Dlaczego ona je tyle samo i nie tyje?

Może dlatego, że ma inny enterotyp – sugerują duńscy naukowcy, którzy przebadali skład flory bakteryjnej jelit różnych osób i jego związek z wykorzystywaniem energii z jedzenia. 10 lat temu przeprowadzono badanie na myszach, teraz zrobiono to na ludziach i wyniki się potwierdziły.

Ona je więcej Shutterstock.com
  1. Grube myszy po przeszczepie kału chudły
  2. Ludzie z enterotypem B tyją bardziej
  3. Czy przeszczep bakterii jelitowych u ludzi załatwia sprawę?
  4. Badania

Grube myszy po przeszczepie kału chudły

W badaniach z 2013 roku naukowcy z Katolickiego Uniwersytetu w Lowanium w Belgii przyglądali się szczepowi bakterii jelitowych Akkermansia muciniphila – zauważono bowiem, że osoby otyłe mają ich mniej w składzie flory bakteryjnej jelit. Przeprowadzono eksperyment na myszach – najpierw myszy przeszły na dietę wysokotłuszczową i po jakimś czasie ilość tkanki tłuszczowej wzrosła u nich trzykrotnie. Później podano im bakterie Akkermansia muciniphila, nie rezygnując jednocześnie z kalorycznej diety. Myszy zaczęły chudnąć i w tym samym czasie zmniejszył się u nich poziom insulinooporności, który decyduje o zachorowaniu na cukrzycę typu II.

Co prawda myszy po podaniu tych bakterii nie wróciły do poprzedniej wagi (cały czas jadły bardzo tłusto), ale belgijscy badacze wykazali bezpośredni związek między konkretnym gatunkiem bakterii jelitowych a pozyskiwaniem energii z jedzenia. Według prof. Patrice Cani z Uniwersytetu Lowańskiego bakterie Akkermansia muciniphila zwiększyły grubość śluzu wyściełającego jelita, co utrudniło przeniknięcie niektórych składników pokarmowych do krwi. Podobne „odchudzające” wyniki dało podawanie myszom większych ilości błonnika roślinnego, który stanowi główne źródło pożywienia dla wymienionego szczepu bakterii.

Ludzie z enterotypem B tyją bardziej

W 2022 roku przeprowadzono doświadczenie na Uniwersytecie w Kopenhadze, które miało zbadać podobną zależność – między składem flory bakteryjnej jelit a ilością energii pozyskiwanej z jedzenia – u ludzi. Najpierw 85 dorosłych Duńczyków przeszło na identyczną dietę. Po odpowiednim czasie pobrano od nich próbki kału i sprawdzono skład mikrobioty jelitowej oraz tzw. energię resztkową kału, czyli stopień wykorzystania energii z jedzenia przez bakterie jelitowe.

Na podstawie badań składu flory bakteryjnej jelit uczestnicy eksperymentu zostali podzieleni na 3 grupy: tych, którzy mieli przewagę bakterii typu B (Bacteroides), typu R (Ruminococcaceae) i typu P (Prevotella). Okazało się, że posiadacze enterotypu B, którzy stanowili 40% wszystkich badanych, wykorzystywali z tego samego jedzenia o 10% energii więcej niż posiadacze dwóch pozostałych grup.

Prof. Henrik Roager z Uniwersytetu w Kopenhadze tak skomentował wyniki badań na łamach pisma „Microbiome”: „Bakterie jelitowe trawią jedzenie i wytwarzają z niego krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które później są wykorzystywane przez organizm jako paliwo. Okazuje się, że jeden typ bakterii robi to efektywniej niż drugi.” To ma swoje dobre strony w sytuacjach niedoboru pożywienia – bakterie typu B są w stanie z takiej samej ilości jedzenia wydobyć o 10% więcej energii, jednak gdy mowa o odchudzaniu, to ten typ „bakterii prymusów” nie jest naszym sojusznikiem. Posiadacze enterotypu B muszą po prostu więcej się ruszać, bo „Jeżeli przyswajamy więcej energii niż spalamy, to ta dodatkowa energia z czasem zamieni się w tłuszcz” – skwitował prof. Roager. 

Czy przeszczep bakterii jelitowych u ludzi załatwia sprawę?

Czy to oznacza, że po przeszczepie kału, jak u myszy, osoby z nadwagą zaczną chudnąć? Jest to prawdopodobne, ale zanim zacznie się stosować takie terapie na szeroką skalę trzeba przeprowadzić kilka innych badań. Wiemy już bowiem, że bakterie jelitowe mają wpływ na produkcję niektórych hormonów i neuroprzekaźników, m.in. serotoniny i nie znane są jeszcze wszystkie konsekwencje wymiany flory bakteryjnej jelit.

Póki co, zostaje nam zazdrościć chudym koleżankom i ćwiczyć, najlepiej rano, bo poranny trening przyspiesza spalanie kalorii na cały dzień. I jeszcze pamiętajmy o warzywach bogatych w błonnik i kiszonkach – ulubionym pokarmie naszych bakterii-sojuszników.

Badania

https://www.pnas.org/doi/10.1073/pnas.1219451110

https://microbiomejournal.biomedcentral.com/articles/10.1186/s40168-022-01418-5

REKLAMA