Przepis na linguine z zielonym curry

Mariaż włoskiego makaronu z azjatyckim curry to wyjątkowo udany związek. Z dodatkiem smażonych krewetek, kolendrowego pesto i mleka kokosowego będzie zawsze mile widziany w Twojej kuchni. W dodatku robi się z zamkniętymi oczyma.

linguine z zielonym curry fot. Hotel VestinWarsaw

Przepis na linguine z zielonym curry

Czas przygotowania: 30 minut

REKLAMA

Składniki na 2 porcje:

  • 100 g makaronu linguine
  • 6 szt. surowych krewetek tygrysich
  • Garść liści kolendry
  • Mała garść liści bazylii
  • 30 ml oliwy extra vergine
  • 10 g cukru
  • 30 g masła
  • 10 g orzeszków pinii
  • szczypta parmezanu
  • mała garść liści szpinaku
  • 50 ml śmietany 36%
  • 50 ml mleka kokosowego
  • 10 ml pasty z zielonego curry
  • 20 ml sosu rybnego
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 papryczka chili
  • kilka listków pietruszki
  • czarny pieprz
  • sól morska

Sposób przygotowania:

1. Rozetnij papryczkę chili i wyjmij pestki. Jeżeli ostrość Ci nie wadzi, zostaw ją w całości i tylko drobno posiekaj razem z 2 ząbkami czosnku. W garnku rozgrzej trochę masła, wrzuć siekaninę, dodaj obrane krewetki, posól solą morską i smaż 2-3 minuty. Pod koniec dodaj posiekane listki pietruszki.

2. Do blendera wlej oliwę i dorzuć: garść kolendry, nieco mniej świeżej bazylii i szpinaku, jeden ząbek czosnku, orzeszki pinii i parmezan. Miksuj, aż uzyskasz jednolitą i gładką masę. Dopraw odrobiną soli morskiej i świeżo zmielonym, czarnym pieprzem.

3. Do garnka z krewetkami wlej mleczko kokosowe i śmietanę 36%. Dodaj przygotowane w blenderze pesto kolendrowe, zielone curry, sos rybny, łyżkę cukru i wymieszaj wszystko. Gotuj na wolnym ogniu przez mniej więcej 10 minut, nie dopuszczając do wrzenia.

4. W osobnym garnku z osoloną wodą ugotuj makaron al dente, czyli zgodnie z czasem podanym na opakowaniu. Ugotowany makaron odsącz na sicie, przełóż do garnka z sosem, zamieszaj i gotuj jeszcze 1-2 minuty. Wyłóż makaron na talerze, a na wierzchu ułóż krewetki.

ZOBACZ TEŻ: Przepisy na soczyste dania z cytrusami

Zobacz również:
Wybuch pandemii przez ograniczone możliwości treningowe i utrudniony dostęp do sprzętu sprawił, że pojawił się boom na skakankę. Wcześniej kojarzona z treningiem bokserskim albo rozgrzewką, teraz pokazała się jako pełnoprawne narzędzie treningowe.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA