REKLAMA

Znaleziono plastik na dnie Rowu Mariańskiego

Gdyby kapitan Nemo nadal pływał, musiałby zabrać na pokład Nautiliusa kosz na śmieci, bo właśnie wyłowiono z dna Rowu Mariańskiego plastikowe odpady. 10 927 metrów poniżej poziomu morza!

Shutterstock

Jak podaje francuski "Le Monde" 1. 05 batyskaf DSV Limiting - Factor wraz z kapitanem Victorem Vescovo, teksańskim milionerem i emerytowanym oficerem marynarki USA, zeszli na głębokość prawie 11 kilometrów do Głębi Challengera- najniżej położonego miejsca w Rowie Mariańskim na Pacyfiku. Było to, jak dotychczas, najgłębsze nurkowanie w historii. Przed Vescovo Rów Mariański odwiedziły 3 osoby: w 1960 r. porucznik marynarki wojennej Don Walsh, któremu towarzyszył szwajcarski oceanograf Jacques Piccard oraz w 2012 r. kanadyjski reżyser James Cameron - obie te ekspedycje nurkowały o kilkanaście metrów płycej. Jednak poza wyczynem sportowym i sukcesem technologicznym, obrazy uwiecznione przez kamery zatrwożyły naukowców.  Przedmioty leżące na dnie Oceanu Spokojnego zostały zidentyfikowane przez zespół badawczy jako plastikowa torba, a także opakowania cukierków i części metalowe - jedna z nich nadal miała napis. To znalezisko jest symbolicznym potwierdzeniem naszej niszczącej ingerencji w ekosystem.

ZOBACZ TEŻ: Twórcy Gry o Tron zdradzili zakończenie serialu już w 2 sezonie

Sto milionów ton plastiku

W 2018 roku Victor Vescovo podjął wyzwanie eksploracji najgłębszych obszarów pięciu oceanów. W grudniu zanurzył się w otchłani Puerto Rico - 8376 metrów na Atlantyku - w lutym w South Sandwich Pit - 7433,6 metrów na Oceanie Południowym - a w kwietniu w dole Java - 7192 metrów na Oceanie Indyjskim. Każda wyprawa odbywa się we współpracy z British University of Newcastle i British Geological Survey, a próbki piasku, skał i organizmów żywych są zbierane w celu sprawdzenia stanu podwodnej otchłani. Zwłaszcza te ostatnie są pod szczególną obserwacją w trakcie której zespół naukowców przeprowadza analizy określające procentową zawartości plastiku w ich ciele.

ZOBACZ TEŻ: Odchudzanie w ciąży - pregoreksja

Według wyliczeń ONZ około stu milionów ton plastiku już dryfuje w morzach i oceanach. Co roku do tej masy dodajemy lekka ręką od pięciu do trzynastu milionów ton odpadów i nic nie wskazuje na poprawę sytuacji. Brukselski zakaz produkcji plastikowych rurek jest krokiem w dobrą stronę, by uwrażliwiać na problem plastikowych odpadów, choć i rurki, i Europa mają minimalny udział w tej dryfującej kupie śmieci.

Niestety to nasze szaleństwo bezpośrednio zagraża ekosystemom i różnorodności biologicznej. W badaniu opublikowanym przez Bank Światowy stwierdzono, że śmieci morskie- czytaj plastiki-  były obecne we wszystkich badanych żółwiach morskich, 59% wielorybów, 36% fok i 40% ptaków morskich. Mikrocząstki tworzywa sztucznego znaleziono także w wielu gatunkach ryb i owoców morza, które oczywiście trafiają na nasze stoły. Plastik, którego wynalezienie w połowie XX wieku było rewolucją dla ludzkości, w połowie XXI wieku stanie się jej przekleństwem. O ile już nie jest.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA