Rozszerzone pory – jak zmniejszyć ich widoczność

Do tej pory na  rozszerzone pory narzekały dziewczyny z tłustą skórą, kobiety w ciąży i amatorki opalania bez filtrów. Jednak ostatnio walka  z widocznymi porami przybrała rozmiary epidemii – coraz więcej kobiet, i to w każdym wieku, szuka sposobów na idealnie gładką skórę.

pororeksja Shutterstock.com

Amerykańscy specjaliści od fobii zdefiniowali nowe zaburzenie: poreksję – obsesyjną walkę z widocznymi porami na twarzy. I nie mają wątpliwości, że źródłem tej obsesji jest Instagram, a raczej jego filtry wygładzające najdrobniejsze nierówności na skórze. Do gabinetów dermatologicznych zgłaszają się kobiety w każdym wieku, od nastolatek po emerytki, z żądaniami usunięcia z ich twarzy widocznych „dots”. Te „dots” to nic innego jak ujścia mieszków włosowych i gruczołów łojowych, które występują na całej skórze – tylko na twarzy mamy ich około 300 tysięcy. Większość z nich jest niewidoczna, ale te w okolicach nosa, policzków i brody potrafią niekiedy nieźle napsuć nam krwi.

REKLAMA

Czy rozszerzone pory to dolegliwość, którą trzeba leczyć?

To zależy. Niektóre grupy etniczne, jak Hindusi czy mieszkańcy Afryki, mają naturalnie większe pory niż inni – jest to prawdopodobnie związane z wysoką temperaturą otoczenia i koniecznością bardziej efektywnego chłodzenia organizmu przez odparowywanie potu. Mężczyźni mają grubszą skórę niż kobiety, na której pory są bardziej widoczne (za to mają mniej zmarszczek). Nastolatki, zwłaszcza te zmagające się z trądzikiem, mają okresowo powiększone pory. Pory powiększają się u większości z nas podczas miesiączki – wtedy zwykle narzekamy na wygląd skóry.

pororeksjaShutterstock.com


Posiadaczki skór tłustych i kobiety po menopauzie, szczególnie te, które w młodości lubiły się opalać, mają powód do narzekania znacznie częściej niż kilka dni w miesiącu – one zwykle borykają się z widocznie powiększonymi porami. Rozszerzenie porów powodują maści i leki ze sterydami, dlatego nie należy ich stosować przez długi czas. Niewłaściwie leczony trądzik, niewłaściwa pielęgnacja skóry tłustej czy częste chodzenie spać bez zmywania makijażu również może skutkować utrwalonym rozszerzeniem porów. Trzeba jednak zaznaczyć, że widoczne pory na twarzy to problem estetyczny, a nie dermatologiczny, co nie znaczy, że dermatolodzy go lekceważą, zwłaszcza w przypadkach posiadaczek tłustej skóry.

ZOBACZ TEŻ: Kwas salicylowy na twarz - jak to działa?

Kiedy iść do dermatologa?

Zawsze, kiedy masz objawy trądziku i przetłuszczającej się skóry. Jej niewłaściwa pielęgnacja może doprowadzić do utrwalonego rozszerzenia porów. Najczęściej popełniane błędy to stosowanie zbyt wysuszających kosmetyków, np. z dodatkiem alkoholu, które nadprodukcji sebum nie likwidują, za to przesuszają naskórek, który reaguje powiększeniem porów. Zbyt agresywne peelingi i samodzielne wyciskania zaskórników też mogą skutkować rozszerzeniem ujść gruczołów łojowych.

Przyczyn trądziku może być wiele – od zaburzeń hormonalnych, przez infekcje bakteryjno-grzybicze, po złą dietę i niewłaściwą pielęgnację cery naczynkowej – tylko specjalista jest w stanie je rozpoznać i zastosować odpowiednią terapię. W jednym przypadku pomogą doustne antybiotyki, w innym zewnętrzne maści, w jeszcze innym terapia retinoidami. Leczenie się na własną rękę tylko przedłuża problem i zwiększa ryzyko komplikacji.

SPRAWDŹ TEŻ: Jak zadbać o cerę tłustą?

Co możesz zrobić sama?

Okazuje się, że bardzo dużo, i to zarówno profilaktycznie, jak i minimalizując już istniejące zmiany.

Oczyszczanie twarzy

To jeden z najważniejszych zabiegów. Skóra w zależności od pory dnia pełni różne funkcje – w dzień chroni organizm przed wpływem czynników zewnętrznych, w nocy regeneruje się. Jeżeli często chodzisz do łóżka z niezmytym makijażem, wówczas skóra nie może oddychać i automatycznie rozszerza pory. Do mycia twarzy nigdy nie używaj mydła; mydło to zasada, a zdrowa skóra ma odczyn lekko kwaśny. Najlepsze do mycia są łagodne żele micelarne, które oczyszczają skórę, ale jej nie wysuszają. Żel micelarny najpierw możesz nałożyć na twarz jak mleczko i zetrzeć chusteczką pierwszą warstwę makijażu, a potem umyć nim twarz przy użyciu wody.

Wypróbuj: Cetaphil EM Emulska micelarna do mycia, 250 ml, ok. 50 zł.

pororeksjaProducent

Peelingi kwasami

Zrezygnuj z peelingów mechanicznych, bo mogą tylko pogorszyć sprawę. Przy tłustej skórze i rozszerzonych porach dobrze sprawdzają się łagodne kwasy AHA i BHA i kwas salicylowy. Możesz stosować je dwa razy w tygodniu, ale tylko wtedy, gdy nie masz na twarzy aktywnych stanów zapalnych. Jeżeli chcesz używać mocniejszych kwasów do głębszego złuszczania, powinnaś to robić pod okiem dermatologa, bo sama możesz przesuszyć nimi skórę i efekt będzie odwrotny do zamierzonego.

Wypróbuj: The Ordinary, AHA 30% + BHA 2%, Peeling solution, 30 ml, ok. 40 zł 

pororeksjaProducent

Stosuj naprzemiennie z peelingami maseczki na bazie glinki lub aktywnego węgla. Takie maseczki dwa razy w tygodniu oczyszczają pory, powodują mniejsze świecenie się skóry – twarz wygląda bardziej świeżo, a pory stają się mniej widoczne. Jeżeli masz cerę naczynkową i skłonność do zaczerwienionych policzków wypróbuj maseczki z różową glinką, która wzmacnia naczynia krwionośne, wyrównuje koloryt skóry, ujędrnia ją i wycisza zaczerwienienia.

Wypróbuj: Mary Kay, Pink Clay Mask, 80 ml, ok. 90 zł 

pororeksjaProducent
 

W dzień stosuj wysokie filtry UVA i UVB

W ciągu dnia stosuj kremy z wysokim filtrem ochronnym. Słońce wysusza skórę i powoduje rozszerzenie porów. Wiedzą o tym te dziewczyny, które kiedykolwiek zmagały się z trądzikiem; pod wpływem słońca wygląd skóry ulega chwilowej poprawie, a potem następuje gwałtowne pogorszenie jej kondycji. Poza tym, promienie słoneczne niszczą kolagen, skóra z czasem staje się bardziej wiotka i ma skłonność do powiększania porów. Pułapka polega na tym, że amatorki opalania bez filtrów przekonają się o tym po 40. roku życia, kiedy już jest za późno na zatrzymanie tego procesu.

Wypróbuj: Ava, Krem do twarzy, wysoka ochrona przeciwsłoneczna bez efektu bielenia, SPF 50, 50 ml, ok. 40 zł

pororeksjaProducent

Nocą głęboko nawilżaj

W przypadku skóry tłustej najczęstszą przyczyną rozszerzenia porów jest wysuszenie wierzchniej warstwy naskórka przez stosowanie różnych środków odkażających, toników na bazie alkoholu czy zbyt agresywnych peelingów. Sebum cofa się wówczas w głębsze warstwy skóry, a ujścia gruczołów łojowych ulegają powiększeniu.  Dlatego skóra tłusta wymaga intensywnego nawilżenia, zwłaszcza nocą. Oprócz tego, że powinnaś zadbać o odpowiednią wilgotność powietrza w twojej sypialni, picie dużej ilości wody w ciągu dnia, to przed położeniem się spać musisz nawilżyć skórę.

Wypróbuj: KireSkin, 72 h Nawilżająca całonocna maska czarna herbata i arbuz, 50 ml, ok. 110 zł 

pororeksjaProducent

Stosuj bazy pod makijaż

Jeżeli masz rozszerzone pory, nie możesz stosować żadnych rozświetlaczy – wszystkie bazy, podkłady, pudry z efektem „glow” tylko podkreślą widoczność porów. Nie powinnaś również używać baz z silikonem – wyrównują powierzchnię skóry, ale zatykają pory, które w rezultacie rozszerzają się jeszcze bardziej. W drogeriach można kupić podkłady adresowane do skór z rozszerzonymi porami, niektóre z nich są naprawdę skuteczne. Na bazę należy nałożyć krem BB wyrównujący koloryt skóry lub podkład lekko kryjący. I pamiętaj o regularnym oczyszczaniu gąbek i pędzli do makijażu.

Wypróbuj: Benefit, The Porefessional, baza pod makijaż zmniejszająca widoczność porów, 22 ml, ok. 190 zł

pororeksjaProducent

Zabiegi zmniejszające pory

Dobre efekty daje mikrodermabrazja laserem CO2, serie peelingów medycznych (kwasami lub aktywnym węglem) połączone z mezoterapią igłową, która natychmiast nawilża i odżywia skórę. Przy skórze dojrzałej lub z widocznymi bliznami potrądzikowymi poleca się reserfacing laserowy, polegający na usunięciu wierzchniej warstwy skóry. Przy skórach tłustych dobre efekty daje tzw. baby botox, czyli miejscowe ostrzyknięcie rozcieńczoną toksyną botulinową, co nie tylko wygładza skórę, ale również zmniejsza wydzielanie sebum.

ZOBACZ TEŻ: Jak zmniejszyć trądzik dzięki diecie?

Zobacz również:
Sięgnięcie małpy okaże się wyzwaniem dla całego Twojego ciała, a zwłaszcza dla poczucia równowagi. To ćwiczenie, które świetnie nadaje się na rozgrzewkę przed przysiadami z naprawdę ciężką sztangą albo sprintem, ale też jest doskonałe samo w sobie – bo pozytywnie wpływa na koordynację ruchową, propriocepcję oraz zakresy ruchu w całym niemal ciele.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA