Kampania “Everybody’s Flawless” czyli body positive spotyka się z samoopalaczem

Ruch Body Positive powstał w 1996 roku, jednak to w ciągu ostatniej dekady jego popularność sięgnęła zenitu. Czy więc nadal potrzebujemy kampanii, które mówią nam o różnorodności i przypominają o tym, że piękno to pojęcie względne, a ideał nie istnieje? 

Fake bake materiały prasowe

Odpowiedź na to pytanie ma Agnieszka Szopska, która jest odpowiedzialna za markę Fake Bake w Polsce: “Na co dzień w naszym salonie świadczymy usługę opalania natryskowego i zajmujemy się sprzedażą produktów samoopalających. Zauważyłyśmy, że kobiety mają ogromny problem z samoakceptacją. Stając przed nami nago często przepraszają za swój wygląd, za fałdki, za cellulit, za rozstępy. Jako marka, która podbiła serca Polek, chcieliśmy stworzyć dla nich coś wyjątkowego, budującego w kobietach pewność siebie i  poczucie akceptacji własnego ciała. 

REKLAMA

Kampania “Everybody’s Flawless” spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem. Dziesiątki kobiet pisały podziękowania za jej prawdziwość i naturalność, a jej ambasadorkom gratulowano odwagi. Przekaz jest prosty, dbaj o swoje ciało, troszcz się o nie każdego dnia, ćwicz, zdrowo się odżywiaj, ale nie za wszelką cenę! To nie znaczy, że musisz pokochać siebie bezgranicznie, ale na początek doceń to, co masz i nie stawiaj sobie poprzeczki zbyt wysoko. 

Ruch body positive ma jeszcze wiele dobrego do zrobienia. Social Media zalewają nas wizją nierealnych standardów kobiecego piękna i idealizacją szczupłych ciał. Zmiana sposobu myślenia kobiet to długi proces, ale na szczęście powstają kampanie takie, jak “Everybody’s Flawless”, które pomagają tej zmianie się dokonać. 

 

https://sklep.fakebake.pl/

Zobacz również:

REKLAMA

REKLAMA