[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

WH bez balastu: metamorfoza Iwony

Nie wierzyłam, że mogę schudnąć i zmienić swoje życie. W 3 lata zrzuciłam więcej kilogramów niż obecnie ważę. I dziś czuję, że jestem w stanie przenosić góry.

balastowiczka iwona fot. Tomasz Woźny

Balastowiczka: Iwona Michalik

Wzrost: 173 cm

Waga przed: 137 kg

Aktualna waga: 67 kg

Początki

Zawsze wmawiano mi, że mam otyłość genetyczną i nic z tym nie zrobię. Zajadałam wszystkie smutki oraz problemy w domu. Decyzję o zmianie – najważniejszą w życiu – podjęłam po urodzinach. Uświadomiłam sobie wtedy, że zajmuję całe miejsce na zdjęciach.

Metoda

Nie miałam wsparcia, zresztą sama w siebie nie wierzyłam. Nie miałam pojęcia, co, jak i dlatego, więc poszłam na łatwiznę i zaczęłam stosować diety z internetu. Kilka z nich przyniosło odwrotne efekty, więc postanowiłam się w to wgłębić. Wymyślałam diety, które przynosiły efekty. Metodą nagród i kar, małymi krokami było mi coraz łatwiej. Największym problemem było ograniczenie jedzenia, bo miałam rozepchany żołądek. Radziłam sobie, jedząc owoce. Ograniczyłam ilość posiłków do 5-6, fast foody, sól, smażenie. Stopniowo wywalałam z diety cukier.

Zamieniłam wszystkie niezdrowe produkty na pełnoziarniste i wartościowe. Zaczęłam spacerować, powoli wprowadziłam rower i marszobiegi, potem zapisałam się do klubu fitness. Znalazłam zajęcia, które lubię, i nie robię tego po to, byle odbębnić trening, tylko żeby się rozerwać. Ćwiczę 4 razy w tygodniu na największych obrotach, a w pozostałe dni rekreacyjnie. Siłownia, fitness, rower i bieganie to moje największe hobby. Jestem inną osobą, dbam o siebie, wychodzę z domu. Dzisiaj nie wyobrażam sobie życia bez zdrowego odżywiania i sportu

Jej sposoby na zdrowie

Przede wszystkim trzeba wyznaczyć sobie mały cel i dążyć do jego realizacji. Duże cele często nas przerastają i stają się nierealne. Kiedy spełniłam malutki cel, robiłam sobie małą nagrodę: nowy ciuszek czy kosmetyk. Byle nie było to jedzenie. Robię tabelkę, w której odhaczam to, co sprawia mi problem. Dzięki temu nie zapominam o regularnym kremowaniu brzucha czy piciu wody

Wstąp do klubu bez balastu! Jeśli udało Ci się schudnąć i masz zdjęcia przed zrzuceniem kilogramów i po, wyślij swoją historię na klubbezbalastu@womens-health.pl

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij