Ekologiczna moda to ściema. Najlepsze w rankingach marki oceniono zaledwie na tróję

Najnowszy raport organizacji Stand.earth jasno pokazuje, że zapewnienia producentów o podejmowanych przez nich działaniach na rzecz zrównoważonej mody to raczej granie pod publikę niż rzeczywiste kroki mogące wpłynąć na powstrzymanie katastrofy klimatycznej. Wśród 47 wziętych pod lupę firm odzieżowych najbardziej eko okazały się być marki sportowe.

ekologiczna moda fot. shutterstock.com

Branża modowa odpowiada za 8% globalnej emisji gazów cieplarnianych. Największym grzechem producentów odzieży jest gigantyczne zużycie paliw kopalnych.

Opublikowany w sierpniu raport Międzyrządowego Zespółu ds. Zmian Klimatu (IPCC) "Climate Change 2021: the Physical Science Basis" nie pozostawia złudzeń, że przyszłość naszego gatunku jest zagrożona i jeśli nie podejmiemy zdecydowanych działań na rzecz redukcji emisji dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych, nie powstrzymamy wzrostu globalnego ocieplenia o 1,5-2°C w w następnych dziesięcioleciach. Aby temu zapobiec należy jak najszybciej zredukować zużycie paliw kopalnych.

Jednym z największych trucicieli środowiska jest branża modowa, która odpowiada za około 8% globalnej emisji gazów cieplarnianych. Producenci odzieży mają wiele na sumieniu, a ich największym grzechem jest uzależnienie swojej działalności od paliw kopalnych. Wysokoemisyjna energia (czyli ta pochodząca z węgla) wykorzystywana jest do przetwarzania materiałów i produkcji odzieży, butów i akcesoriów, a następnie do ich transportu wielkimi kontenerowcami zatruwającymi morza i oceany. Ogromnym problemem jest także sięganie po włókna z tworzyw sztucznych (np. powstający z ropy naftowej poliester), a także zanieczyszczanie środowiska w krajach, w których działają fabryki ubrań.

Pod naciskiem konsumentów, wykazujących się coraz większą świadomością ekologiczną, producenci rozpoczęli działania mające na celu pokazanie, że ich marki są eko-friendly. Według sloganów reklamowych potentaci odzieżowi zajmują się produkcją, dystrybucją i sprzedażą ubrań w myśl zasad gospodarki zrównoważonej. Jak te zapewnienia mają się do rzeczywistości?

ZOBACZ TEŻ: Raport IPCC: jeśli nie zmienimy swojego postępowania, czeka nas nieuchronna katastrofa 

REKLAMA

Cel: ograniczenie zużycia paliw kopalnych

Najnowszy raport kanadyjsko-amerykańskiej organizacji ekologicznej Stand.earth "Fossil-Free Fashion Scorecard 2021" pokazuje, że większość firm zamiast naprawdę zadbać o działanie z większym poszanowaniem dla środowiska naturalnego, stawia na marketing, by pod przykrywką bycia eko, wciąż przyczyniać się w ogromnym stopniu do ocieplenia klimatu. Co najgorsze, przedstawiciele branży modowej niespecjalnie planują coś z tym robić.

Przygotowując raport, pod lupę wzięto 47 wiodących firm odzieżowych: od sieciówek typu H&M poprzez producentów odzieży sportowej jak Nike aż po luksusowe marki typu Prada. Oceny końcowe przyznawano według amerykańskiej skali szkolnej – od F do A (gdzie F oznacza ocenę najsłabszą, a A – najwyższą). Punktacja zależała od tego, jakie działania podjęły poszczególne marki na rzecz zmniejszania negatywnego wpływu na środowisko. Specjaliści z organizacji Stand.earth przyznawali noty, biorąc pod uwagę pięć czynników:

  1. Zaangażowanie i transparentność
    Zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych o 55% lub więcej do 2030 roku oraz ujawnienie emisji i zużycia energii w całym łańcuchu produkcji i dostaw.
  2. Energooszczędna produkcja
    Postęp w zwiększaniu wykorzystania energii odnawialnej i efektywności energetycznej oraz stopniowe wycofywanie węgla na wszystkich poziomach do 2030 roku.
  3. Wykorzystanie energii odnawialnej
    Domaganie się od decydentów rządowych zwiększonych celów redukcji emisji i polityki w zakresie energii odnawialnej w celu zapewnienia dostępu do odnawialnych źródeł energii w krajach produkcyjnych.
  4. Niskie zużycie węgla
    Stopniowe wycofywanie tkanin z paliw kopalnych (takich jak poliester), materiałów drewnopochodnych i skóra oraz bawełny nieorganicznej lub nieregenerującej się, a także przejście w kierunku recyklingu i obiegu zamkniętego.
  5. Zrównoważona dystrybucja
    Zmniejszenia zanieczyszczenia klimatu przez ograniczanie żeglugi na rzecz innych, bezemisyjnych rozwiązań w sektorze infrastruktury dostawczej.

Marki sportowe najbardziej eko

ŻADNA z przeanalizowanych firm nie trzymała oceny najwyższej.

Najsmutniejszym wnioskiem płynącym z raportu jest fakt, że, pomimo robienia sobie zielonego marketingu i chwytliwych sloganów reklamowych, ŻADNA z przeanalizowanych firm nie trzymała oceny najwyższej.

Najlepszą notę B- (czyli czwórkę minus) otrzymała zaledwie jedna firma – szwajcarska marka outdoorowa Mammut. Trójami, czyli ocenami C, może "pochwalić" się dziewięć brandów. Co ciekawe, wśród nich aż sześć to marki sportowe. Dziesięć marek, które wypadły w rankingu najlepiej:

  1. Mammut – ocena B-
  2. Nike – ocena C+
  3. Asics – ocena C
  4. Levi’s – ocena C
  5. Puma – ocena C
  6. VF Corp – ocena C
  7. Adidas – ocena C-
  8. Arc’Teryx – ocena C-
  9. H&M – ocena C-
  10. Patagonia – ocena C-

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Koniec plastikowej mody – tkaniny biodegradowalne już w 2022 

Niedostateczne starania

Na ocenę D zasłużyło 17 firm, w tym zarówno duże sieciówki (Indetix czy C&A), brandy sportowe (Salomon), jaki i luksusowe typu Chanel czy Burberry. Wśród najgorzej ocenionych marek, czyli tych, które otrzymały ocenę F (przeliczając na nasze – jedynkę), znajdziemy również przedstawicieli wszystkich segmentów: duże sieciówki jak Primark, ale także luksusowe brandy jak Giorgio Armani czy Prada. Trochę wstyd.

Smutna prawda

Aby ograniczyć globalne ocieplenie do poziomu poniżej 1,5 ℃, według ustanowionej w 2018 roku Karty Klimatycznej ONZ dla branży modowej ustalono, że do 2030 roku firmy powinny zredukować emisję gazów cieplarnianych o 30%. Jednak eksperci organizacji Stand.earth alarmują, że to zdecydowanie za mało, sugerując jednocześnie zalecaną redukcję o 55%.

Niestety według raportu zaledwie trzy z przebadanych marek (Asics, Mammut i REI Co-op) zobowiązały się do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych w całym łańcuchu swojej działalności o co najmniej połowę do 2030 roku (odpowiednio: 63%, 55% i 55%). Z wyjątkiem Burberry (46%), Allbirds (42%), American Eagle Outfitters (40%), H&M (41%) i Levi's (40%), wszystkie inne firmy wyznaczyły cele redukcji emisji w łańcuchu dostaw o 30% lub niższe, a i tak nie mamy pewności, że te cele osiągną.

Najwyższa pora, by marki modowe czas, wysiłki i pieniądze wkładane w reklamę (a raczej greenwashing) przekierowały na rzeczywiste starania o powstrzymanie katastrofy klimatycznej, za którą w końcu w ogromnym stopniu są odpowiedzialne.

Źródło

Raport Stand.earth "Fossil-Free Fashion Scorecard 2021"

Zobacz również:
I znowu grudzień nas zaskoczył – na horyzoncie imprezy świąteczne i sylwester, a my musimy spłaszczyć brzuch w tydzień. Kto nigdy nie zaspał z wypracowaniem sylwetki na czas, niech pierwszy rzuci kettlem! Większość z nas w cuda oczywiście nie wierzy, ale czasami próby na ostatniej prostej dają całkiem niezłe efekty. Od czego trzeba zacząć?
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA