[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Trendy wellness 2018

Zdrowy styl życia nie polega na codziennym ganianiu do siłowni i jedzeniu superfoods. Tu chodzi o zmianę sposobu myślenia o sobie i świecie. Zobacz, co nas będzie kręcić w najbliższym czasie.

fot. shutterstock

Woda alkaliczna

Brak dowodów naukowych na jej działanie, ale według medycyny niekonwencjonalnej woda o pH wyższym niż 7,5 (co oznacza, że ma odczyn zasadowy) jest lekiem na zakwaszenie organizmu. Możesz ją zrobić w domu za pomocą specjalnego dzbanka alkalizującego lub jonizatora wody albo po prostu dodając sody oczyszczonej do zwykłej wody. My jesteśmy sceptyczne.

fot. GettyImages

Hodowanie jedzenia

Nawet jeżeli mieszkasz w bloku i nie masz absolutnie ręki do roślin, możesz sobie sama wyhodować zdrowe ekologiczne warzywa. Jak? Oto inteligentny ogród Smart Garden 9 – samonawadniający się system w komplecie z ledową lampą. Kosztuje ok. 900 zł, a w komplecie dostajesz kapsułki z sadzonkami sałaty, bazylii czy pomidorków koktajlowych, które po umieszczeniu w ogródku natychmiast rosną.

REKLAMA

fot. GettyImages

Jedzenie jak lek

Producenci żywności odgrażają się, że będą sztucznie wzbogacać swoje produkty w składniki prozdrowotne. Nie chodzi tu o dodawanie witamin, ale na przykład kolagenu, który staje się nowym cudownym panaceum na wszystko. Jego produkcja w organizmie słabnie po 25. r.ż., a objawami tego procesu są nie tylko zmarszczki, ale też osłabienie odporności, osłabienie stawów i wiele innych dolegliwości. My mamy jednak wątpliwości, czy sztucznie wzbogacane czymkolwiek jedzenie jest „zdrowe, naturalne i bez chemii”. No, raczej nie.

fot. shutterstock

Wellness ekstremalny

Być może te dwa słowa nie występują zbyt często razem, ale nie jest powiedziane, że dobrostan możemy osiągać jedynie przez poddawanie się kojącym zabiegom. Niektóre osoby mają inny temperament i potrzebują mocniejszych wrażeń. Dla takich właśnie osób pojawiają się oferty „lodowe”. Kąpiele w lodowatej wodzie, bieganie po śniegu w Alpach, lodowe spa w Islandii i inne tego typu atrakcje łączy głównie niska temperatura oraz wiara w to, że hartowanie się podnosi odporność, konserwuje młodość i pomaga błyskawicznie schudnąć.

fot. GettyImages

Well biuro

Nowocześni pracodawcy, którym zależy na dobrych, lojalnych pracownikach, powoli rezygnują z biur typu kostka. Coraz częściej będziemy słyszeć o tym, że do projektowania biur zatrudniani są architekci specjalizujący się dotąd w projektowaniu spa. Czyli pomieszczenia będą zindywidualizowane, podzielone na strefy sprzyjające bądź to skupieniu, bądź to kreatywności albo wypoczynkowi. Nacisk położy się na czyste powietrze, odpowiednią temperaturę i wilgotność. Do pracy będziemy lecieli jak na skrzydłach, a po 17 będą musieli nas stamtąd wypędzać.

fot. GettyImages

Grzybki

Chodzi tu oczywiście o grzybki halucynogenne, których działanie na mózg w ostatnim czasie zainteresowało specjalistów. Okazuje się bowiem, że nawet jednorazowe zażycie psylocybiny – aktywnego składnika tych grzybów – może pomóc osobom cierpiącym na lekoodporną depresję. Niektórzy porównują to do „resetu” mózgu.

fot. shutterstock

Czarne menu

Kiedyś węgiel aktywny służył głównie do leczenia niestrawności, a od niedawna stał się hitem i w innych dziedzinach. Zaczęło się od kosmetyków z węglem aktywnym, mydeł, maseczek czy kremów. Obecnie coraz częściej występuje jako dodatek do potraw. Czarne lody czy czarne smoothie wyglądają może trochę dziwnie, ale możemy zapewnić z ręką na sercu, że węgiel nie zmienia ich smaku. Wielu dietetyków twierdzi, że węgiel ułatwia wchłanianie składników odżywczych i rzeczywiście sprzyja usuwaniu z organizmu toksyn.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij