14 produktów, które powinnaś mieć w swojej kuchni

Przedstawiamy nasz subiektywny wybór pozycji, które powinnaś mieć w swojej kuchni. Trudno było go zawęzić do 14 pozycji – na dobrą sprawę powinno ich być z 50.

Zdrowe jedzenie fot. shutterstock.com

1. Łosoś

Świetny dostawca protein oraz kwasów omega-3, nawet ten hodowlany, którego często się demonizuje. Jeśli stawiasz na rybę dziko żyjącą, lepszy będzie pacyficzny niż pochodzący z Morza Bałtyckiego (tak, na takie cuda też można trafić). Jeśli ląduje na Twoim stole raz w tygodniu (drugą porcją powinna być ryba chuda, np. dorsz czy mintaj), nie musisz przejmować się toksynami i metalami ciężkimi, które mogą się w nim kumulować. Wciąż nie jesteś przekonana? Dobrymi alternatywami są dla łososia śledzie, makrele i sardynki.

REKLAMA

2. Kawa

Świetna na serce i na mózg, zakłada kaganiec apetytowi i lekko podnosi przemianę materii, pomaga także zasuwać na treningu. Jak to wszystko mieści się w jednym kubku czy filiżance? Czarna magia. Aha, niekoniecznie w jednym - 3 małe czarne dziennie też są OK.

3. Orzechy włoskie

Polecić warto wszystkie orzechy, nawet te ziemne, które technicznie orzechami nie są. Gdyby jednak trzeba było wybrać jeden gatunek, aby zabrać go ze sobą na bezludną wyspę, stawiamy na orzechy włoskie. Dzięki nim będziesz na tej wyspie żyć w zdrowiu przez wieeele lat.

4. Płatki owsiane

Mają wszystkie cechy idealnej żywności. Są powszechnie dostępne i tanie. Świetnie komponują się z różnymi składnikami, a do tego są bogatym źródłem wielu cennych składników odżywczych, wśród których na szczególne podkreślenie zasługują błonnik, magnez i żelazo.

5. Pomidory

Dostarczą Ci witaminy C (choć lepsza będzie papryka) i potasu (tu rządzi banan), ale król likopenu, chroniącego przed rakiem przeciwutleniacza, jest tylko jeden: Pan Pomidor. W sezonie, kiedy rozkładają na łopatki słodyczą, jedz świeże jak najczęściej. A przez resztę roku, gdy kosztują fortunę i smakują jak papier, wybieraj raczej passatę czy pomidory w puszce. Jeśli chodzi o zawartość likopenu, trudno im cokolwiek zarzucić.

ZOBACZ TEŻ: Zdrowe przekąski. Zobacz, po co sięgać, gdy dopadnie Cię głód

6. Kasza gryczana

Nie trzeba szukać superfoodów na końcu świata, gdy mamy je pod ręką. Kasza gryczana to świetne źródło węglowodanów o niskim indeksie glikemicznym i błonnika oraz dobrego białka i składników mineralnych (magnezu, żelaza, potasu i cynku), ale jej sekretną bronią jest rutyna – flawonoid, który miażdży wolne rodniki i działa przeciwzapalnie. Wypróbuj też płatki gryczane – sprawdzają się jako dodatek do szejków, którym dodają struktury.

7. Szparagi

Jeśli ktoś kiedyś wymyśli sposób na to, żeby były powszechnie dostępne również poza sezonem, powinien dostać Nagrodę Nobla. W ten sposób zapewni kobietom stałe dostawy tak potrzebnego im kwasu foliowego, a także inuliny, czyli prebiotyku niezbędnego do prawidłowego rozwoju mikroflory jelitowej. Do tego w pakiecie jest jeszcze szereg witamin i składników mineralnych, ale w przypadku topowego zawodnika to już trochę taka oczywista oczywistość, prawda?

8. Oliwa

Obrzydliwa plotka głosi, że nie nadaje się do smażenia, ale to naprawdę tylko pogłoski. Jest wręcz przeciwnie: w warunkach domowych sprawdzi się w nim świetnie, nawet ta nierafinowana. Dzięki wysokiej zawartości jednonienasyconych kwasów tłuszczowych jest odporna na wysoką temperaturę, a do tego jak żaden inny olej obfituje w przeciwutleniacze, które kontrują szkodliwy wpływ związków powstających w czasie smażenia. Na zimno też jest świetna.

9. Maliny

Wszystkie leśne owoce są po prostu genialne i wybrać wśród nich jeden najlepszy jest karkołomnym zadaniem. Każdy z nich zawiera tyle przeciwutleniaczy, że słowo „bomba” w opisie absolutnie nie jest jakimś nadużyciem. My stawiamy na maliny, bo lubimy je najbardziej, a do tego w mrożonej formie są cały rok dostępne łatwiej niż np. jagody. No i w lepszej cenie.

10. Skyr

Pod względem zawartości białka żaden inny jogurt nawet nie dorasta mu do pięt. Na dodatek proteinom nie towarzyszy tłuszcz, więc kaloryczność jest śmiesznie niska. Genialny w tercecie z owsianką i owocami. Nawet tymi niezbyt egozotycznymi.

11. Kiszonki

Mamy na liście prebiotyki, nie mogło więc zabraknąć probiotyków, czyli jedzenia zawierającego pożyteczne bakterie. W kiszonkach jest ich mnóstwo i choć nie są to szczepy ujęte w badaniach, to naukowcy zgadzają się, że pomogą zadbać o różnorodność mikroflory.

12. Soczewica

Zmniejszenie ilości zjadanego mięsa będzie dobre i dla zdrowia Twojego, i dla zdrowia Ziemi, a rośliny strączkowe z soczewicą na czele wydatnie pomogą Ci w tej redukcji, dostarczając sporej dawki potrzebnych mięśniom protein. I błonnika. I składników mineralnych.

13. Cebula

Jedna duża sztuka to ponad 30 mg kwercetyny (czerwona jest w nią znacznie bogatsza od białej), która jest silnym przeciwutleniaczem i redukuje stany zapalne. Na dodatek jest świetnym prebiotykiem, bo zawiera fruktooligosacharydy. Dzięki nim Ty zatroszczysz się o jelitowe bakterie, a one zatroszczą się o Ciebie.

14. Brokuły

Dostawca wielkiej trójcy: witaminy C, folianów i działającego przeciwnowotworowo sulforafanu. Pamiętaj, że wszystkie te składniki są wrażliwe na wysoką temperaturę, więc brokuły tylko nią muskaj.

ZOBACZ TEŻ: Najlepsze produkty z Biedronki

Zobacz również:
Biustu nie trzeba powiększać czy pomniejszać skalpelem, żeby mógł wyglądać lepiej. Odpowiednie ćwiczenia pozwolą Ci zadbać o lepszy wygląd klatki piersiowej i całej sylwetki. 
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA