[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.5

"Wolę spróbować, niż żałować, że czegoś nie spróbowałam" [rozmowa z Anją Rubik]

Wierzy w to, że każdy ma moc naprawiania świata. Jej ulubione słowa to: mogę, angażuję się, wiem, czego chcę. Anja Rubik, światowej sławy modelka, aktywistka, inicjatorka kampanii #sexedPL, angażuje się w propagowanie mądrej edukacji seksualnej, walczy z plastikiem w oceanach, bierze udział w projekcie wysyłania sondy na księżyc Saturna. Swoją postawą pokazuje, jak można pomóc bliskim, dalekim, a nawet światu, jednocześnie nie rezygnując z siebie.

"Dopiero teraz dorosłam i poczułam się dobrze ze sobą."

Jaka jest Anja? Z jednej strony niezwykle perfekcyjna, profesjonalna, skupiona na kolejnych projektach. Czasem może wydawać się wręcz chłodna i zdystansowana, ale to tylko pozory. Gdy rozmawia z młodzieżą na warsztatach i spotkaniach związanych z projektem #sexedPL, jest otwarta i bezpretensjonalna. Umie nawiązać z nimi świetny kontakt, odpowiada na trudne pytanie, także te dotyczące jej życia czy spraw intymnych. Ostatni rok był dla niej wyjątkowo pracowity, zaskakujący i niezwykle rozwijający. Projekt #sexedPL, który wymyśliła i stworzyła, okazał się olbrzymim sukcesem. Jest z tego dumna, bo wierzy, że właśnie takimi inicjatywami naprawia się świat.

#SEXED.PL

- rozmowy Anji Rubik o dojrzewaniu, miłości i seksie. „To książka nie tylko dla młodzieży, ale i dla dorosłych, dla nas wszystkich - tłumaczy. – Brak edukacji seksualnej to problem każdego z nas: mój, twój, naszych rodziców. Kiedy jakiś czas temu zaczęłam się przyglądać polskiej edukacji seksualnej, zrozumiałam, że praktycznie w ogóle nie istnieje. Sama, gdy byłam nastolatką, nie rozmawiałam o tym z moją mamą. W moim domu wiedza o seksie nie była tabu, rodzice są otwartymi i światłymi ludźmi, a mimo to temat wywoływał skrępowanie. Dziś nadal wielu ludziom wydaje się, że edukacja seksualna to nauka pozycji seksualnych lub wiedza o antykoncepcji. Tymczasem seksualność i seks dotyczy każdego z nas. Ma wpływ na wiele sfer naszego życia, na samoakceptację, zdrowie, bezpieczeństwo, związki czy tolerancję wobec innych. To ogromny obszar życia. W Polsce jest wciąż wiele stereotypów dotyczących seksu, które krzywdzą kobiety i mężczyzn. Trzeba to zmieniać. I ja staram się to robić”

Przez podręcznik, który stworzyła, Anja chce wpłynąć na kształtowanie świadomości młodych ludzi. Współczesne nastolatki z jednej strony mają nieograniczony dostęp do pornografii w internecie, seksualizacji w mediach, a zbyt mało wiedzą o tym, czym jest seks, co to jest antykoncepcja, jak chronić się przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. „Pracując nad książką i rozmawiając z ekspertami – lekarzami, terapeutami – sama bardzo dużo się dowiedziałam i nauczyłam. Na spotkaniach słyszę, że młodzi czytają bardzo uważnie rozdział o tożsamości, dorastaniu. Przez to lepiej zaczynają rozumieć siebie i rówieśników. Dowiadują się, że to naturalne, że dorastanie jest trudne, a seksualność różnorodna i nie ma w tym nic dziwnego” – dodaje.

Anja od dziecka lubiła pomagać i działać. Gdy była mała, przez kilka lat mieszkała z rodzicami – lekarzami weterynarii – w Afryce Południowej. Opiekowała się zwierzętami, karmiła bezpańskie psy, wyciągała im z futra kleszcze. W liceum w Częstochowie organizowała zbiorki rzeczy i pieniędzy dla domów dziecka, pomagała psom ze schronisk. „Tę cechę mam po mamie – mówi. – Mama zawsze angażowała się w pomoc potrzebującym. Zresztą nadal mocno mnie wspiera we wszystkich działaniach”.

Niczego nie żałuję

Przez lata kariery w modelingu Anja doskonale nauczyła się wykorzystywać swoją popularność do naprawiania rzeczywistości. „Kiedy stałam się bardziej rozpoznawalna w Polsce, dziewczyny zaczęły podchodzić do mnie na ulicy, pisały listy. Mówiły mi, że dodaję im sił, że dzięki mnie się nie poddawały i pracowały nad sobą, i to w różnych dziedzinach. Na początku byłam tym bardzo zaskoczona. Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, że mogę mieć wpływ na innych ludzi. W końcu zrozumiałam, że ciąży na mnie pewna odpowiedzialność i mogę to wykorzystać w dobrym celu”.

A miała o czym opowiadać: w końcu sama zaczęła próbować swoich sił w modelingu, mając zaledwie 14 lat. Na początku było jej ciężko, bo nie zamierzała rezygnować ze szkoły. Po wyjazdach na sesje i pokazy wracała do rodzinnego domu. Uczyła się. Ale chciała osiągnąć więcej. W tej branży trzeba non stop nad sobą pracować, rozwijać się, nie można stanąć w miejscu. Dlatego w końcu przeprowadziła się do Paryża. Na początku czuła się zagubiona i samotna, przecież nikogo tam nie znała. Chociaż miała coraz więcej sesji zdjęciowych i reklam, to wciąż nie było to, o czym marzyła. Chodziła do agencji modelek i pokazywała listę fotografów, z którymi chciała pracować. Większość agentów, z którymi współpracowała, nie rozumiała jej: przecież zarabiała, miała zlecenia, powinna być zadowolona. Ale ona chciała być fotografowana przez najlepszych.

"Zawsze podkreślam, że aby coś osiągnąć, trzeba znaleźć w sobie odwagę i nie poddawać się. Gdy nie uda się wejść drzwiami, trzeba wskoczyć przez komin. Moje motto brzmi: »Wolę spróbować, niż żałować, że czegoś nie spróbowałam«. Dzięki temu niczego w życiu nie żałuję. Mam wrażenie, że wszystko, co nas spotyka, tworzy nas, rzeźbi i umacnia. Wyobrażam sobie linię życia jak oś z przystankami. Wcześniej czy później do każdego dojdziemy, ale to od nas zależy, czy wybierzemy drogę prostą czy na skróty. Czasem czyjeś spojrzenie z boku, jakaś drobna zmiana, mogą być początkiem większych zmian. Coś nowego uwalnia się w głowie i w sercu, resetujemy się i idziemy dalej nową drogą”.

"Modeling dał mi popularność. I jeśli mam głos, to chcę go wykorzystać do zmiany świata na lepszy."

Dziś już wiem, kim jestem

Kiedyś, jak każda nastolatka, miała kompleksy. Była za chuda, za wysoka. Przez to była niepewna siebie, swoich decyzji, a przecież zaczęła pracę modelki w momencie, kiedy w młodej osobie tworzy się tożsamość. „Byłam oceniana z każdej strony. Dostawałam od ludzi mnóstwo informacji i komunikatów, jaka powinnam być, jak chodzić, mówić, pozować. Często były one sprzeczne: jedni mówili, że mam być głośna, inni, że bardziej cicha, skryta, tajemnicza. Z jednej strony chciałam wykonywać dobrze swój zawód, realizować czyjeś wizje, a z drugiej budować swoje ja. Teraz nastolatki poddają się takiej ocenie w social mediach, kiedy pokazują swoje zdjęcia. Czasem to bywa trudne. Ale naprawdę dobrze poczułam się we własnej skórze, kiedy skończyłam 27, 28 lat. Zaczęłam uświadamiać sobie, co lubię, a czego nie. I że jeśli czegoś nie lubię, wcale nie muszę tego robić. To bardzo ważne, aby iść własną ścieżką, a nie wydeptaną przez kogoś innego. Odnaleźć ją i zrozumieć, czego się chce od życia”.

Ponad pięć lat temu, kiedy redagowała artystyczną gazetę „Magazyn 25”, cały jeden numer poświęciła zmysłom. Szczególnie zafascynował ją zmysł węchu. Wiąże się on z pamięcią o ważnych momentach w życiu, z klimatem miejsc, które wspominamy. To ją zainspirowało do stworzenia własnych perfum. Te, które do tej pory reklamowała, mówiły: „Jesteś najpiękniejsza”, a ona, jak zwykle, chciała czegoś więcej. Szukała pozytywnych emocji, które niosą ze sobą przesłanie: „Obudź w sobie to, czego naprawdę pragniesz”. Perfumy unisex -„Orginal by Anja Rubik” – stworzone z „nosem” (profesjonalnym kompozytorem perfum) są proste, zmysłowe i organiczne. Mają tylko cztery składniki: zieloną herbatę, lilie, czerwony pieprz i ambrę.

Ciągle się uczę

A jak Anja radzi sobie z porażkami czy życiowymi zakrętami? „Na początku się złoszczę, potem szukam wyjścia. Jeśli coś mi się nie udaje, analizuję, co zrobiłam źle, a niestety mam tendencję do obwiniania siebie. Jestem wściekła, bo uważam, że mogłam bardziej się przyłożyć. Perfekcjonizm bywa moją siłą, ale i słabością. Wszystko i wszystkich chcę ulepszać. Lubię kontrolować sytuację, co może być pożyteczne w pracy, ale w życiu prywatnym przeszkadza. Walczę z tym i uczę się odpuszczać. Mam jeszcze kilka innych wad. Jestem Zosią Samosią, która chce robić wszystko sama, bo przecież nikt nie zrobi tego lepiej. I jestem niecierpliwa. W pracy modelki potrafię znaleźć w sobie duże pokłady pokory i cierpliwości, ale jeśli chodzi o nowe projekty, to chcę, żeby wszystko działo się natychmiast”.

Te pomysły i projekty to dla Anji źródło wewnętrznej siły. Gdy udają się tak, jak #sexedPL, jest dumna. W słabszych chwilach pomagają jej zwalczyć czarne myśli i smutek. Uważa, że urodziła się pesymistką, ale powoli wypracowała w sobie optymizm. Nie lubi zamartwiania się na zapas, bo to jałowe zajęcie i nie przynosi żadnego pożytku, tylko dodaje zmarszczek. „Przez ostatnie cztery lata dużo nad sobą pracuję i staram się zmieniać swój sposób myślenia. Czasem trudno zauważyć u siebie pewne rzeczy, ale mam osobę, która pomaga mi to dostrzec i zmierzyć się z tym. Nie lubię narzekania. Jeśli ktoś jest nieszczęśliwy, to niech próbuje coś zmienić w sobie czy na zewnątrz. Jednak dziś już nie patrzę na świat w czarno-białych kolorach. Rozumiem, że niektórzy nie potrafią tak łatwo i szybko czegoś zmienić, nie zawsze mają na to siłę”.

Na co dzień jest niemal zawsze w podróży. Krąży między Nowym Jorkiem, Paryżem a Warszawą. Choć zwykle zaczyna swój dzień od planowania, nie lubi wybiegać za daleko w przyszłość. „Gdy ktoś mnie pyta, co będę robić za 10 lat, od razu mam zawał serca. Czasem przeglądam się w lustrze i myślę, że nie wyglądam najlepiej. A przecież muszę iść na sesję. Z takim nastawieniem byłoby mi trudno, więc ogarniam się jakoś. Innym razem patrzę w lustro i mówię: »Nie jest źle«. Anja odpoczywa, oglądając dobry film czy czytając książkę. Poza tym kocha morze i uwielbia w nim pływać. Dlatego walczy o oceany i naturę, bo wie, że tylko one mają moc przywracania nam spokoju i balansu. Gdy je zniszczymy, zniszczymy świat i siebie.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij