[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Dieta flexi - Katarzyna Błażejewska-Stuhr

Katarzyna Błażejewska-Stuhr, dietetyk kliniczny, psychodietetyk, mama Stasia i Tadzia, żona aktora Macieja Stuhra. Autorka bloga mama w wielkim mieście. Napisała dziewięć książek, w tym “Odżywanie dzieci mądre i zdrowe”, “Gotujemy pełną parą”.

Katarzyna Błażejewska-Stuhr Katarzyna Błażejewska-Stuhr, fot.Wojciech Olszanka

Katarzyna myślała po maturze o medycynie, ale się nie dostała. Poszła na dietetykę, aby rok przeczekać i znów zdawać na wydział lekarski. Po dwóch miesiącach uczenia się o wpływie jedzenia na organizm stwierdziła, że już nie zmieni studiów. Dietetyka to jej pasja.  Uważa, że jedzenie jest bardzo ważne w naszym życiu i ma wielki wpływ na zdrowie. 

Edukacja od małego

Jeszcze nim Kasia zajęła się dietetyką i żywieniem, znała już problemy związane z etycznym jedzeniem. Jej mama, biolog i nauczycielka, pracowała w szkole edukacji ekologicznej. Mama zawsze dbała o to, żeby dbać o przyrodę o zwierzęta.

REKLAMA

Ona, w swojej praktyce dietetyka, wyznaje zasadę, że jedzenie powinno stanowić źródło zdrowia oraz przyjemności. Swoim pacjentom proponuje diety oparte na produktach sezonowych, lokalnych i naturalnych. Od lat jest zresztą związana z ruchem Slow Food. Kasia jest współtwórczynią stowarzyszenia „Kobiety bez diety”. To dietetyczki i psychodietetyczki, które marzą o tym, aby wszyscy o jedzeniu myśleli, jak o źródle przyjemności. A dobre, etyczne i wartościowe jedzenie jest było nie tylko przyjemne, ale dawało siłę, energię, dobrą odporność, sprawnie funkcjonujący organizm i nie niszczyło Ziemi.

Fleksitarianizm 

Kasia jest fleksitarianką. To osoby, które nie są w stanie do końca zrezygnować z jedzenia zwierząt, ale ze względów etycznych, ekologicznych i zdrowotnych, chcą zredukować ilość zjadanego mięsa i nabiału, bo to nie jest dla zdrowe. Od czasu do czasu zjadają trochę, ale na co dzień starają się jeść roślinnie. Kiedy ponad 12 lat temu, rezygnowała z regularnego jedzenia mięsa, miała chwile, że szła spać i nagle zaczynała myśleć o pieczonym kurczaku. Ale, ani go nie jadła już wtedy od lat, ani nie szczególnie lubiła. - Teraz zdarzają się sytuacje, że czasem chapsnę kabanosa - przyznaje.  – Ale uważam, że gdy czegoś sobie zabraniamy, to obsesyjnie o tym myślimy. Wszędzie warto zachować umiar i zdrowy rozsądek. Wiem, że mięso od zwierząt, które cierpią przed śmiercią może mieć na nas wpływ. Hormony strachu wydzielane w stresie nie sprawią, że będę zdrowsza jedząc takie mięso. Jeśli jemy ryby, to korzystam z porad WWF „ Jak ryba na obiad”. Kupuję też świeże, słodkowodne. Kiedyś mój mąż kupował dużo przetwarzanej żywności, białego pieczywa, serków smakowych, żółtego sera. Jadł to też podczas swoich wyjazdów na plan filmowy. W hotelu, a potem na planie trudno dbać o zdrowe jedzenie. Od kilku lat zasmakował w lepszym jedzeniu, a od trzech miesięcy stara się zrezygnować z mięsa.

Kasia zrezygnowała też z mleka, ale prawie bezwiednie.To nie była świadoma decyzja tylko kiedyś zauważyła, że praktycznie nie je nic z mleka (czasem jedynie trochę zapiekanego żółtego sera). Aby dostarczyć organizmowi odpowiednią ilość wapnia pije czasami napoje roślinne( fortyfikowane wapniem).  - Sama robię też  takie ”mleka” z orzechów, wiórków kokosowych i uwielbiam wegańskie sery np. od Wegesióstr – mówi. - Ponieważ jem sporo orzechów i zielonych warzyw, to o niedobory wapnia się nie martwię, a witaminę D suplementuję.

Zdrowa żywność nie tylko w sklepach ze zdrową żywnością

Nie jest fanką sklepów z eko żywnością. Uważa, że odstraszają cenami, wysoką marżą. Według niej kasza jaglana kupowana w sklepie od polskiego producenta jest równie dobra i zdrowa.

Na śniadanie przygotowuje dla rodziny kasze, płatki na słodko, lub na wytrawnie. W weekendy robi dzieciom gofry. Raz na tydzień piecze chleb z pełnego ziarna. Warzywa i owoce kupuje często w kooperatywach, lub na targu u znajomych wytwórców żywności. – Wciąż poszukuję smaków i połączeń, którymi staram się udowodnić, że można jeść smacznie, zdrowo, etycznie i nie poświęcając zbyt wiele czasu na gotowanie – dodaje Kasia.

Jem świadomie

Jem świadomie to cykl spotkań z kobietami, które nie są żywieniowymi ortodoksami. Po prostu zwracają uwagę na to, co i gdzie kupują i na to, co jedzą. Myślą przy tym o zdrowiu swoim, rodziny. Ale także o zwierzętach, z którymi dzielą ten świat i planecie, na której żyją.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij