[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Twórcy Gry o Tron zdradzili zakończenie serialu już w 2 sezonie

Myślicie, że to zbieg okoliczności?

gra o tron

OSTRZEGAMY! Poniżej znajdziesz solidną porcję spoilerów z piątego odcinka "Gry o Tron". Jeśli jeszcze nie nadrobiłaś zaległości, nie jest za późno na odwrót.

Przedostatni odcinek Gry o tron przyniósł to, na co czekali wszyscy internauci. W końcu, po siedmiu długich sezonach doszło do konfrontacji Daenerys i królowej Siedmiu Królestw - Cersei. Oj, trzeba przyznać, że zrobiło się gorąco.

Nie będziemy rozpisywać się na temat decyzji, które podjęli scenarzyści (halo, Jaime i Cersei zasługiwali na bardziej spektakularną i mniej oczywistą śmierć!), ale musimy przyznać, że przemiana Dany w Mad Queen nie była dla nas ogromnym zaskoczeniem. Osamotniona, otoczona przez ludzi z Północy, którzy nie pałali do niej ogromną sympatią i odrzucona przez kochanka-bratanka Targaryenówna uznała, że jeśli ludzie w Westeros nie chcą jej pokochać to będą się jej bać. I zgodnie z tym, co radził tatuś - spaliła ich wszystkich.

Spodziewaliście się takiego rozwoju wydarzeń? Nie? To oznacza, że nie oglądaliście uważnie poprzednich sezonów.

Okazuje się, że twórcy serialu puścili do nas oko już w drugim sezonie. Co bystrzejsi zauważyli, że los Żelaznego Tronu i Królewskiej Przystani był przesądzony na długo przed dotarciem Matki Smoków aka. Szalonej Królowej do Westeros.

Podczas ostatniego odcinka sezonu numer 2, z zapartym tchem śledziliśmy losy Daenerys, która podstępem została zwabiona do Domu Nieśmiertelnych. Naszym oczom ukazała się jej wizja. Mogliśmy zobaczyć zniszczoną salę tronową Czerwonej Twierdzy, w której sypał śnieg. Tak przynajmniej twierdziliśmy w tamtym momencie, w końcu "Winter was coming". Teraz wiemy, że nie był to śnieg, a popioły unoszące się nad miastem po robiącym wrażenie pokazie pirotechnicznych umiejętności Drogona.

Ponadto w jednej z pierwszych wizji Brana zauważyć można smoka przelatującego nad Królewską Przystanią, co sugeruje, że znał on losy bohaterów już od czwartego sezonu.

Scenarzyści nie potwierdzili tych doniesień - są to jedynie przypuszczenia internautów, którzy starannie analizują wszystkie odcinki klatka po klatce, by wyłapać najlepsze smaczki.

Złośliwi powiedzą zapewne, że to zwykłe zbiegi okoliczności, ale my wierzymy, że nierówny poziom finałowego sezonu miał uśpić naszą czujność, by w finałowym odcinku poszybować w górę i pożegnać nas w swoim niepowtarzalnym, bezkompromisowym stylu. Trzymamy za to kciuki.

ZOBACZ TEŻ: Aktorki Gry o tron i ich problemy ze zdrowiem [od tętniaka po zaburzenia psychiczne]

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij