[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Przydatne aplikacje na telefon [przegląd]

To, że poręczne tabliczki, które nosimy w torebkach, wciąż nazywa się telefonami, to tylko kwestia nawyku. Tak naprawdę to urządzenia, które ułatwiają życie, m.in. dzięki tysiącom aplikacji. Zobacz, które – naszym zdaniem – warto ściągnąć.

aplikacje na telefon

1. MOJO

Skończyły się pomysły na insta stories? Mojo pomoże Ci nieco ożywić relacje. Nawet jeżeli nie masz żadnego doświadczenia w animowaniu, możesz – korzystając z szablonów – błyskawicznie przygotować poruszającą się, atrakcyjną wizualnie relację z tekstami i efektami. Biblioteka szablonów jest bogata, więc posty nie będą powtarzalne. W wersji płatnej można przygotować własne szablony, np. z logo firmy.

2. Calm

Ta aplikacja pomoże Ci się zrelaksować. Dostępnych jest ponad 100 sesji, które pomogą Ci rozładować stres, złagodzić lęk czy skupić się. Mogą to być sesje z przewodnikiem, który mówi Ci, co masz robić, jak oddychać etc., a może być zwykły szum morza. Można sobie nawet wybrać coś w rodzaju bajek na dobranoc, tyle że dla dorosłych (nie, nie w tym sensie). Wśród lektorów są nawet Matthew McConaughey i Stephen Fry. Nawet jeśli masz dreszcze na myśl o „medytacjach”, warto spróbować. Miesiąc jest za darmo.

3. Zdrowe zakupy

Zamiast analizować skład każdego produktu, wystarczy że odpalisz aplikację i zeskanujesz kod kreskowy. Na ekranie pojawi się analiza składu z graficznymi oznaczeniami. Szkodliwe składniki reprezentują smutne buźki świecące na czerwono i pomarańczowo, a korzystne lub neutralne dla zdrowia są zielone i uśmiechnięte. Żółte buźki to składniki podejrzane – nie zrobią Ci krzywdy, ale lepiej nie sięgać po nie zbyt często.

4. Moon+ Reader

Z uwagi na odmienną konstrukcję ekranu i jego mniejszy rozmiar na smartfonie zawsze będzie czytać się gorzej niż na czytniku e-booków, ale pod innymi względami telefon radzi sobie nawet lepiej. Już go masz i nie musisz kupować drugiego urządzenia, to raz. Dwa – jest mały i poręczny, a czytnik trzeba gdzieś nosić. I trzy – apka Moon+ Reader pozwala otwierać e-booki i formatować tekst na mnóstwo różnych sposobów, niedostępnych topornemu oprogramowaniu instalowanemu na czytnikach.

 

REKLAMA

REKLAMA

5. Transkrypcja na żywo

W zasadzie ta aplikacja została pomyślana jako pomoc dla ludzi niesłyszących, ale można też jej użyć do robienia szybkich notatek głosowych, które później możesz przenieść do pliku tekstowego. W największym skrócie – w czasie rzeczywistym przekłada mowę na pismo. Bardzo dobrze radzi sobie z rozpoznawaniem polszczyzny, słabiej z interpunkcją, ale już bez przesady – kropki i przecinki można powstawiać potem. Działa tylko gdy jesteś online, ale kiedy nie jesteś w dzisiejszych czasach?

6. Kanarek

Jeśli nie możesz przeciwnika pokonać, to przynajmniej go unikaj. To Twoja strategia w walce ze smogiem. W tym unikaniu pomoże Ci ta apka. Zbiera dane o jakości powietrza ze stacji z różnych źródeł i udostępnia je online. Dzięki sprawnie działającym serwerom możesz błyskawicznie dowiedzieć się, jaka jest jakość powietrza w miejscu, w którym jesteś. I zdecydować, czy iść na trening, czy poczekać, albo zrobić trening w domu.

7. Finebite

50% zniżki w knajpie w zamian za rzetelny feedback. Aplikacja zrzesza ponad 500 restauracji w Polsce, które oferują wszystkie dania z karty za połowę ceny w zamian za recenzję na koniec wizyty. Codziennie w apce pojawiają się rezerwacje na kolejny dzień. Zwykle na każdą restaurację przypada jeden stolik, więc kto pierwszy, ten lepszy. Po jedzeniu znajdziesz w aplikacji obszerną ankietę, w której możesz podzielić się uwagami i poczuć jak Gordon Ramsey albo Magda Gessler. Tylko bez rzucania talerzami.

8. Daily yoga

W tej apce znajdziesz ponad 500 asan i dobrane do Twojego stopnia zaawansowania programy. Aplikacja bardzo sprawnie przeprowadza przez kolejne kroki – na pewno się nie zgubisz. A gdy już spróbujesz się powyginać w domowym zaciszu, może w końcu odważysz się pójść tam, gdzie są żywi ludzie i żywy nauczyciel. Bo joga jest zaskakująco użyteczna.

ZOBACZ TEŻ: Detoks od telefonu - zobacz, co zyskasz

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij