[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.7

Na czym smażyć, żeby było zdrowo?

Produkty gotowane na parze są – zdaniem wielu – bez smaku, a te smażone na tłuszczu – też zdaniem wielu – niezdrowe. To co robić?

masło na rozgrzanej patelni Sprawdziliśmy, jaki tłuszcz będzie najlepszy do smażenia.

Po pierwsze, nie dać się zwariować. Tłuszcze są niezbędnym składnikiem zdrowej diety – naukowcy szacują, że mniej więcej 30-35% dostarczanej sobie energii powinno właśnie pochodzić od nich – natomiast kluczową sprawą jest, jaki tłuszcz wybrać do smażenia, a jakiego unikać.

Po drugie, będziemy jak niepodległości bronić gotowania na parze, bo to dzięki niemu na przykład ziemniaki smakują jak ziemniaki, a nie dodatek do mięsa na talerzu (choć słabość do przypieczonej, chrupiącej skórki rozumiemy i podzielamy). Wracajmy jednak do tłuszczu. Przez całe lata słyszeliśmy, żeby chronić serce i ograniczać przyjmowanie tłuszczów nasyconych, których pełno w maśle, smalcu, mleku, kiełbasach, boczku itp.

ZOBACZ TEŻ: Tłuszcze vs. węglowodany

Tymczasem metaanaliza wielu badań naukowych przeprowadzona przez Cochrane Collaboration nie potwierdziła tezy, że ograniczanie tłuszczów nasyconych w diecie zmniejsza ryzyko zawału serca. No i zdziwko. Kolejne pojawiło się po wynikach badań Harvard Public Health School, dotyczących diety Amerykanów. Oto w latach 60. udział tłuszczów w amerykańskim menu wynosił 45% przy otyłości w społeczeństwie wynoszącej 11%. Obecnie tłuszcze w USA dostarczają obywatelom tylko 33% kalorii, ale ludzi otyłych jest 34%! Jaki stąd wniosek? To nie tłuszcz jest głównym winowajcą otyłości, ale bardziej nadmiar kalorii i brak ruchu.

Nie znaczy to jednak, że jedząc go, mamy do czynienia z niewiniątkiem. „Lista zalet np. oliwy jest naprawdę imponująca, mimo to nie powinniśmy zapominać, że to tłuszcz” – mówi dr Marek Szołtysik, specjalista dietetyk z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Jedna łyżka to 88 kcal, więc łatwo sobie przeliczyć, ile kalorii zarobisz przy 2, 3 lub 4 łyżkach.

Co więc z tym smażeniem? Większość specjalistów optuje za oliwą (zwłaszcza przy krótkim smażeniu), bo choć wysoka temperatura pozbawia ją wielu zalet, to i tak warto dla tej reszty, która zostaje. W dłuższym smażeniu sprawdza się rafinowany olej rzepakowy, mający wysoką temperaturę dymienia, a sporadycznie dobrym rozwiązaniem jest też masło klarowane i smalec. Pewne jest jedno: bez względu na rodzaj tłuszczu trzeba używać z umiarem. Wtedy będzie i smacznie, i zdrowo

ZOBACZ TEŻ: Oliwa z oliwek vs. olej kokosowy - co wybrać?

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij