Przechodzę na dietę wegańską. Czy powinnam suplementować wapń? [Zapytaj WH]

Najnowsza odsłona cyklu Zapytaj WH melduje się na posterunku!

Wapń w diecie wegańskiej fot. Getty Images

Jak w każdym rodzaju diety, również w przypadku roślinnej istnieje duże ryzyko niedoborów pokarmowych związanych ze złym zbilansowaniem całodziennych posiłków. „Przy całkowitej eliminacji produktów odzwierzęcych należy przede wszystkim zwrócić uwagę na podaż wapnia, co przekłada się bezpośrednio na stan układu kostnego. Do roślinnych źródeł tego składnika mineralnego zaliczamy: zielone warzywa liściaste (jarmuż, szpinak, kapusta – zwłaszcza pekińska, cykoria, sałaty, rukola, roszponka, natka pietruszki, kiełki, brukselka), brokuł, mak, sezam, orzechy laskowe, amarantus, komosa ryżowa, morele suszone, figi suszone, rośliny strączkowe, a zwłaszcza tofu, migdały, algi morskie, pomarańcze oraz produkty wzbogacane wapniem, np. napoje roślinne” – wylicza dietetyk kliniczny, doktor nauk o zdrowiu Hanna Stolińska.

REKLAMA

Dodaje, że wysoki udział wapnia w całodziennej diecie nie jest aż tak istotny, jak jego obrót w organizmie. „Będąc na diecie roślinnej, nie musisz spożywać aż 1200 mg wapnia, a jedynie 700-800 mg, ponieważ dieta wegańska zawiera liczne składniki wpływające na wchłanianie tego składnika mineralnego” – podkreśla dietetyk i zaznacza, że we wchłanianiu wapnia pomaga m.in. odpowiednia podaż witaminy D, magnez, chlorofil, witaminy A i C. Ważna jest też regularna aktywność fizyczna. Lepiej ograniczyć produkty zmniejszające wchłanianie wapnia, takie jak sól, kofeina, cukier rafinowany, czy alkohol. Przyswajanie wapnia mogą także ograniczyć preparaty zobojętniające kwasy żołądkowe, niektóre leki (antybiotyki, steroidy, hormony tarczycy), suplementy z witaminą A i środki moczopędne.

Pracuję zdalnie i cały dzień chodzę po domu boso. Podobno to nie jest dobre. To prawda?

Tak, zwłaszcza jeśli nie masz dywanów, tylko twardą podłogę, i dotychczas nie chodziłaś cały dzień boso. „Najbardziej zagrożone są osoby z wadami postawy ciała, a szczególnie nóg i stóp (koślawość czy płaskostopie), osoby niewytrenowane, mające słabe mięśnie nóg, w tym stóp, a także ci, którzy mają nieprawidłową technikę chodu” – podkreśla Paweł Posłuszny, doktor AWF we Wrocławiu, adiunkt Zakładu Biostruktury, instruktor pięciu dyscyplin sportu i autor licznych publikacji o anatomii człowieka. Co nam może dolegać od chodzenia boso całymi dniami po domu? Przeciążenia układu ruchu czy układu nerwowego, mikrourazy naczyń krwionośnych stopy, urazy skóry: przetarcia, odciski, pęcherze. Jakie obuwie nosić w domu? „Przede wszystkim wygodne, dopasowane, na płaskiej podeszwie i nieprzeszkadzające w wykonywaniu naturalnych kroków – najlepiej pełne. Klapki czy japonki noś raczej sporadycznie” – podpowiada ekspert.

Od pewnego czasu budzę się o 3 w nocy i mam trudności z ponownym zaśnięciem. Co się dzieje?

Sen składa się z naprzemiennie występujących po sobie faz płytkich i głębokich. W drugiej połowie nocy fizjologicznie przeważają fazy płytkie i wówczas mogą występować krótkie (najczęściej niezauważalne) wybudzenia. Jednak jeśli dochodzi do wybudzeń, po których trudno lub wręcz nie można zasnąć, to trzeba poszukać przyczyn. Jedną z najczęstszych jest stres. „Teraz, w okresie pandemii, jesteśmy szczególnie obciążeni stresem, związanym z informacjami o zagrożeniach zdrowotnych, przeciągającą się kwarantanną/ izolacją. Mamy obawy o przyszłość zawodową i finansową. To także czas, kiedy prowadzimy bardziej siedzący tryb życia, jesteśmy mniej aktywni ruchowo. Powszechnie obserwuje się też zwiększone spożycie alkoholu” – przyznaje specjalista psychiatra, lek. med. Paweł Brudkiewicz z Centrum Dobrej Terapii w Krakowie.

Jego zainteresowania kliniczne obejmują także zaburzenia snu. Dodaje, że innych przyczyn bezsenności doszukiwać się można w używaniu elektroniki przed snem oraz w zaburzeniach psychicznych: lękowych i depresyjnych. Tutaj przydatna mogłaby być psychoterapia, nastawiona np. na lepsze radzenie sobie ze stresem i lękami. Najpierw postaw na zdrowy tryb życia: zacznij się ruszać, zdrowiej jeść, unikaj picia kawy w godzinach popołudniowych. Możesz też stosować techniki relaksacyjne lub medytować. Jeżeli po kilku tygodniach problem nie minie, udaj się do lekarza.

Lubię ostry seks, a mój ukochany jest miłym misiem. Z moim eks było super, ale kocham obecnego. Mam z tym poważny problem.

To jest częstszy problem, niż myślisz. Nie od dzisiaj wiadomo, że „na życie” lepiej się sprawdzają mili, odpowiedzialni faceci, a na ogniste romanse ci niegrzeczni, testosteronowi. Dokonując jakiegoś wyboru, automatycznie odrzucamy inne opcje, bo jak mówią starzy nudziarze, nie można w życiu mieć wszystkiego. A nawet jeśli wybrałyśmy testosteronowca, to jest całkiem możliwe, że po pewnym czasie zmieni się w spokojnego kanapowca. Ale właśnie dlatego ludzie mają fantazje seksualne, oglądają filmy erotyczne, kupują gadżety, wymyślają scenariusze, słowem starają się jakoś urozmaicić sprawy łóżkowe. Naturze trzeba podać pomocną dłoń i pamiętać, że to mózg jest największym organem seksualnym i 80% życia erotycznego dzieje się w naszych głowach.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA