REKLAMA

Perfumy podróbki, krem ze śluzem ślimaka i inne triki dla urody [NEWS WH]

Jak nie dać się nabrać i trafnie odróżnić podróbkę od oryginału perfum? Dlaczego powinnaś postawić na krem ze śluzem ślimaka?Jak poradzić sobie z maskowaniem różnych niedoskonałości cery? Przedstawiamy kilka informacji, które rozwieją wątpliwości.

perfumy, podróbki, lupa fot. GettyImages

Wystarczy wpisać w Google hasło "podrabiane perfumy", a wyskoczy wiele informacji o zatrzymanych grupach przestępczych, które produkowały i handlowały podróbkami perfum światowych marek.

Dlatego jeżeli planujesz kupić nowy zapach przez internet lub w nieautoryzowanej perfumerii, bądź czujna, bo możesz się nadziać.

Zapytaliśmy Martę Siembab – senselierkę (ekspertkę od zapachów), na co zwrócić uwagę, aby nie dać się oszukać. Jeśli chcesz wiedzieć, jak rozpoznać podróbkę, musisz wiedzieć, jak wygląda i pachnie oryginał. Cały projekt perfum – od zapachu po opakowanie, włączając w to czcionkę i elementy druku. Jeśli litery są nie takie, brakuje tłoczeń czy złoceń, nie jest to oryginał.

Jeśli ktoś Ci mówi, że zapach jest tańszy, bo pochodzi z "drugiej linii produkcyjnej", to bzdura – po prostu sprzedaje fałszywki. Podróbka może nawet pachnieć dłużej niż oryginał, jednak ten zapach będzie płaski, nie będzie się rozwijał, od rana do wieczora będzie mocno i męcząco „krzyczał”.

Jeżeli produkt nie ma tzw. karty charakterystyki, informującej, z jakich składników go skomponowano, to kupiliśmy podróbkę.

REKLAMA

REKLAMA

krem mat.producenta

Na pewno natknęłaś się na reklamy kosmetyków ze śluzem ślimaka i pewnie jak większość z nas traktowałaś je podejrzliwie. Ale okazało się, że to naprawdę działa.

Śluz zawiera najważniejsze dla pielęgnacji skóry substancje, m.in: mucynę, alantoinę, kwas glikolowy i witaminy - głównie A, C i E. Dlatego kremy z tym składnikiem poradzą sobie z większością problemów z cerą.

 

REKLAMA

skóra, krem, pielęgnacja twarzy fot.Shuterrstock
fot.shuterrstock

Dziewczyny, które mają tylko jeden problem ze skórą są prawdziwymi szczęściarami. Mogą wtedy nakładać jeden rodzaj maski.

Ale gdy na policzkach masz suchą skórę, a tłustą na czole i nosie, nie męcz całej twarzy ciężką maseczką z glinki.

Rozdziel zadania – wsmaruj glinkę w strefę T, a na policzkach rozprowadź maseczkę nawilżającą, np. z wit. A, E lub łagodzącym aloesem. To jest właśnie multimasking, czyli jednoczesne nakładanie kilku maseczek na twarz.

Zobacz także: Domowe maseczki do twarzy z glinką - sprawdzone przepisy

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA