, pielęgnacji ciała i detergentów do prania. To wszystko wpływa na odczyn pH naszej skóry i tworzy niepowtarzalny zapach naszego ciała. Tak samo, jak jedna sukienka nie będzie wyglądać identycznie na dwóch różnych kobietach, tak różnić się będzie zapach tych samych perfum.

Miejsce zamieszkania, klimat i pory roku

To, gdzie mieszkamy, wpływa na to, jak odczuwamy zapachy. Smog, dym tytoniowy, spaliny zaburzają ich odbiór. Na to, jak postrzegamy konkretną woń, wpływa też temperatura i wilgotność powietrza. Należy o tym pamiętać, kupując perfumy podczas dalekich podróży – te przywiezione z gorącej Azji czy marokańskie olejki z targu w Marakeszu nie będą pachniały tak samo w środku polskiej zimy. Im wyższa temperatura, tym większy ruch cząsteczek powietrza i szybsze roznoszenie się zapachu. W zimnym powietrzu zapach „stoi”, nie rozwija się, więc będzie odczuwany inaczej.

ZOBACZ TEŻ: 5 patentów Julii Roberts na piękną cerę bez zmarszczek

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij