[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Makijażowy test WH: Lekki podkład na lato

Podkład idealny? Czy taki w ogóle istnieje? Tego Wam nie powiem. Mogę powiedzieć za to, że znalazłam swojego Świętego Graala wśród lekkich podkładów na lato. 

podkład MAC Face and Body

Latem podkładowe reguły gry nieco się zmieniają. W trakcie upałów stawiam na lekkie i zarazem trwałe formuły, które się nie zwarzą i nie spłyną z twarzy razem z potem. Zależy mi na świeżym wyglądzie i wyrównaniu kolorytu oraz na tym, by podkład nie zbierał się w zmarszczkach i nie wchodził w pory.

Moja cera jest wybitnie sucha i w związku z tym problem suchych skórek nie jest mi obcy. By nie kusić losu, unikam podkładów o matowym wykończeniu. Unikam ich także ze względu na to, że nie lubię, gdy podkład widocznie odznacza się na twarzy. Stawiam na formuły, które stapiają się z cerą i tworzą subtelny, zdrowy efekt, a ja wyglądam na wypoczętą, jak po relaksującym weekendzie w SPA.

 

 

Pojemność i cena

MAC Face and Body dostępny jest w dwóch pojemnościach - 50 ml i 120 ml. Opakowanie o mniejszej pojemności kosztuje 129 zł, natomiast to ponad 2 razy większe - 158 zł. Jasne, zgodzę się z tym, że 150 zł za podkład to sporo. Warto jednak pamiętać, że standardowa pojemność fluidów to 30 ml i jeśli przeliczymy stosunek ceny do pojemności MAC’a, wyjdzie nam niecałe 40 zł. Można to potraktować jako taką makijażową inwestycję, prawda? :)

Gama kolorystyczna

Moja cera jest bardzo jasna i żółtawa, dlatego postawiłam na najjaśniejszy odcień - C1. Jest on dość jasny i zawiera żółte podtony - można go porównać do koloru NC15 z innych serii podkładów z MAC. Dla dziewczyn o alabastrowej cerze może okazać się zbyt ciemny, ale mam dobrą wiadomość: Face and Body występuje także w kolorze białym, dzięki czemu nawet jeśli jesteś jasna jak laleczka z porcelany, z powodzeniem możesz poeksperymentować i uzyskać idealny dla siebie odcień. Dziewczyny o ciemniejszych karnacjach też z pewnością znajdą kolor odpowiedni dla swojej cery - w sumie jest ich 11. Warto zaznaczyć, że podkład nie oksyduje po nałożeniu na twarz.

Formuła

Face and Body to podkład na bazie wody, bez silikonów, które zostały zastąpione gumą arabską. Jej obecność w składzie zapewnia wodoodporność. W skrócie - jeśli podczas upału po Twoim czole będą ciekły strużki potu, podkład zostanie w miejscu i nie spłynie pozostawiając na twarzy nieestetyczne, rozmazane smugi. Podkład jest mocno lejący, ale w kontakcie ze skórą wyraźnie gęstnieje. Ponadto ma właściwości nawilżające i tworzy na twarzy “mokry efekt”.

 

 

Brak filtra UV

Mówią, że ideały nie istnieją i MAC Studio Face and Body potwierdza tę regułę. Ma lekką formułę, jest na bazie wody, nawilża, nie podkreśla suchych skórek, daje efekt wypoczętej i promiennej skóry, ale… No właśnie, jest jedno, bardzo duże ALE. Podkład nie zawiera filtra UV. Muszę przyznać, że za to trochę się nie lubimy. Gdyby nie brak UV, byłby idealnym fluidem na lato. No ale nie można mieć wszystkiego. Pozostaje ratować się lekkimi kremami z filtrem (na przykład matującym kremem Ziaja Med z filtrem SPF 50+) lub bazami pod makijaż z filtrem UV (jak na przykład baza rozświetlająca Make Up For Ever UV Prime SPF 50 lub nieco tańsza opcja - AA Beauty Primer 360 z filtrem SPF 20).

Opakowanie

Buteleczka jest dość solidna, wykonana z dobrej jakości tworzywa sztucznego. Najbardziej lubię podkłady z pompką - łatwo dozować nią odpowiednią ilość produktu. Face and Body nie posiada pompki, ma za to dzióbek z zakrętką. Przed pierwszym użyciem miałam obawy, że takie opakowanie w połączeniu z mocno lejącą formułą utrudni dozowanie i będzie się wylewać. Ku mojemu zaskoczeniu, żaden z wymienionych problemów nie wystąpił - dozowanie jest bezproblemowe, a opakowanie nie zawodzi nawet w podróży (nigdy nie zdarzyło mi się, żeby podkład wylał się w kosmetyczce).

 

 

Aplikacja

Jestem absolutną fanką Beauty Blendera i nie wyobrażam sobie nakładania podkładu w inny sposób, niż zwilżoną, miękką gąbeczką. I tu podkład dostaje dużego minusa. Ze względu na to, że jest on na bazie wody i ma lejącą formułę, gąbeczka wchłania ogromne ilości produktu i utrudnia budowanie krycia. Do nakładania Face and Body najlepiej sprawdzają się palce. Dodatkowym atutem “ręcznego” aplikowania fluidu jest fakt, że podczas wpracowywania go w skórę, robi się bardziej gęsty i tym samym zwiększa się jego krycie. Antyfankom używania palców jako narzędzi kosmetycznych polecam użycie pędzla do podkładu (choć w tym przypadku jednak palce for the win). 

Krycie

Krycie podkładu określiłabym jako lekkie do średniego. Jedna warstwa produktu delikatnie wyrówna koloryt, ale nie zakryje widocznych wykwitów i mocnych przebarwień. Na szczęście krycie można budować. Ja z reguły nakładam dwie lub trzy warstwy - taka ilość w zupełności mnie satysfakcjonuje. Nie zmagam się z większymi problemami skórnymi. Wiadomo, czasem zdarzy się pryszcz i mogę też ponarzekać na mocne cienie pod oczami oraz lekkie przebarwienia w okolicy ust, ale przecież od czego są korektory!

Wykończenie

Podkład ma satynowe wykończenie. Nie zastyga i pozostawia na twarzy lepką, mokrą warstwę, którą warto przypudrować, by zapobiec jego migrowaniu. Przypudrowany świetnie utrzymuje się na twarzy przez cały dzień, nie wchodzi w zmarszczki, wygładza pory, nie warzy się i nie tworzy efektu maski. Na cerach suchych tworzy piękny, zdrowy i promienny efekt, sprawia wrażenie jakby stapiał się ze skórą. W przypadku cer tłustych sprawa ma się nieco inaczej. Podkład może się na nich wyświecać w trakcie dnia, nawet jeśli został wcześniej przypudrowany. Jeśli jednak zależy Ci na tym, by mimo to go wypróbować, zawsze możesz poeksperymentować z bazami matującymi lub zaopatrzyć się w zapas bibułek.

Łączenie z innymi produktami

Na co dzień używam korektora pod oczy - czasem jest to MAC Pro Longwear, czasem Catrice Liquid Camouflage, czasem sięgnę po coś jeszcze innego. Podkład świetnie łączy się z każdym z nich. Po przypudrowaniu konturowanie na sucho nie sprawia żadnych kłopotów. Jeśli chodzi o konturowanie na mokro - trudno mi powiedzieć, ponieważ Face and Body stosuję do dziennych, delikatnych makijaży, w których rezygnuję z mocniejszego konturowania. Równie dobrze przebiega współpraca podkładu z różnymi pudrami.

Trwałość

Moim zdaniem w kwestii trwałości ten podkład to fenomen. Lekka formuła i niewielkie krycie sugerują, że jego trwałość nie będzie powalać na kolana. Tymczasem okazuje się, że to delikatne, wodoodporne cudo tworzy naprawdę solidną warstwę, która utrzymuje się na mojej twarzy od rana do powrotu do domu, nawet jeśli po drodze zahaczę o siłownię. Nie zauważyłam, żeby podkład ścierał się z twarzy. Wiadomo, nie ma co porównywać jego trwałości z gęstymi podkładami zastygającymi, ale jeśli weźmiemy pod uwagę inne podkłady o podobnej formule - wyrasta nam solidny faworyt.

PLUSY: 

 minus jest trwały

 minus stapia się ze skórą

 minus nie wchodzi w zmarszczki

 minus nie tworzy efektu maski, wygląda świeżo i naturalnie

 minus lekka formuła

 minus jest wodoodporny

 minus dobra cena w stosunku do jakości 

MINUSY:

 minus trzeba go nakładać palcami, gąbeczka wsiąka dużo produktu

 minus może nie sprawdzić się na cerach tłustych - świecenie w trakcie dnia

 minus nie zawiera filtra  UV

Masz na oku kosmetyk i przed zakupem chciałabyś dowiedzieć się czy warto w niego inwestować? Koniecznie daj znać w wiadomości na fanpage'u Women's Health Polska na Facebooku! Czekam na Wasze propozycje. 

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij