REKLAMA

Październikowy numer Women's Health już w sprzedaży!

Potrzebujemy więcej partnerstwa, edukacji, wzajemnego szacunku, a nie obrony anachronicznego modelu rodziny, który nie wytrzymuje konkurencji z uciekającym światem.

Areta

Świat został stworzony przez mężczyzn i dla mężczyzn - twierdzi Caroline Criado-Perez, autorka słynnej książki "Niewidzialne kobiety. Jak dane tworzą świat skrojony pod mężczyzn”, która miesiąc temu ukazała się w Polsce. Brytyjska dziennikarka udowadnia, że nierówności między płciami biorą się nie tylko z zaszłości kulturowych, ale z pomijania kobiet w badaniach i przy tworzeniu algorytmów.

Proporcje mebli, wysokość schodów, strefy zgniotów w samochodach – wszystko zostało wymyślone pod męskiego użytkownika. W klimatyzowanych biurach i sklepach zazwyczaj marzniemy, bo normy zostały ustawione pod ważącego 70 kg 40-latka, który ma metabolizm o 35% szybszy od naszego. Działanie leków jest w ogromnej większości testowane na mężczyznach, bo nasz cykl miesiączkowy za bardzo relatywizuje wyniki badań. Choć wydaje się to nieprawdopodobne, do 2014 roku lekarze nie wiedzieli, jak wygląda kobiecy zawał, bo powszechnie znane objawy, jak ból w klatce piersiowej czy drętwienie lewej strony ciała, są charakterystyczne dla mężczyzn; kobiety odczuwają raczej zmęczenie i mdłości. Te nierówności dotyczą nie tylko medycyny, ale i gospodarki, urbanistyki czy najnowszych technologii. Większość programistów na świecie to mężczyźni: to oni opracowują algorytmy, które mają nam pomóc w codziennym życiu. Autorka przytacza przykład aplikacji na smartfony, Health, która mierzyła wszystkie parametry oprócz dni płodnych. Po prostu w Apple panowie o tym nie pomyśleli.

W Polsce do tych nierówności dochodzą jeszcze inne – wynikające z patriarchalnego modelu rodziny, w którym to mężczyzna jest głową i żywicielem, a kobieta opiekunką i panią domu. To model anachroniczny, niewytrzymujący konkurencji ze współczesnym światem, ale to jego kurczowo trzymają się politycy i patriarchowie. W tym modelu, mimo pozorów równości, lepiej wykształcone od mężczyzn kobiety są gorzej opłacane za tę samą pracę, mają dużo mniejsze szanse na awans, za to kilkakrotnie więcej obowiązków w domu. Nawet w sporcie nasze równe szanse kończą się wraz z lekcjami wuefu. A bardziej partnerskie układy w domu i w pracy oznaczałyby korzyści nie tylko dla kobiet, ale i dla mężczyzn, którzy już nie byliby poddawani presji utrzymania rodziny. Oznaczałoby to sprawiedliwszy podział obowiązków, ale i więcej czasu spędzanego razem i więcej uwagi poświęcanej dzieciom.

Patriarchalny model społeczeństwa nie nadąża za nową rzeczywistością i nic tego nie zmieni, nawet wyimaginowane wojny kulturowe. To nie homoseksualizm zagraża polskiej rodzinie, tylko homofobia, brak edukacji i odbieranie godności innym. W tej walce nie chodzi o żadne tradycyjne wartości, tylko o władzę i rząd dusz. A dlaczego piszemy o tym w magazynie o zdrowym stylu życia? Zgodnie z definicją WHO na pojęcie zdrowia składa się zdrowie fizyczne, psychiczne i społeczne. I jeśli komuś na naszych oczach dzieje się krzywda, trzeba się temu głośno przeciwstawić.

Redaktor naczelna Women's Health

Aneta Martynów

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA