Rewolucja w brytyjskich sklepach: dowiedziono, że ustawienie półek sklepowych wpływa na wybory konsumentów

W Wielkiej Brytanii przeprowadzono eksperyment, który pokazał, że tylko przez zmianę ustawienia produktów w sklepach, klientki zaczęły kupować więcej owoców i warzyw, a mniej słodyczy. Rząd UK chce iść za ciosem i od 2022 roku przemeblować wszystkie supermarkety. 

zakupy fot. Shutterstock.com

Eksperyment przeprowadzono na 1600 klientkach sieci sklepów Iceland Foods, które miały karty lojalnościowe; dzięki kartom można było monitorować ich zakupy. Wybrano kobiety w wieku od 18 do 45 lat, bo z reguły to kobiety decydują o zawartości domowych lodówek, a klientki w tym przedziale wiekowym mają dzieci do szóstego roku życia. Celem badania było bowiem sprawdzenie, w jaki sposób można wpłynąć na matki, by wyrabiały zdrowe nawyki żywieniowe u swoich pociech. Badacze zamierzali ustalić, przy jakim układzie towarów zakupy klientek zmienią się na lepsze. 

REKLAMA

Naukowcy przemeblowali trzy sklepy i zdjęli z najlepszych półek niezdrowe produkty, a wstawili tam zieleninę. Na najbardziej atrakcyjnych miejscach: przy wejściu do sklepu i przy kasach, czyli tam, gdzie zazwyczaj ustawia się słodycze i wysoko przetworzone przekąski, żeby skłonić nas do kupienia czegoś pod wpływem impulsu, ułożono owoce i warzywa. Na „zwyczajne” półki ze słodyczami trafiły kosmetyki, a słodycze zepchnięto gdzieś na odległe miejsca za chemią. Ustawiono produkty tak, by, jak założyli autorzy badania „zmniejszyć narażenie klientów na możliwości spożycia dodatkowych kalorii". Przez 6 miesięcy obserwowano kupujących i monitorowano ich wybory. Wyniki badań opublikowano w magazynie „PLOS Medicine”.

Okazało się, że tak prosty manewr wystarczył, by w sposób zauważalny zmienić zachowania klientek. Dane sprzedażowe pokazywały, że tygodniowo każdy ze sklepów sprzedawał prawie 10 tysięcy dodatkowych porcji owoców i warzyw oraz około 1,5 tysiąca mniej porcji przetworzonej żywności bogatej w cukier, sól i tłuszcz. Zestawienia zakupów z kart lojalnościowych pokazywały to samo – kobiety biorące udział w eksperymencie kupowały więcej świeżych produktów roślinnych, a dieta w ich domach się poprawiła. 

Wyniki tego eksperymentu są na tyle obiecujące, że stały się wsparciem dla rządu Wielkiej Brytanii, który już od 2022 roku zamierza wprowadzić zakaz promowania słodyczy i wysoko przetworzonej żywności. Promocja nie oznacza jedynie reklamy, promocja to również odpowiednie ułożenie towarów na półkach, z czego większość klientów nie zdaje sobie sprawy. Na promowanych półkach, sprzedawcy wystawiają produkty, za które dostają od producentów dodatkową opłatę lub takie, które przynoszą im wyjątkowo wysoką marżę. Niestety, warzywa i owoce do nich nie należą. A jak podaje Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej, jedzenie jednej do trzech porcji warzyw i owoców dziennie zmniejsza ryzyko przedwczesnego zgonu z powodu raka, udaru, zawału o 14 procent, trzech-pięciu porcji – o 29 procent, pięciu-sześciu porcji – o 36 procent, a siedmiu porcji – nawet o 42 procent! 

Powinniśmy jadać minimum pięć porcji owoców i warzyw dziennie w proporcji: 3 porcje warzyw i 2 owoców. Porcja powinna ważyć 80-100 gramów i może składać się na nią pół papryki czy kilka różyczek brokuła. Mogą to być zarówno produkty świeże, jak i gotowane lub mrożone. 20 gramów suszonych owoców czy warzyw też może zastąpić porcję, ale z ilością suszu nie należy przesadzać, bo zawiera sporo cukru. Owoce i warzywa powinniśmy dokładać do każdego posiłku, jednak nic się stanie, jeśli zjemy naraz szklankę wiśni czy całego grejpfruta, które wagowo odpowiadają dwóm porcjom produktów roślinnych. Porcja warzyw to również szklanka soku, ale tylko wtedy, gdy wyciśniesz go sama i wypijesz niedługo po przyrządzeniu. 

Naukowcy wspierają zamiary rządu Wielkiej Brytanii, który chce ograniczyć promocję niezdrowych produktów. Zmiany w jednym sklepie czy w przełożeniu na jednego klienta sklepu mogą być niewielkie, ale ich efekt dla zdrowia publicznego może być duży. Zwłaszcza w czasach, kiedy otyłość u dzieci staje się coraz większym problemem.

Źródła:

Zobacz również:
Sprzęty, które przypominają narzędzia tortur. Niezrozumiały żargon i więcej niepisanych zasad etykiety niż w spa. Uczciwie trzeba przyznać, że siłownia nie zawsze jest przyjaznym i zachęcającym do wstąpienia środowiskiem. Jednocześnie jest jednym z najbardziej wartych regularnego odwiedzania miejsc. Dlatego tym miniprzewodnikiem po siłowni wyposażymy Cię w wiedzę i pewność, która pozwoli Ci poczuć się w klubie jak u siebie i zrozumieć, dlaczego masa ludzi czekała na ich ponowne otwarcie jak dzieci na wymarzone wakacje.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA