Student weterynarii z Wrocławia drukuje w 3D protezy dla niepełnosprawnych psów

Jeden ze studentów medycyny weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu pracuje nad projektem, który wykorzystuje technologię druku 3D w produkcji protez dla zwierząt. 

pies fot. shutterstock.com

Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu poinformował w komunikacie na swojej stronie internetowej, że laureatem pierwszej edycji programu stypendialnego „Magistrant wdrożeniowy” został Maciej Szczepański. Program powstał, by wspierać studentów, których prace magisterskie cechuje kreatywność, wysoki potencjał naukowy i innowacyjność. Projekty zgłaszane do programu muszą odpowiadać też potrzebom gospodarki, rynku pracy i społeczeństwa.

REKLAMA

W ramach programu nagrodzeni studenci otrzymują półroczne stypendium w wysokości 1500 zł. Pracując nad realizacją projektu naukowego Maciej Szczepański ściśle współpracuje ze swoim promotorem, prof. Jakubem Nicponiem. 

”Interesuję się ortopedią weterynaryjną i już od dawna myślałem o tym, by druk 3D wykorzystać do leczenia zwierząt z częściową amputacją kończyn. To dużo tańsza metoda niż np. endoproteza. W Polsce to temat świeży, dopiero raczkujący, ale np. w Stanach Zjednoczonych to powszechna, alternatywna metoda leczenia okaleczonych zwierząt” - mówi laureat.

Projekt, który realizuje student skupia się na stworzeniu protez na wymiar dla dwóch psów za pomocą wycisków i skanowania cyfrowego. Pierwszy z pacjentów to 3-letnia Sonia, która w wyniku potrącenia przez samochód straciła część tylnej łapy. Drugi psiak – 8-letni Leto – stracił przednią łapę w wypadku z udziałem pociągu.

„Pierwszego psa podpowiedziała mi pani weterynarz z rodzinnego miasta Opoczna, drugiego znajoma z roku. Właściciele zgodzili się bez namysłu. Jestem pewny, że pomogę ich pupilom” - mówi Maciej Szczepański.

Pierwsza proteza została już wydrukowana, aktualnie trwają prace nad dopracowaniem uprzęży. Niebawem rozpoczną się pierwsze testy, w których uczestniczyć będzie Sonia. Druga proteza jest nadal w przygotowaniu.

„Chcę, żeby mój projekt był powszechny, by pomagał w zatrzymaniu postępujących zwyrodnień układu mięśniowego i stawów, i poprawiał jakość życia psów. Mam nadzieję, że w przyszłości będę mógł pomagać jak największej liczbie zwierząt” - powiedział autor projektu.

Źródło: naukawpolsce.pap.pl

ZOBACZ TEŻ: Larwy kleszczy przenoszą groźną chorobę babeszjozę

Zobacz również:
Dziewczyny coraz liczniej przechodzą z klubów fitness na zajęcia sportów walki. Żeby przekonać się, co je tam ciągnie, jedna z redaktorek WH postanowiła wyjść poza swoją strefę komfortu i naruszyć osobistą przestrzeń przeciwników.
ZOBACZ WIĘCEJ

REKLAMA

REKLAMA