[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.1

Teściowe - niszczycielki małżeństw

Z polskich badań OnePoll wynika, że co druga polska teściowa jest rozczarowana swoją synową. Z kolei co czwarta żona w ogóle nie akceptuje matki swojego męża. Według CBOS kontakty z matką męża należą do najczęstszych źródeł konfliktów, zaraz po pieniądzach oraz podziale obowiązków. 

Jane Fonda i Jennifer Lopez w komedii "Sposób na teściową" (2005)

Nie cierpimy swoich teściowych – i to nie tylko my, Polki. Ze szwajcarskich badań wynika, że aż 30% tamtejszych kobiet narzeka na kontakty z matkami swoich mężów. Wyżalamy się na forach internetowych – aż na nich huczy od opisów rodem z horrorów, które zwykle zaczynają się od zdania w stylu: „Teściowa? Od początku była do mnie źle nastawiona. Pamiętam, jak…” 

Czy w obliczu tego wszystkiego można w ogóle uwierzyć, że nawiązanie dobrego kontaktu z matką męża jest możliwe? Eksperci przekonują, że tak, ale wymaga to dużej pracy od obu stron. I przytaczają szereg zasad, którymi warto się kierować od początku powstania tej delikatnej i z automatu narażonej na szwank relacji.

ZOBACZ TEŻ: Britney Spears może już nigdy nie powrócić na scenę

Pomijając naprawdę ekstremalne przypadki, czyli takie, w których teściowa jawnie naśladuje swoją niechęć, nie odpowiadając synowej nawet na „dzień dobry”, wiele relacji między tymi dwiema kobietami jednego mężczyzny może utrzymywać się na dobrym poziomie, a nawet zmienić w rzeczywistą sympatię. Aby jednak się tak stało, należy pamiętać o kilku niezmiernie ważnych zasadach.

Nie ulegaj stereotypom

Nie zakładaj na „dzień dobry”, że nie będziesz miała dobrych relacji z matką swojego męża. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jeśli wysłuchasz czterech historii o strasznych teściowych i przeczytasz sto takich opowieści na forum, do pierwszych kontaktów podejdziesz z rezerwą, a nawet z utajoną wrogością. W praktyce nie do końca utajoną, bo takie antypatie są po prostu wyczuwalne. Jeśli więc stawiasz pierwsze kroki w tej relacji, nastaw się pozytywnie – pomyśl, że musi być to ktoś ok, skoro wychował twojego faceta.

Okazuj szacunek

Niestety, z tym bywa coraz gorzej – nie brakuje kobiet, które na jakąkolwiek uwagę teściowej reagują złośliwością i agresją. Tymczasem szacunek do tej kobiety się należy, bo po pierwsze, jest znacznie starsza od ciebie (pamiętasz tę staromodną zasadę o szacunku do starszych?), po drugie – to matka twojego męża. Ktoś jemu bliski i ktoś, kogo on kocha. Ty także wymagasz szanowania swoich bliskich, to pewne. Unikaj więc słów, których mogłabyś żałować, proponuj pomoc w różnych sytuacjach, hamuj się z ostrymi słowami krytyki. I nie mów do koleżanki (gdy mąż jest obok i może cię usłyszeć), że twoja teściowa to żmija.

Mów prawdę

Polki mają ogromny, ogromny problem z asertywnością. Nawet, jeśli coś nam nie pasuje, to nie potrafimy powiedzieć: „Nie, właściwie to mi się to nie podoba, uważam inaczej”. Co więc robimy? Przytakujemy, a potem idziemy wyżalić się przyjaciółce, jaka to ta teściowa jest zła. I „kisimy” w sobie złość i żal. I to jest wielki błąd – ona, matka twojego męża, może naprawdę nie wiedzieć, że coś ci się nie podoba. Dlatego warto być szczerą i mówić wprost o swoich odczuciach. Jeśli teściowa kupuje ci żółte firanki, to nie dzwoń do kumpeli z tekstem: „No i już zaczęła się wpieprzać w urządzanie mieszkania”, tylko powiedz: „Mamo, pięknie ci dziękuję, wiem, że się starałaś, ale one nie będą nam pasować. Może pójdziemy je razem wymienić?”

Zanim skrytykujesz – postaw się na jej miejscu

Największy powód konfliktów na linii synowa-teściowa to oczywiście dzieci. Weźmy banalny przykład: ona daje wnukowi słodycze przed obiadem, przez co ty dostajesz szału. Jednak zanim dasz się ponieść fali emocji, zastanów się nad motywami jej postępowania. Załóżmy, że nie widziała wnuczka od kilku dni. Jest stęskniona i ma ochotę uchylić maluchowi nieba (same tak mamy po dłuższych nieobecnościach). Kiedy więc brzdąc mówi: „Babciuuu… a dasz mi czekoladkę?” trudno jej odmówić. Z miłości.

Jeśli postawisz się na chwilę na jej miejscu, będzie ci łatwiej nie wybuchnąć. Nie wrzaśniesz: „Mamo, prosiłam, dlaczego ty nigdy mnie nie słuchasz?! Robisz mi złość?”, tylko spokojnie wytłumaczysz jej, że malcowi wyszło kiepskie żelazo w morfologii, więc ona musi mu pomóc inaczej – dbając, by zjadł obiad. 

Odpuszczaj czasami

Zwłaszcza, jeśli ona jest stałą opiekunką twoich dzieci albo jeżeli mieszkacie u teściów. Z raportu Krajowego Rejestru Długów BIG z 2014 roku wynika, że aż 53% ludzi miedzy 18 a 35 rokiem życia mieszka z rodzicami. Młode pary wybierają to rozwiązanie, ponieważ chcą oszczędzić na budowę domu czy mieszkanie, co byłoby niemożliwe przy wynajmie. Problem w tym, że często wymagają od teściów zmiany stylu życia. W internecie można znaleźć wiele historii na temat tego, jak to teściowa „robi na złość”, bo we własnym domu  otwiera grzejniki, choć wcale nie jest tak zimno albo wkłada masło do lodówki, choć to powinno być w szafce.

ZOBACZ TEŻ: Chcesz mieć więcej dzieci? Nie pozwól mu iść na urlop tacierzyński

Jeśli i ty mieszkasz z teściami, to powinnaś nauczyć się sztuki odpuszczania. Dlaczego? Bo jesteś gościem w czyimś domu. Twoi teściowie przez lata żyli na swoich warunkach, więc mają prawo zachowywać się tak, jak wcześniej. Oni wyświadczają wam ogromną przysługę, a nie wy im. Więc niech masło jest w lodówce, a grzejniki zakręć tylko w swoim pokoju.

Doceniaj

Teściowa też człowiek, lubi być doceniona. Napomnij czasem, że ma ładną spódnicę, choćbyś za cholerę tak nie uważała. Pochwal jej obiad, skoro cię nim poczęstowała. Doceń starania pomocy, zamiast doszukiwać się drugiego dna. Ona, widząc twoje starania, też będzie życzliwsza.

Pokazuj, że kochasz jej syna

Dla każdej matki dziecko jest centrum świata – zarówno to małe, jak i duże. Jeśli więc chcesz zdobyć serce teściowej (albo chociaż żyć z nią w przyzwoitych relacjach), to pokazuj jej, że kochasz jej syna. Ona też na pewno ma pewne pretensje do ciebie, ale będzie jej łatwiej machnąć na nie ręką, gdy zobaczy, że on jest z tobą zwyczajnie szczęśliwy.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij