Skóra odwodniona – jak ją pielęgnować?

Odwodniona skóra potrzebuje skutecznego nawilżenia. Sprawdzamy, jakich substancji warto szukać w kosmetykach.

skóra odwodniona fot. Shutterstock.com

Dlaczego zwykła woda z kranu nie przenika w głąb skóry? Czy kremy obiecujące nawilżenie skóry przez 72 godziny działają? Czym różnią się wody: termalna, komórkowa czy strukturalna? Czy po użyciu wody micelarnej trzeba umyć twarz? Jakich składników szukać na etykietach kosmetyków? Pytamy o to ekspertki.

REKLAMA

Skóra odwodniona

Skóra sucha to typ cery, a skóra odwodniona to chwilowa przypadłość. Na odwodnienie skóry największy wpływ mają suche powietrze (takie jak w samolotach), klimatyzacja, nieodpowiednia pielęgnacja, ale także zbyt intensywne ćwiczenia. Nasza skóra aż w 64% składa się z wody i w chwilach jej niedostatku w organizmie uwalnia ją ze skóry do krwi. Dlatego należy pamiętać o regularnym nawadnianiu skóry od środka – 1,5 litra płynów dziennie to absolutne minimum. Oprócz tego skóra odwodniona potrzebuje dobrze nawilżających kosmetyków – w innym przypadku będzie się bronić przed dalszą utratą wody i zacznie się przetłuszczać. W czasie 78 regeneracji unikaj agresywnych peelingów – wszystko, co podrażnia skórę, działa wysuszająco.

ZOBACZ TEŻ: Przegląd filtrów SPF do twarzy – produkty, które warto mieć w kosmetyczce

Naturalna bariera ochronna

Woda zawarta w skórze zatrzymywana jest przez produkowaną w naskórku mieszaninę substancji zwanych NMF. „Substancje te to kwas polimlekowy, mocznik, aminokwasy i kwas hialuronowy. Ten ostatni ma najsilniejsze właściwości higroskopijne, dzięki czemu gromadzi bardzo duże ilości wody. Niestety, z wiekiem jego ilość w skórze maleje i potrzebne jest wsparcie. Drugim elementem chroniącym skórę przed utratą wody jest płaszcz hydrolipidowy. Gdy zostanie zaburzony, woda ucieka. Dlatego, dbając o odpowiednie nawilżenie skóry, należy wybierać takie kosmetyki, które przede wszystkim zawierają kwas hialuronowy oraz wzmacniają barierę ochronną skóry. Aplikowane codziennie rano i wieczorem będą wspomagać działanie naturalnych mechanizmów wiążących wodę w skórze”– podkreśla biotechnolog Joanna Cabaj, doktor habilitowana, profesor Politechniki Wrocławskiej. Zatem kwas hialuronowy jest najważniejszym składnikiem nawilżającym. Znajduje się niemal w każdym fragmencie naszego ciała, jednak w skórze twarzy jest go najwięcej, bo aż 56%. „Jego podstawową funkcją jest utrzymywanie protein strukturalnych, czyli kolagenu i elastyny. To właśnie dzięki nim skóra jest odpowiednio napięta, sprężysta i elastyczna. Ponadto kwas hialuronowy charakteryzuje się szczególną zdolnością do wiązania cząsteczek wody, więc odgrywa ważną rolę w nawilżaniu skóry. Jedna cząsteczka tego związku może związać aż 4 tysiące razy więcej wody niż sama waży” – podkreśla profesor Cabaj i dodaje, że najskuteczniejsze kremy zawierają dwa rodzaje kwasu hialuronowego: wielkocząsteczkowy, który tworzy na skórze skuteczną barierę zapobiegającą odparowywaniu wody, oraz małocząsteczkowy, wnikający w naskórek, uszczelniający go i nawilżający.

Modna nanotechnologia

Do składu kremów nawilżających coraz częściej dołączają nanocząsteczki, m.in. liposomy, których zadaniem jest wprowadzenie kwasu hialuronowego w głębsze warstwy skóry. „Moc tę zawdzięczają małym rozmiarom, które umożliwiają dokładniejszą penetrację skóry. Mają też dłuższy czas uwalniania substancji czynnych oraz zdolność do zwiększania stabilności tych substancji. Nanocząsteczki tworzą także na powierzchni skóry warstwę okluzyjną, która zapobiega utracie wody przez naskórek oraz chroni barierę hydrolipidową skóry przed uszkodzeniami wywołanymi szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi” – wyjaśnia chemik medyczny mgr inż. Agnieszka Pojasek, laborantka w laboratorium badań kosmetyków (na Instagramie prowadzi profil @kremlove_). „Nanotechnologia wkracza jednak dość nieśmiało do świata kosmetyków, ponieważ wciąż niewiele wiadomo na temat krótko- i długoterminowych skutków zdrowotnych jej stosowania. Jedno jest pewne: ani nanotechnologia, ani żadne inne składniki nie zagwarantują skórze dogłębnego 48-, a tym bardziej 72-godzinnego nawilżenia. Takie napisy na opakowaniach to nic innego, jak tylko chwyt marketingowy” – ostrzega Joanna Cabaj i jeszcze raz podkreśla, że nawet najnowocześniejszy krem wciąż będzie działał jedynie powierzchniowo i nigdy nie dotrze do skóry właściwej. Pijmy dużo wody! – to klucz do sukcesu i solidnie nawilżonej skóry.

 

REKLAMA

REKLAMA

skóra odwodniona fot. Shutterstock.com

Woda wodzie nierówna

Zapewne zastanawiasz się, dlaczego woda z kranu nie nawilża skóry, a wręcz ją wysusza. Dzieje się tak, bo jej cząsteczki nie występują pojedynczo, tylko łączą się w grupy. W efekcie skupiska cząsteczek są na tyle duże, że uniemożliwia im to pokonanie bariery skóry. Co więcej, woda błyskawicznie odparowuje z powierzchni skóry, pociągając ze sobą wodę zawartą w głębszych warstwach. Stąd też bierze się uczucie ściągnięcia i przesuszenia skóry po myciu twarzy wodą z kranu. A jak to jest z popularnymi wodami termalnymi, komórkowymi, strukturyzowanymi czy micelarnymi?

„Woda to woda i nieważne, jak się nazywa – nie przeniknie do skóry właściwej i jej nie nawilży wody zawarte w kosmetyk k mają przede wszystkim a działanie pielęgnacyjne i j poprawiają wchłanianie si składników aktywnych. Działają jak aktywator” – wyjaśnia Cabaj. Którą więc wodę wybrać?

Woda termalna

Odpowiedź nie jest jednoznaczna, bo każda z nich ma nieco inne zalety. „Nasza skóra najbardziej lubi wodę termalną. Jest krystalicznie czysta i bogata w minerały oraz pierwiastki śladowe, które odżywiają skórę. Woda termalna świetnie radzi sobie również w leczeniu schorzeń dermatologicznych, jak trądzik czy atopowe zapalenie skóry. Wzmacnia barierę hydrolipidową, łagodzi podrażnienia, regeneruje. Zmniejsza także stres oksydacyjny wywołany promieniowaniem słonecznym czy zanieczyszczeniami powietrza” – podkreśla Cabaj.

Woda komórkowa

Furorę robi też woda komórkowa, która pojawiła się na rynku kosmetycznym dość niedawno, ale już zyskała miano „dobroczynnej” dla skóry twarzy. „Ma skład identyczny, jak woda występująca w komórkach człowieka. Wykazuje m.in. szerokie spektrum działania antyoksydacyjnego, dzięki czemu zapobiega uszkodzeniom spowodowanym działaniem wolnych rodników. Pomaga w nawilżaniu skóry, wzmacnia proces odnowy komórek” – wyjaśnia Agnieszka Pojasek, laborantka w laboratorium badań kosmetyków.

Woda strukturalna

W składzie niektórych kosmetyków nawilżających można znaleźć także specjalnie opatentowaną wodę strukturyzowaną. „Ma ona większą gęstość od zwykłej, co sprawia, że w tej samej objętości mieści i transportuje do skóry więcej cząsteczek kwasu hialuronowego” – tłumaczy specjalista dermatolog, dr hab. n. med. Danuta Nowicka, autorka podręczników z kosmetologii, twórczyni i właścicielka marki kosmetycznej Dr Novicka.

Woda micelarna

Pod tą nazwą kryje się roztwór, zawierający detergenty, czyli micele, które składają się z cząstek hydrofilowych (wodnych) i lipofilowych (tłuszczowych). Te pierwsze łączą się z kurzem i innymi zanieczyszczeniami, a te drugie z sebum i – w przypadku makijażu – z jego resztkami. Sama woda micelarna nie nawilża skóry, ale dodatkowe składniki zawarte w płynie micelarnym już tak. Płyny do demakijażu na bazie wody micelarnej są rzeczywiście mniej drażniące niż inne formuły do demakijażu. Nie naruszają bariery hydrolipidowej, sprawdzają się też w przypadku skór wrażliwych. „I, co najważniejsze, mimo że micele zyskały sławę delikatnych, nadal są substancjami chemicznymi. Dlatego bez względu na to, co jest napisane na opakowaniu preparatu do demakijażu, na koniec umyj twarz wodą, a następnie nałóż odpowiedni kosmetyk nawilżający, najlepiej serum, a na to krem” – przypomina doktor Nowicka.

ZOBACZ TEŻ: Dobre i tanie kosmetyki: 30 perełek do 30 zł

Zobacz również:
Ponad 700 biegaczy, w tym ponad 400 biegaczek wzięło udział w ankiecie zorganizowanej wspólnie przez Women’s Health i Runner’s World, by sprawdzić, czy czujemy się bezpiecznie, biegając.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA