W Walentynki okaż miłość także sobie – domowe SPA w duchu self-care

Walentynki zbliżają się wielkimi krokami. Choć niektóre z nas spędzą je we własnym towarzystwie, nie oznacza to, że nie mogą świętować. Wręcz przeciwnie, warto wykorzystać święto miłości do budowania relacji z samą sobą i zadbania o siebie. Podpowiadamy zatem, jak przygotować relaksujące, domowe SPA, przynoszące ukojenie ciału i duszy.

walentynki fot. shutterstock.com

Nasze życie zazwyczaj toczy się w bardzo szybkim tempie, przez co łatwo jest zapomnieć o sobie. Walentynki mają swoich zagorzałych zwolenników, jak i przeciwników, jednak trzeba przyznać, że nieczęsto zdarzają się dni, w których celebracja i poświęcanie się przyjemnościom jest od nas wręcz oczekiwane. Jest to więc dobra okazja, aby postawić na self-care.

REKLAMA

Praktyka self-care – na czym polega?

Self-care to nic innego, jak angielskie słowo określające coś, co moglibyśmy przetłumaczyć jako “samodbanie”, czyli po prostu dbanie o siebie. Zadaniem tego nurtu jest zwrócenie uwagi na własne potrzeby i zachęcenie do sprawiania sobie mniejszych czy większych przyjemności, a przede wszystkim odpoczynku.

Walentynki to święto nie tylko zakochanych, ale również ogólnie - miłości. A miłość wykracza znacznie poza definicję romantycznego uczucia. Właśnie dlatego dla nas ten dzień może mieć inny wymiar, być świętem całej rodziny, przyjaźni lub okazją do praktykowania miłości do samego siebie oraz self-care. W końcu nawet będąc w związku warto mieć czas dla siebie, na swoje zainteresowania czy przyjemności.

Domowe SPA - krok po kroku

Krok 1: Kąpiel z bąbelkami

Najprostszym a jednocześnie jednym z najprzyjemniejszych sposobów na zadbanie o siebie i zapewnienie sobie relaksu jest gorąca kąpiel. Wymaga to oczywiście posiadania wanny, ale jeśli już ją mamy, sprawa jest prosta.

- Rozpocząć należy od wyboru odpowiednich kosmetyków. Warto zaopatrzyć się w płyn do kąpieli, który stworzy bajeczną pianę. Inne ciekawe dodatki kąpielowe to kule, które musują i rozpuszczają się w wodzie czy też olejki do kąpieli, np. w formie samorozpuszczalnych kapsułek. Możemy również postawić na zupełnie naturalną opcję, czyli suszone płatki kwiatów, np. róż czy lawendy - podpowiada Magdalena Meller, młodsza kierowniczka ds. marketingu w Kontigo.

Aby jeszcze bardziej umilić ten czas, możemy przygotować sobie wcześniej butelkę dobrego wina, świeżo wyciśnięty sok lub inny ulubiony trunek. Mamy już więc coś dla zmysłu dotyku i smaku. Czas na zapach. Świetnie sprawdzą się w tej kwestii wszelkie świece zapachowe, np. z wosku sojowego lub rzepakowego. Są one znacznie zdrowsze przy wdychaniu niż tradycyjne parafinowe. Inną opcją na zapewnienie sobie przyjemnych odczuć węchowych są olejki eteryczne wkrapiane do wody. Tutaj należy jednak zachować nieco ostrożności, ponieważ wysokie stężenia niektórych substancji zawartych w olejkach eterycznych np. cytrusowych czy cynamonowym mogą powodować alergie i podrażnienia na skórze. Olejki należy zawsze porządnie wymieszać z wodą.

Świece zapewniają klimatyczne światło, dlatego dzięki nim możemy zrezygnować z klasycznego oświetlenia. Klimatu dopełni muzyka relaksacyjna puszczona z przenośnego głośnika lub po prostu telefonu. Ten ostatni zdecydowanie nie powinien być w aktywnym użyciu w trakcie kąpieli i wcale nie przez ryzyko zalania - wykorzystajmy kąpiel jako czas w 100% dla nas i odpuśćmy scrollowanie mediów społecznościowych.

Mamy więc już zaopiekowane wszystkie zmysły poza wzrokiem. Tutaj również mamy do wyboru różne opcje. Jedną z nich jest sięgnięcie do dawno odkładanej książki, rozwiązywanie krzyżówek, sudoku itp. Dla tych, którzy jednak zbyt często skupiają wzrok na ekranach, a ich oczy potrzebują odpoczynku, idealnym rozwiązaniem może być specjalna opaska, zwykła materiałowa lub z naturalnym wypełnieniem, np. z gryką. Taką opaskę umieszcza się w mikrofali i podgrzewa, a następnie nakłada na oczy. Zawarte w niej ziarna długo utrzymują ciepło i świetnie działają np. przy problemach z zatokami.

Krok 2: Masaż całego ciała

Przyjemnie jest, gdy ktoś wykonuje nam masaż, jednak częściowo możemy zapewnić go sobie również sami. Przydatnym gadżetem będzie tutaj specjalna szczotka do masażu. Szczotki takie wykonane są z włosia, które jest dość sztywne, ale jednocześnie nie uszkadza skóry. Jest to świetny sposób na pobudzenie krążenia, rozgrzanie ciała oraz redukcję cellulitu i ujędrnienie skóry. Ponadto, szczotka do masażu zastępuje peeling, ponieważ zdziera martwy naskórek.

- Alternatywą dla tego typu szczotki są specjalne rękawice peelingujące. Ich ostra powierzchnia działa podobnie jak włosie szczotki i można używać ich w trakcie prysznica lub kąpieli. Możemy więc włączyć taki zabieg do relaksującej kąpieli - radzi Magdalena Meller.

Kiedy krążenie zostało już pobudzone, możemy zdecydować się na masaż bańką silikonową. Spełnia ona podobne zadania, co szczotka lub rękawica, tj. poprawia ukrwienie i rozbija tkankę tłuszczową, jednak działa na zupełnie innej zasadzie oraz powoduje inne odczucia na skórze. Osoby mające z dzieciństwa negatywne doświadczenie “stawiania baniek” szklanych nie muszą się bać - bańki silikonowe działają na zasadzie próżniowej. Aby wykonać taki zabieg, należy natłuścić skórę, a następnie zassać skórę i przesuwać delikatnie po skórze.

Na koniec masażu, o ile nie zrobiliśmy tego wcześniej przed zastosowaniem baniek silikonowych, należy wmasować w ciało porządną dawkę ulubionego balsamu nawilżającego.

Krok 3: Zabiegi na twarz

Jeśli nasze zmysły i ciało są już dopieszczone, pozostaje pielęgnacja twarzy. Podstawą powinien być peeling, który oczyści skórę i pozbawi ją martwego naskórka blokującego wchłanianie substancji aktywnych z kosmetyków.

Gdy peeling jest już za nami, warto pokusić się o masaż lub jogę twarzy. Joga twarzy pozwala na odpowiednie ćwiczenie mięśni tak, aby zachować młodszy wygląd na dłużej, a przykładowe ćwiczenia bardzo łatwo można znaleźć w internecie. Masaże także działają przeciwstarzeniowo, a ich zadaniem jest polepszenie przepływu limfy w twarzy, rozluźnienie niektórych mięśni oraz “odwrócenie grawitacji”, czyli podnoszenie tkanek twarzy.

Jeśli to dla nas za mało, możemy także zaopatrzyć się w tzw. dermaroller. Jest to urządzenie z wieloma małymi igiełkami lub wypustkami, które poprzez kontrolowane uszkodzenia stymuluje skórę do regeneracji, a więc zwiększenia produkcji kolagenu i elastyny. Regularne stosowanie dermarollerów sprawia, że skóra jest jędrniejsza i grubsza.

Zwieńczeniem SPA dla twarzy zawsze powinno być zastosowanie maseczki. Może być ona w formie kremu, który zostawiamy na całą noc lub też w płachcie, którą nakładamy tylko na konkretny czas a następnie zdejmujemy. Przygotowana w opisany wcześniej sposób skóra o wiele lepiej wchłania aktywne substancje z kosmetyków, dlatego zastosowanie maseczki jest bardzo ważne.

Taki sposób na spędzenie walentynek pozwoli nam się zrelaksować i odpocząć, a jednocześnie zrobić dla siebie coś przyjemnego. Dobrze jest jednak pamiętać, że o self-care warto dbać cały rok, a nie tylko z tej czy innej okazji.

Zobacz również:

REKLAMA

REKLAMA