[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Żegnaj, lagom. Witaj wabi-sabi!

Po kilkuletnim zauroczeniu Skandynawią, dekoratorzy wnętrz zakochali się w nowym trendzie - dalekowschodnim wabi-sabi. Jak urządzić mieszkanie w japońskim stylu?

fot. Pinterest

W hygge chodziło o dogadzanie sobie, w lagom – o równowagę, do czego więc namawiać nas będzie wabi-sabi? Najprościej mówiąc, do pokochania minimalistycznych rzeczy z duszą. Słowo wabi oznacza bowiem po japońsku prostotę, zaś sabi piękno wynikające z upływu czasu - ładne, co? Otaczające nas przedmioty nie maja być idealne, ale autentyczne. Ich urok tkwi według tej teorii w niedoskonałościach, w każdej rysie kryje się bowiem jakaś historia. Dlatego ważne jest, by zostawiać rzeczy takimi, jakie są.

Przykład? We wnętrzach wabi-sabi znajdziemy typowo skandynawską podłogę z drewnianych desek, ale na pewno niepomalowaną na biało, jak w szwedzkich domkach. Renowacja łagodzi i ukrywa prawdziwy kształt przedmiotów, tutaj zaś chcemy ich w wersji naturalnej, autentycznej, wręcz surowej. Dlatego tak cenione są tu proste, funkcjonalne formy, naturalne materiały oraz rzemieślnicza praca.

Z tych cech wynika też skromna paleta kolorów wabi-sabi: to głównie biele, zgaszone zielenie, beże, brązy, czyli naturalne barwy takich materiałów, jak drewno, len, bawełna, wiklina, kamień.

Dlaczego trend wabi-sabi ma sens?

Po pierwsze, udowadnia, że nie potrzebujesz tysiąca nowych rzeczy, ale kilku, które są Ci naprawdę potrzebne i coś dla Ciebie znaczą. To świetne hasło , pod którym powinnyśmy zrobić wiosenne porządki w swoich domach, by oszczędzić miejsce i czas potrzebny na sprzątanie tysiąca bibelotów.

Po drugie, przekonuje, że lepiej coś naprawić zamiast od razu wyrzucać. Pęknięta misa może stać się jedyna w swoim rodzaju, jeżeli skleisz ją lakiem ze sproszkowanym metalem (ta sztuka nazywa się kintsukuroi).

Po trzecie, promuje recykling oraz otaczanie się naturalnymi, organicznymi przedmiotami i materiałami. Wydajemy więc mniej kasy, a do tego umacniamy więzi z bliskimi, na przykład buszując na babcinym strychu w poszukiwaniu biurka albo kamionkowego wazonika.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij