[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Jak przestać zajadać stres?

Słodycze to potężna broń w walce ze stresem. Niestety, nie dość, że działa jedynie chwilowo, to jeszcze jest obosieczna – przynosi tylko kolejne problemy. Sprawdź, jak poradzić sobie z nerwami bez podjadania.

fot. shutterstock

Co robi przeciętna kobieta, gdy rzuci ją facet? Na pewno widziałaś to w dziesiątkach filmów, więc zagadka nie jest trudna: zaprasza najlepsze przyjaciółki i wypłakuje się im, przy okazji pochłaniając wiaderko lodów.

To oczywiście tylko stereotyp, ale jest w nim trochę życiowej rzeczywistości. Rozstanie z partnerem jest przecież jednym z najbardziej stresujących doświadczeń w życiu, a wiesz pewnie dobrze z własnego doświadczenia, że w nerwowej sytuacji ręka sama wędruje po pyszną, rozpływającą się w ustach czekoladę, która ma magiczną moc chwilowego przeganiania problemów. Skąd w niej taka siła? Też byłyśmy ciekawe.

Zastrzyk szczęścia

Wywoływane przez stres emocjonalne poczucie głodu jest powodowane przez zupełnie inne mechanizmy niż zwyczajny, fizyczny głód, wynikający z tego, że organizm po prostu domaga się składników odżywczych. Dlatego też nie da się zaspokoić ich w taki sam sposób. W tym drugim przypadku głód narasta stopniowo, a poradzić sobie z nim możesz przy pomocy normalnego jedzenia, zwłaszcza takiego pełnego białka oraz węglowodanów złożonych.

Zawierające je produkty będą jednak bezużyteczne w sytuacji, gdy potrzebujesz uspokojenia negatywnych emocji i zredukowania napięcia. „Wówczas najbardziej skuteczne jest jedzenie zawierające skrobię czy zwyczajny cukier albo ich kombinację z tłuszczem, gdyż to ono niemal natychmiastowo po spożyciu zwiększa wydzielanie działających uspokajająco endorfin oraz stymulują wydzielanie serotoniny – tzw. hormonu szczęścia” – mówi Małgorzata Borczyk, psychodietetyk z Ogólnopolskiego Centrum Zaburzeń Odżywiania.

W ten sposób powstaje błędne koło, ponieważ podjadając słodycze, zapewniasz sobie tylko chwilową poprawę nastroju, a z czasem zaczynasz tyć i spada Twoja samoocena. I pojawia się kolejny, tym razem permanentny, czynnik stresowy. Niezadowolenie z własnego ciała może z kolei przełożyć się na powstanie zaburzeń odżywiania, takich jak anoreksja, bulimia i kompulsywne objadanie się.

REKLAMA

REKLAMA

Plan działania

Jak wyrwać się z tego schematu? Nie ma jednej recepty, ponieważ wyjściem jest zredukowanie stresu, a ten może mieć bardzo wiele przyczyn. Najlepiej więc zacząć od tego, żeby zidentyfikować te najważniejsze, a potem spróbować poradzić sobie z nimi w trwały sposób.

Jeżeli najmocniej doskwiera Ci nawał obowiązków w pracy, postaraj się lepiej ją zorganizować. Pomóc może np. tworzenie listy zadań i nieodkładanie tych najtrudniejszych na ostatnią chwilę. Być może powinnaś być bardziej asertywna i nie brać na siebie tyle albo czasem zwyczajnie poprosić o wsparcie.

Naprawdę nie musisz robić wszystkiego sama. Przeanalizuj podział obowiązków domowych: tutaj często jest spore pole do zmiany i możesz się trochę odciążyć. Wieczorem poświęć chwilę, żeby zaplanować możliwie dokładnie kolejny dzień – spisz wszystko, co masz załatwić, i przygotuj niezbędne do tego rzeczy.

Zastanów się, czy dobrze układa Ci się w związku, jakie masz stosunki z przyjaciółmi, rodzicami, dziećmi – wszelkie zakłócenia w kontaktach z najbliższymi potrafią bardzo mocno zatruwać życie. Wiemy, że uderzamy w wysokie tony, a zmiana na wyżej wymienionych polach często jest bardzo trudna. Warto jednak zainwestować w nią czas i energię, bo na dłuższą metę da największe efekty. Jeśli czujesz, że te problemy Cię przerastają, nie wahaj się sięgnąć po wsparcie najbliższych i zaufanych osób, a jeśli to nie pomaga, skontaktuj się ze specjalistą. Pomoc psychologa albo coacha czasem może być nieoceniona.

Z drobniejszym, codziennym stresem możesz radzić sobie na wiele sposobów. Bardzo pomocna jest np. aktywność fizyczna, ale pamiętaj, że powinna mieć ona charakter relaksujący. Jeśli w trudnym okresie zdecydujesz się jeszcze szykować do maratonu, to tylko sobie zaszkodzisz. Aha, no i koniecznie dbaj o długi i spokojny sen – to naprawdę pomaga.

WH 11/2017

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij