[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.5

Urodowe i fitnessowe patenty Margot Robbie

Pozytywna Australijka, znakomita aktorka i twarda bizneswoman. Gwiazda najnowszego fi lmu Quentina Tarantino „Pewnego razu... w Hollywood” opowiada, jak dba o siebie – we własnym stylu.

Margot Robbie

Jedzenie

Choć Margot wygląda jak modelka, je jak osiłek. „Na śniadanie zazwyczaj jadam tosty z awokado i boczkiem – zaczyna. – Nie potrafię utrzymać żadnej diety. Za bardzo lubię frytki, burgery i piwo, żeby się tak katować. Nie umiem sobie też odmówić nabiału, mimo że szkodzi mojej skórze. Odstawiam sery dopiero, gdy zaczynam wyglądać naprawdę strasznie albo mam dzień zdjęciowy. Wtedy potrafię przez cały dzień podgryzać marchewki: dzięki temu czuję, że dbam o swój organizm. Jednak gdybym miała wybrać swój ostatni posiłek, byłby to ociekający serem burger popity szklaneczką schłodzonego piwa IPA”.

Ruch

Aktorka swoje zamiłowanie do niezdrowego jedzenia równoważy miłością do sportu. „Zamiast odmawiać sobie ulubionych potraw, wolę spalać zjedzone kalorie na treningu. Tym bardziej że przy okazji sprawia mi to przyjemność – wyjaśnia. – Uwielbiam biegać: wykorzystuję na jogging tyle czasu, ile tylko mam. Czasem urozmaicam sobie sesję kardio, przesiadając się na rower. Daję wtedy odpocząć stawom i rzeźbię dolne partie ciała. Poza dobrym treningiem funduję sobie w ten sposób także relaks: ciało się męczy, a mózg odpoczywa”.

SPRAWDŹ: Ch**owa Pani Domu - pies czy coach?

REKLAMA

REKLAMA

Dobry sen

„Nie jestem kawoszką, ale uwielbiam herbatę. Wypijam około 10 filiżanek dziennie – mówi Margot. – Może moja niechęć do kawy wynika z trudności z zasypianiem. Za radą przyjaciela walczę z bezsennością, czytając dobrze mi znaną i lubianą książkę. To dlatego już tyle razy przeczytałam »Harry’ego Pottera« – jest moim wieczornym uspokajaczem”.

Aktywny czas wolny

Aktorka zapewnia często, że jej dzieciństwo spędzone na australijskim ranczu było idealne w swojej prostocie. To wtedy pokochała spędzać czas aktywnie, najlepiej na świeżym powietrzu. „Już jako dziecko lubiłam surfować razem z rodzeństwem. Mieszkaliśmy blisko plaży, więc to było nasze codzienne zajęcie. Nadal znajduję czas, żeby popływać na desce, chociaż wciąż daleko mi do profesjonalizmu – śmieje się Margot. – Jestem też wielką fanką… hokeja. Właściwie nie wiem, skąd mi się to wzięło. W Australii, gdzie nie ma wielu lodowisk, zawzięcie grałam w jego wersję na trawie, zaś po przeprowadzce do Stanów zaczęłam wreszcie trenować na lodzie. Jestem też najbardziej oddaną fanką drużyny hokejowej New York Rangers. Chodzenie na ich mecze to dla mnie najlepsza rozrywka. W internecie można znaleźć sporo zdjęć, na których, ubrana w sportową koszulkę, dopinguję zawodników. To szalony widok!”.

 

Pielęgnacja

Choć trudno w to uwierzyć, hollywoodzka piękność zdaje się nie koncentrować na swoim wyglądzie. „Doszłam do takiego punktu w życiu, kiedy przebudzenie się z wielkim pryszczem na nosie specjalnie mnie nie rusza – twierdzi z mrugnięciem okiem. – Jeśli mam tego dnia wielkie wyjście albo zdjęcia, zdaję się na magię photoshopa albo makijaż natryskowy. Mimo to, staram się dbać o to, żeby nie budzić się z pryszczami. Dlatego demakijaż jest moim najważniejszym rytuałem pielęgnacyjnym. Nieważne, ile drinków wypiłam: zawsze przed pójściem do łóżka dokładnie ścieram chusteczkami Johnson’s wszystkie kosmetyki z twarzy”.

Urodowe sekrety

Margot przez lata nauczyła się, czego potrzebuje jej wymagająca cera. „Serum nie jest dobrym kosmetykiem dla mojej wrażliwej skóry: zbyt skoncentrowane składniki po prostu ją podrażniają. Za to uwielbiam mgiełki termalne – te od Aesop niesamowicie nawilżają i uspokajają cerę” – mówi. Jednak najlepszy urodowy trik, jaki zna, dotyczy makijażu. „Kiedy smaruję twarz podkładem, nakładam odrobinę na szczoteczkę do zębów albo na pędzelek do brwi i wcieram kosmetyk również w linię włosów. Mam bardzo jasne włosy, ale opaloną skórę, więc jeśli nie rozetrę w ten sposób makijażu, kontrast wokół twarzy wygląda okropnie”.

Poznaj także urodowe patenty Sophie Turner [gwiazda WH]

ZOBACZ TEŻ: 10 rzeczy, których nie wiesz o Margot Robbie

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij