W pandemii włosy trzeba myć codziennie, wiedziałaś?

Zbliża się czwarta fala pandemii, a my, jak pokazują badania, ciągle nie znamy zasad higieny w warunkach namnażania się wirusa. Od półtora roku nie możemy się doczekać kampanii edukacyjnej, dlatego po wskazówki udaliśmy się do ekspertów. Oto, czego się dowiedzieliśmy.

mycie włosów a pandemia fot. shutterstock.com

1. Po umyciu rąk nie dezynfekuj ich płynem antybakteryjnym.

Dokładne umycie rąk detergentem w zupełności wystarczy. Gdy nałożysz na wilgotne dłonie płyn antybakteryjny, rozcieńczasz go, więc nie będzie spełniał swoich funkcji, ale podwójnie wysuszysz naskórek rąk (detergent też go wysusza).

REKLAMA

2. Dłonie należy myć nie krócej niż 30 sekund.

zybkie roztarcie mydła w dłoniach i spłukanie nie ma sensu, drobnoustrojów w ten sposób nie usuniesz. Mydło trzeba wcierać w wewnętrzną i zewnętrzną stronę dłoni, między palcami, pocierać okolice paznokci (najlepiej umyć je szczoteczką, bo tam gromadzi się najwięcej brudu i zarazków) i potem dokładnie spłukać wodą. Ile to jest 30 sekund? Brytyjczycy stosują metodę dwukrotnego odśpiewania „Happy Birthday”. My możemy zaśpiewać „Wlazł kotek na płotek”.

3. Antybakteryjne płyny kupowane w drogeriach nie zabijają wirusa.

Te preparaty zawierają mniej niż 50% alkoholu, więc może go na chwilę ogłuszą, ale krzywdy mu nie zrobią. WHO zaleca stosowanie preparatów biobójczych zawierających etanol o stężeniu minimum 60%.

ZOBACZ: Melissa Joan Hart choruje na COVID-19 mimo szczepienia

4. Po dezynfekcji alkoholem koniecznie w dłonie wetrzyj krem.

Zwłaszcza, gdy dezynfekujesz dłonie kilka razy w ciągu dnia. W przeciwnym razie skóra w bardzo szybkim czasie zrobi się sucha i będzie miała mikropęknięcia. Sucha skóra jest bardziej podatna na kolonizację wirusa.

5. Wirus doskonale przenosi się na włosach.

Gdy rozmawiamy z kimś zakażonym, kropelki jego śliny osiadają na naszych włosach. Teraz pomyśl, ile razy dziennie dotykasz swoich włosów. A teraz wyobraź sobie, ile razy w trakcie snu pocierasz włosami o poduszkę, a potem odwracasz głowę i dotykasz tych miejsc ustami i nosem. Zdaniem ekspertów, jeżeli w czasie pandemii wychodzimy z domu, głowę należy myć codziennie. 

6. Maseczki chirurgiczne przestają chronić maksymalnie po 1,5 godziny.

Po tym czasie maseczka powinna być wymieniona na nową. Maski typu FFP2 można nosić kilka godzin, a FFP3 kilkanaście godzin. Maseczkę zawsze zdejmujemy za troczki, nigdy za część twarzową. Jeżeli maseczkę FFP2 lub FFP3 chcemy założyć ponownie, powinniśmy jej plastikowe części przetrzeć chociaż wodą utlenioną. 

7. Maseczki bawełnianej nie pierz z innymi ubraniami.

Jeżeli nosisz maseczki bawełniane, to dobrze mieć kilka, a nawet kilkanaście sztuk naraz. Dlaczego? Bo nie powinno się ich prać razem z innymi ubraniami. Maseczkę bawełnianą po zdjęciu za troczki wkładamy do woreczka foliowego i szczelnie zamykamy. W woreczku przechowujemy ją aż do prania, a do pralki wkładamy w jednorazowych rękawiczkach. Trzeba pamiętać o tym, że rękawiczki należy zdjąć i umyć ręce zanim uruchomisz program prania. Maseczki pierzemy w temperaturze 60 stopni przez przynajmniej 45 minut, a po wyschnięciu prasujemy żelazkiem. W awaryjnych sytuacjach można ją zdezynfekować płynem z zawartością alkoholu powyżej 70% i poczekać, aż wyschnie. 

SPRAWDŹ: Wariant Delta koronawirusa - czy jest groźny?

Badania agencji Nielsen Polska pokazują, że między listopadem 2019 a październikiem 2020 roku kupiliśmy 7,3 mln kg mydła w kostce i 36,2 mln litrów mydła w płynie. Te miliony robią wrażenie, jednak gdy tę ilość przeliczyć na mieszkańca, to okazuje się, że na głowę przypadło po dwie kostki i niecały litr mydła na rok. A to był czas 70% wzrostu wydatków na mydło. Dzisiaj wróciliśmy do poziomu zakupu mydła sprzed pandemii, zatem używamy go dużo mniej. 

Brytyjska agencja badawcza YouGov przepytała mieszkańców Wielkiej Brytanii o nawyki higieniczne w trakcie pandemii. Okazało się, że 17% z nich brało prysznic rzadziej niż przed pandemią, a jedna czwarta rzadziej myła włosy – wszystko przez pracę zdalną. Można się spodziewać, że u nas było podobnie – zagrożenie wirusem zamiast nasilić częstotliwość zabiegów higienicznych, to je osłabiła. Powinniśmy się cieszyć, że w spadku poziomu higieny nie jesteśmy jedyni? Nie, bo my startowaliśmy z poziomu dużo niższego niż Brytyjczycy.   

ZOBACZ TEŻ: Pandemia zniszczyła nam zęby

Zobacz również:
Cztery kobiety, jeden cel i cała masa wymówek (naprawdę całkiem niezłych). Pewnie by im się nie udało, ale trafiły w ręce trenerki WH, która stworzyła dla nich plan z gwarancją sukcesu. Teraz dzielą się nim z wszystkimi, którzy chcą być fit, ale...
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA