Błędy higieniczne, które są groźne dla zdrowia [ekspert radzi]

Od kosmetyczek wymagamy przestrzegania zasad higieny, a we własnych domach nieświadomie popełniamy błędy. Sprawdź, jak ustrzec się przed ich przykrymi konsekwencjami.

błędy higieniczne fot. Shutterstock.com

Pielęgnację skóry masz w małym paluszku, a dobrze oczyszczona skóra to Twój znak rozpoznawczy? Brawo! Zanim jednak wręczymy Ci order czyścioszka, sprawdź, czy prawidłowo aplikujesz i przechowujesz kosmetyki. Ostrzegamy: możesz być zaskoczona.

Używam jednego kremu SPF przez kilka sezonów

Czy bardzo grzeszę? – 4/5

Sezon wakacyjny już dawno za nami, a Ty nadal przechowujesz resztki kremów SPF na łazienkowych półkach? Błąd! „Wykazano, że w czasie dwutygodniowych wakacji, pomimo stosowania emulsji do opalania zgodnie z zaleceniami producenta, ulega ona skażeniu mikrobiologicznemu. Kontrola po rocznym przechowywaniu i ponownym stosowaniu emulsji w czasie urlopu wykazały, że liczba drobnoustrojów zbliżała się do poziomu przekraczającego bezpieczny limit” – ostrzega Julia Brylak.

Prosta zmiana Ekspertka radzi, by wprowadzić zasadę: jedno opakowanie kremu z filtrem SPF na jedne wakacje.

Używam kosmetyków w kostce

Czy bardzo grzeszę? – 3/5

Gdy na rynku zaczęły pojawiać się mydła w formie żelów i emulsji, notowania mydeł w kostce wyraźnie spadły. Przez pewien czas ich popularność sukcesywnie malała, do czasu, gdy do branży kosmetycznej przebojem wdarł się trend eko. Kosmetyki bez plastikowych opakowań znów stały się pożądane. Tym razem w zgrabnych prostopadłościanach zamknięto mydła, ale także bardziej zaawansowane formuły, jak szampony i odżywki do włosów oraz kosmetyki do mycia twarzy. Pytanie brzmi, czy to, co dobre dla planety, nie szkodzi zdrowiu? „Używanie kosmetyków czy mydła w kostce nie jest błędem samym w sobie – mydła są z reguły bezwodne i często ze względu na skład chemiczny nie podlegają ocenie mikrobiologicznej – wyjaśnia ekspertka. – Błędem higienicznym może być złe przechowywanie mydła w kostce – w zamkniętych pojemnikach lub w zastoinach wodnych. Takie warunki mogą powodować wzrost mikroorganizmów”.

Prosta zmiana Zwróć uwagę na to, by po użyciu odłożyć kosmetyk w kostce w miejscu, w którym będzie mógł wyschnąć. Użyj stojaka lub podkładki, zapewniającej dostęp do powietrza i umożliwiającej odpływ wody.

Kupuję kosmetyki w słoiczkach XXL

Czy bardzo grzeszę? – 4/5

Z punktu widzenia mikrobiologii mniejsze pojemności kosmetyków są zdecydowanie bezpieczniejszym wyborem. Zwłaszcza jeśli mowa o produktach pakowanych w słoiczki. „Kiedy kupujemy duży kosmetyk w słoiku, rośnie ryzyko, że nie wyrzucimy go – tak jak zaleca producent – po upływie daty ważności, bo po prostu będzie nam szkoda wyrzucić coś, na co wydaliśmy pieniądze, i jest jeszcze tego dużo. Dlatego jeśli wiemy, że nie zużyjemy dużego opakowania kosmetyku przed końcem jego przydatności – lepiej wybierać mniejsze” – radzi nasza ekspertka. Czy to oznacza, że jeżeli w swojej kolekcji masz pokaźną liczbę produktów w słoikach, to powinnaś natychmiast się ich pozbyć? Nie. Wystarczy, że zachowasz odpowiednią higienę podczas aplikowania produktów. Do wyjęcia kremu użyj specjalnej łopatki lub czystego palca. I zawsze kontroluj datę przydatności.

Prosta zmiana Mierz siły na zamiary. Nie kupuj ogromnych opakowań, jeśli wiesz, że nie zdążysz ich zużyć. W miarę możliwości wybieraj produkty pakowane w buteleczki typu airless lub po prostu w takie, które mają pompkę.

Nie domykam opakowań kosmetyków

Czy bardzo grzeszę? – 5/5

To nagminnie popełniany błąd, który, choć wydaje się błahy, w rzeczywistości stanowi realne zagrożenie dla zdrowia. „Za każdym razem, kiedy nie zamkniemy szminki, kredki, palety cieni czy kremu w słoiku, do produktu mogą dostać się zanieczyszczenia, w tym mikrobiologiczne. Nie powinnyśmy używać już szminki lub kredki, jeśli zgubimy nakrętkę bądź otworzą się nam one w torebce” – mówi ekspertka. Często zdarza się również, że nie domykamy opakowań kosmetyków pod prysznicem, przez co z łatwością może dostać się do nich woda. To również może negatywnie wpłynąć na zdrowie. „Działając w ten sposób, rozcieńczamy zawarty w nich układ konserwujący i zapraszamy do rozwoju bakterie lubiące wodę. Jedną z takich bakterii jest Pseudomonas aeruginosa, tzw. zielona bakteria, która często powoduje zakażenia błon śluzowych i paznokci” – dodaje specjalistka.

Prosta zmiana Zawsze dwa razy sprawdzaj zatyczkę przed wrzuceniem kosmetyku do torebki i przed odstawieniem na półkę pod prysznicem. A jeśli zdarzy Ci się wpadka – wyrzuć bez żalu.

Pożyczam kosmetyki koleżankom

Czy bardzo grzeszę? – 5/5

Pewnie pamiętasz z lekcji biologii, że każdy człowiek ma swój unikatowy zestaw mikroorganizmów bytujących na skórze, zwany mikrobiomem. W całym tym tłumie drobnoustrojów mogą znaleźć się również bakterie chorobotwórcze. „Nosiciel nie choruje, ale może przenosić bakterie do wnętrza kosmetyku lub na akcesorium. Dlatego pożyczanie kosmetyków naraża nas na kontakt z niebezpiecznymi mikroorganizmami, które u nas mogą powodować infekcje i groźne konsekwencje, mimo że właścicielce kosmetyku nic się nie dzieje” – ostrzega mikrobiolog. W tym przypadku nie ma znaczenia stopień pokrewieństwa. Zarazić mogą się nawet osoby z bliskiego otoczenia. Dlatego następnym razem dwa razy zastanów się, zanim pożyczysz błyszczyk siostrze, mamie lub bliskiej przyjaciółce.

Prosta zmiana „Ryzyko zakażenia kosmetyku rośnie proporcjonalnie do liczby osób z niego korzystających. Jeden kosmetyk – szczególnie szminki, tusze do rzęs itp. – powinny być używane wyłącznie przez jedną osobę” – radzi Julia Brylak.

REKLAMA