[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA

Konserwanty w żywności

Dzięki konserwantom jedzenie jest powszechnie dostępne. To one pozwalają przechowywać produkty dłużej, dzięki czemu łatwiej jest je przewieźć, można zrobić zakupy na tydzień do przodu, co więcej - nawet miesiąc po zapakowaniu barwniki zapewniają produktom świeży i apetyczny wygląd. Ale jeśli chcesz produktów najwyższej jakości, bez dodatków, wybieraj te bez konserwantów.

Artykuł powstał we współpracy z marką INDYKPOL

Co zawdzięczamy konserwantom

Jeszcze nigdy w historii ludzkości żywność nie była tak powszechnie dostępna. Zawdzięczamy to rozwojowi rolnictwa oraz, między innymi, konserwantom. Ich dodanie do mięsa czy sera chroni je przed bakteriami, które rozpoczęłyby procesy rozkładu. To dlatego wędliny, sery a nawet surowe mięso  mają tak długie terminy przydatności, że mogą czekać na półce na klienta całymi tygodniami, a czasami nawet miesiącami. Wiele więc konserwantom zawdzięczamy.
Niestety, wszystko ma swoją cenę - niektóre konserwanty, zwłaszcza w nadmiarze, mogą Ci zaszkodzić.

Co zatem robić?

Przede wszystkim nie wpadać w panikę. Dodatki do żywności nie zabiją Cię na miejscu. Wszystkie używane przez producentów są dopuszczone przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności, który uważnie bada wpływ składników na zdrowie człowieka. Jednak pamiętaj, że nie wszystko, co jest oficjalnie dopuszczone do obrotu, jest zdrowe. W sklepie możesz przecież kupić również papierosy, alkohol, słodkie gazowane napoje i słodycze z tłuszczami trans. 

Jesteś tym, co jesz

To hasło jest wprawdzie wyświechtane, ale mimo to wciąż aktualne. Twój organizm w całości zbudowany jest przecież z tego, co włożyłaś do ust. Dlatego warto starannie dobierać każdy kęs. A tak się złożyło, że żyjemy w czasach, kiedy naprawdę jest w czym wybierać. Jeśli więc można wybrać, dlaczego nie sięgnąć po te, które dodatków mają naprawdę mało?

Oto krótka instrukcja, co robić, żeby jeść rzeczy najlepsze z możliwych:

1. Kupuj mniej, ale częściej. 

Dzięki temu nie będziesz musiała kupować produktów z długimi terminami przydatności do spożycia. Będziesz też wyrzucała mniej przeterminowanego jedzenia.

2. Zachowaj ostrożność

Wprawdzie kupowanie u lokalnego rolnika jest bardzo modne, ale po pierwsze - skąd wiesz, że to co sprzedaje pan na bazarze jest rzeczywiście takie naturalne? Po drugie zaś - zwłaszcza w przypadku mięsa i jego przetworów - no cóż, niezwykle ważna jest higiena produkcji. Czy masz pewność, że kiełbasa od pan Zdzisia, ta pyszna, pachnąca czosnkiem, nie zawiera pasożytów? Czy pan Zdzisiu na pewno przebadał świnkę przed ubojem? Warto to wiedzieć.

3. Wybieraj sprawdzonych producentów

Wiesz, dlaczego na sklepach, restauracjach i zakładach usługowych często można zobaczyć napis „Rok założenia 1998" albo "Established 1899"? Tak przedsiębiorcy chwalą się, że funkcjonują na rynku od dawna. A skoro istnieją do dziś, to znaczy, że klienci wracają, że towar czy usługa są wysokiej jakości. Historia Indykpolu sięga 1951 roku.  

4. Czytaj skład na opakowaniu

Kieruj się zasadą - im krótsza lista składników, tym lepiej. Im mniej dodatków, regulatorów kwasowości, emulgatorów, wypełniaczy i konserwantów, tym lepiej. Wprawdzie produkt bez konserwantów będzie miał krótszy termin przydatności do spożycia, ale jest na to rozwiązanie - patrz punkt pierwszy.

5. Nie oszczędzaj na jedzeniu

Jakość ma swoją cenę. Niezależnie od tego, czy kupujesz samochód, garsonkę czy wędlinę - za produkty z wyższej półki zapłacisz więcej, bo przecież nie da się zapewnić wysokiej jakości za grosze. Dobre warunki hodowli, częstszy transport, chłodnie, dokładna kontrola weterynaryjna, krótszy okres dostępności na półkach - to wszystko kosztuje, podobnie jak lepsze podzespoły samochodu, lepsza, grubsza bawełna, ręczne wykończenia i staranne zapakowanie.   

Sprawdź Samo dobro 

Żebyś nie musiała długo szukać, proponujemy ściągę. Wyroby z linii "Samo dobro" Indykpolu spełniają wszystkie warunki. Są tylko z mięsa indyczego, nie mają dodanych konserwantów i mają wyjątkowo krótką listę składników.

W linii Samo dobro znane są już szlachetne mięsa z indyka, hermetycznie pakowane, najwyższej jakości, kontrolowane w procesie OD POLA DO STOŁU, co oznacza, że producent starannie kontroluje nie tylko proces produkcji, pakowania i transportu, ale również warunki u hodowców i cały proces przygotowywania paszy - od wspomnianego pola aż do dawkowania.

Od października linia "Samo dobro" poszerzyła się o kilka nowych produktów z indyka: Parówki, pasztet i pieczony filet. Wszystko z indyka - o zawartości mięsa co najmniej 94%. Są nie tylko zdrowe, ale też pyszne.

Więcej szczegółów na stronie producenta.