Żegnaj, lagom. Witaj wabi-sabi!

Po kilkuletnim zauroczeniu Skandynawią, dekoratorzy wnętrz zakochali się w nowym trendzie - dalekowschodnim wabi-sabi. Jak urządzić mieszkanie w japońskim stylu?

Pinterest
fot. Pinterest

W hygge chodziło o dogadzanie sobie, w lagom – o równowagę, do czego więc namawiać nas będzie wabi-sabi? Najprościej mówiąc, do pokochania minimalistycznych rzeczy z duszą. Słowo wabi oznacza bowiem po japońsku prostotę, zaś sabi piękno wynikające z upływu czasu - ładne, co? Otaczające nas przedmioty nie maja być idealne, ale autentyczne. Ich urok tkwi według tej teorii w niedoskonałościach, w każdej rysie kryje się bowiem jakaś historia. Dlatego ważne jest, by zostawiać rzeczy takimi, jakie są.

REKLAMA

Przykład? We wnętrzach wabi-sabi znajdziemy typowo skandynawską podłogę z drewnianych desek, ale na pewno niepomalowaną na biało, jak w szwedzkich domkach. Renowacja łagodzi i ukrywa prawdziwy kształt przedmiotów, tutaj zaś chcemy ich w wersji naturalnej, autentycznej, wręcz surowej. Dlatego tak cenione są tu proste, funkcjonalne formy, naturalne materiały oraz rzemieślnicza praca.

Z tych cech wynika też skromna paleta kolorów wabi-sabi: to głównie biele, zgaszone zielenie, beże, brązy, czyli naturalne barwy takich materiałów, jak drewno, len, bawełna, wiklina, kamień.

Dlaczego trend wabi-sabi ma sens?

Po pierwsze, udowadnia, że nie potrzebujesz tysiąca nowych rzeczy, ale kilku, które są Ci naprawdę potrzebne i coś dla Ciebie znaczą. To świetne hasło , pod którym powinnyśmy zrobić wiosenne porządki w swoich domach, by oszczędzić miejsce i czas potrzebny na sprzątanie tysiąca bibelotów.

Po drugie, przekonuje, że lepiej coś naprawić zamiast od razu wyrzucać. Pęknięta misa może stać się jedyna w swoim rodzaju, jeżeli skleisz ją lakiem ze sproszkowanym metalem (ta sztuka nazywa się kintsukuroi).

Po trzecie, promuje recykling oraz otaczanie się naturalnymi, organicznymi przedmiotami i materiałami. Wydajemy więc mniej kasy, a do tego umacniamy więzi z bliskimi, na przykład buszując na babcinym strychu w poszukiwaniu biurka albo kamionkowego wazonika.

Zobacz również:
Nawet jeśli wyrosłyśmy już z portali plotkarskich, to niezmiennie śledzimy aktualne zdjęcia Jennifer Lopez, Halle Berry czy Jennifer Aniston, które zachwycają formą po 50-tce. One, tak jak my w WH, stoją za tym, żeby budować formę na lata, a nie na lato. Zobacz, jak trenować, żeby zawsze czuć się w formie, pełna energii i spokojna o swoje zdrowie.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA