Zostań swoją cheerleaderką: jak przestać wiecznie się krytykować?

Dopingują, nie bacząc na wynik gry, zawsze zachęcają do dalszej walki i nawet gdy coś nie wyjdzie, nie opuszczają drużyny. Czy nie byłoby łatwiej iść przez życie, mając w głowie – zamiast wewnętrznego krytyka – swoją osobistą cheerleaderkę?

cheerleaderka fot. Shutterstock.com

Irracjonalny strach przed krytyką, ciągłe poczucie, że czegoś Ci brakuje, że jesteś gorsza od innych, że odstajesz od reszty... Znasz to? Brak pewności siebie wynika z niskiej samooceny, braku wiary we własną sprawczość i często (choć nie zawsze) wiąże się z nieśmiałością. Wszystko to cholernie utrudnia życie. Najczęściej brak pewności siebie prowadzi do niepodejmowania pewnych działań, np. gdy nie przedstawiasz swojego pomysłu szefowi, bo z góry zakładasz, że i tak uzna go za głupi. Czasem może spowodować, że rzeczywiście zabraknie Ci zwolenników, bo ciężko zachęcić kogoś do danej idei, jeśli swoim zachowaniem pokazujesz, że sama w nią nie wierzysz. Osoby o niskiej samoocenie mogą być też wykorzystywane przez innych na wielu płaszczyznach, ponieważ z góry wiadomo, że raczej nie będą w stanie się obronić. I mowa tu zarówno o życiu zawodowym (gdy np. współpracownik zrzuca na Ciebie więcej obowiązków, a Ty nie potrafisz odmówić), jak i prywatnym (gdy np. tkwisz w toksycznym związku). Jakby tego wszystkiego było mało, brak pewności siebie jest po prostu męczący i przygnębiający. Najgorsze jest to, że nie wynika z realnych doświadczeń, a opiera się w znacznej mierze na projekcjach umysłu. Zauważ, że przed wyjściem ze strefy komfortu i podjęciem jakichś działań zazwyczaj nie powstrzymują Cię inni. Twój hamulcowy najczęściej odzywa się gdzieś z tyłu głowy, natrętnie powtarzając, że na pewno nie dasz rady.

REKLAMA

„Zdarza się, że presja, którą odczuwamy, pochodzi bardziej z nas niż z otoczenia. Jeśli w ciągu życia, szczególnie w dzieciństwie, spotykamy się z nadmierną krytyką (wprost lub przez nadmierne wymagania), poczuciem niespełnienia oczekiwań, warunkową akceptacją, możemy z czasem sami w to uwierzyć – mówi psycholog Zofia Szynal. – Te najgorsze komunikaty czasem zostają z nami i niechciane towarzyszą nam w trudnych sytuacjach. W momentach, kiedy potrzebujemy wsparcia, powracają, przemawia- jąc krytycznym, karcącym tonem”.

ZOBACZ: 5 sposobów na to, aby zasilić swoje baterie energią Natury

Czym skorupka za młodu...

Wszystko zaczyna się w dzieciństwie. Na zbudowanie wewnętrznej siły i poczucia własnej wartości ogromny wpływ ma otoczenie, a więc na początku są to przede wszystkim rodzice, z czasem dochodzą do tego znajomi ze szkoły, partnerzy itd. „Pewność siebie zyskujemy dzięki prawidłowemu rozwojowi psychofizycznemu: z pozytywnych rozwiązań kryzysów emocjonalnych, z doświadczenia akceptacji i bezwarunkowej miłości, z poczucia bezpieczeństwa, a także dorastania w przekonaniu o byciu ważnym i wartościowym” – dodaje psycholog.

Wsparcie

Jak już wspomniano, brak poczucia własnej wartości prowadzi do braku pewności siebie. Utrwalony zestaw negatywnych przekonań na temat samej siebie bywa na tyle silny, że uniemożliwia spojrzenie z boku i zmianę tych przekonań. „Poczucie własnej wartości jest czymś więcej niż zachowaniem. To sposób funkcjonowania oparty na usztywnionych i utrwalonych procesach, które są mało podatne zarówno na spontaniczne, jak i celowe próby zmian” – wyjaśnia psycholog Zofia Szynal. Możesz więc wyćwiczyć to, że dzięki odpowiedniej postawie ciała czy modulacji głosu będziesz wyglądała i czuła się bardziej pewna siebie, ale bez solidnych fundamentów, czyli zmiany sposobu myślenia o samej sobie, paraliżujący głos wewnętrznego krytyka nie zniknie. „Szansą na zmianę jest proces terapeutyczny lub, zwykle trudne do uzyskania, korektywne doświadczenie, czyli sytuacja, dzięki której rozwiniemy i skorygujemy nasz sposób funkcjonowania. Może się to wydarzyć np. pod wpływem satysfakcjonującej relacji intymnej” – tłumaczy ekspertka. Niestety, zwykle w niecelowy sposób dążymy do potwierdzania naszych przekonań.

SPRAWDŹ: Słownik samoakceptacji – zacznij mówić o sobie dobrze

Trening

Na szczęście nie jest też tak, że same nic nie możemy z tym zrobić. O większą pewność siebie można zawalczyć na każdym etapie życia. „Pewność siebie można wytrenować w konkretnych sytuacjach, np. podczas wystąpień publicznych. W tym celu należy zmaksymalizować prawdopodobieństwo poradzenia sobie z tą sytuacją, czyli wytrenować umiejętności niezbędne podczas wystąpień, np. zadbać o odpowiednią modulację głosu – podpowiada psycholog Zofia Szynal. – Im więcej razy poradzimy sobie z jakąś sytuacją, tym pewniej będziemy wchodzić w nią kolejny raz”. Ekspertka radzi, by przyjrzeć się lękowym przewidywaniom, które towarzyszą nam, kiedy wyobrażamy sobie wystąpienie publiczne. Czy kiedykolwiek się sprawdziły? A może wcale nie było aż tak źle i podczas poprzedniej prezentacji, chociaż drżał Ci głos, to w sumie poszło całkiem gładko? Jeśli tak, warto zapamiętać ten fakt – może przydać się do wewnętrznej dyskusji w kolejnej trudnej sytuacji. „Warto też zwrócić uwagę na swoje pozytywne cechy. Za co lubimy siebie? Za co inny nas chwalą? Z jakich osiągnięć jesteśmy dumne? W czym jesteśmy zaskakująco dobre? Z czym radzimy sobie całkiem nieźle?” – wylicza ekspertka. Nie załamuj się, jeśli mimo prób wciąż będziesz czuć się niepewnie. „Zastosowanie się do przedstawionych porad i osiągnięcie płynących z nich korzyści dla wielu osób może okazać się niemożliwe. Czasem jedyną adekwatną drogą rozwoju jest psychoterapia” – uspokaja psycholog. W niektórych przypadkach zwrócenie się po specjalistyczną pomoc może być siłą sprawczą, dzięki której zmienisz swoje życie na lepsze.

ZOBACZ TEŻ: Dlaczego algorytmy dyskryminują kobiety?

Zobacz również:
Biustu nie trzeba powiększać czy pomniejszać skalpelem, żeby mógł wyglądać lepiej. Odpowiednie ćwiczenia pozwolą Ci zadbać o lepszy wygląd klatki piersiowej i całej sylwetki. 
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA