Styczeń jest najgorszym miesiącem na robienie postanowień

Nie załamuj się, jeśli już złamałaś noworoczne postanowienia. To po prostu nie jest dobry czas na życiowe rewolucje.

Postanowienia noworoczne Shutterstock

Styczeń to czas nowych początków. Idealna okazja do ustanowienia zupełnie nowych, zdrowych nawyków na kolejne 52 tygodnie roku. Tak się mówi, prawda? Cóż, okazuje się, że nie wszystko, co się mówi jest prawdą.

Na pewno znasz styczniową mantrę „nowy rok, nowa ja”. Otóż, według psycholożki dr Ginger Clark początek nowego roku może być najgorszym momentem na rozpoczynanie nowych, wymagających przedsięwzięć. Główny powód, to Twój prawdopodobny brak gotowości na nowe wyzwania.

„Najlepszy czas na wyznaczenie celu jest wtedy, gdy jesteś wystarczająco zmotywowana do wprowadzenia i utrzymania tej zmiany. Próba wyznaczenia sobie celów wcześniej często prowadzi do niepowodzenia” – mówi Clark. Kierując się datą wyznaczoną przez tłumy, narażasz się na porażkę.  

Pomyśl o tym: budzisz się w Nowy Rok - wyczerpana i prawdopodobnie na kacu. Czy to naprawdę właściwy moment na sznurowanie butów do biegania? Minął tydzień, odkąd ostatni raz sprawdzałaś służbową skrzynkę mailową. Czy naprawdę chcesz teraz wywierać na sobie presję, aby jak najszybciej pchnąć swoją karierę do przodu? Przecież wciąż starasz się nadrobić świąteczne zaległości.

„Zwykle dokonujemy zmian, gdy nasza obecna sytuacja jest tak niewygodna, że ​​pozostanie bez zmian jest gorsze niż strach przed zmianą” – tłumaczy Clark.

Ale raz w roku pojawia się presja, by zobowiązać się do wprowadzenia zmian tylko dlatego, że świętujemy specjalną datę. A przecież Nowy Rok, to tylko kolejny dzień Twojego życia.

Dla wielu ludzi Nowy Rok to także dzień nowych początków – i czy to z powodu stadnego optymizmu, czy z powodu poczucia winy, że jest się jedyną osobą bez postanowienia, łatwo pokusić się o deklarację, na którą nie jesteś gotowa. Jednak bez prawdziwego planu i rozpędu, najpóźniej w lutym wrócisz do starych nawyków, jak twierdzi Clark.

Jak możesz przygotować się, by w 2023 osiągnąć sukces w tym, co sobie założyłaś?  

„Istnieje wiele modeli wyznaczania celów. Ale najważniejszą rzeczą do zapamiętania jest to, że cele muszą być rozsądne, mierzalne i podzielone na mniejsze kroki – mówi Clark. – Podział celu na mniejsze cele cząstkowe to dobry sposób na utrzymanie wysokiej motywacji”.

Dlaczego? „To, co powstrzymuje nas przed zmianą, to strach przed nieznanym lub ogrom pracy, który trzeba włożyć w opracowanie i utrzymanie nowej rutyny. Rezygnujemy ze swoich celów, ponieważ trudno nam się przyzwyczaić do zmiany, nowość nawyku nas uwiera” — wyjaśnia Clark.

Możesz złagodzić swój strach przed wielką niewiadomą, opracowując szczegółowy, wieloetapowy plan podzielony na osiągalne mini-cele, które pozwolą ci osiągać kolejne małe sukcesy.

Kolejną istotną dla powodzenia kwestią jest wyznaczenie sobie ambitnego, ale realnego do osiągnięcia celu. Na przykład obietnica ćwiczenia codziennie przez godzinę jest czymś, co bardzo niewielu ludzi może spełnić; zamiast tego, psycholożka radzi zacząć od bardziej umiarkowanej zmiany, która pasuje do twojego harmonogramu. Idąc za naszym fitnesowym przykładem – w tym przypadku  byłyby to cotygodniowe zajęcia jogi, czy zarezerwowanie pół godziny na siłownię kilka razy w tygodniu. Po przeskoczeniu tej poprzeczki, podnieś ją nieco wyżej.

Co najważniejsze, nie wymuszaj na sobie postanowień, do których nie czujesz się przekonana. Albo do których nie jesteś jeszcze gotowa. Styczeń do niczego Cię nie zobowiązuje. Bądźmy szczerzy, możesz wyznaczyć sobie ten sam cel w marcu i, po odpowiednim przygotowaniu, osiągnąć dużo lepsze rezultaty niż na siłę wprowadzając zmiany wraz z początkiem roku.

REKLAMA