[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0

Oscarowy drink - co piją na bankiecie po uroczystej gali? [Malice in Hollywood]

Gala tuż za nami, a w WH jej cichy bohater drugiego planu, który rządzi na oscarowych bankietach – drink Malice in Hollywood. A kto powiedział, że tylko faceci mają się znać na alkoholach, hę?

Malice in Hollywood

Trudno sobie wyobrazić arcyamerykańską Fabrykę Snów bez arcyamerykańskiego bourbona. Ta ikona tamtejszych destylarnii – o niepodrabialnym smaku dominującej słodyczy kukurydzy i wyraźnej waniliowej nucie, której nie da się pomylić z niczym innym – jest na stałe wpisana w filmowy przemysł USA.

W „Skłóconych z życiem” Clark Gable z Marilyn Monroe popijają bourbona, ta sama Marilyn w „Pół żartem, pół serio” też ma do niego słabość, u Hitchcocka upijają nim Cary'ego Granta, a Paul Newman w „Bilardziście” przegrywa przez niego wielki pojedynek. Samego drinka Malice in Hollywood stworzyła w 1940 r. Hedda Hopper, dziennikarka i specjalistka od hollywoodzkich plotek, i podbiła nim na stałe wielki świat Los Angeles.

Malice in Hollywood - przepis

Składniki są tylko dwa, ale za to najlepsze: 45 ml Bourbonu i 15 ml likieru morelowego. Wlej alkohole do szejkera, dodaj kostki lodu, wstrząśnij i przelej do kieliszka typu Manhattan. Wrzuć do środka paski skórki cytrynowej i poczuj się jak gwiazda.

Domowe kino z bourbonem w tle

"Absolwent"

Nawet jeżeli ktoś nie widział, to na pewno słyszał muzykę z tego filmu. Oscarowa wiwisekcja amerykańskiej klasy średniej z genialną rolą znudzonej życiem miłośniczki bourbona Anne Bancroft.

"John Wick"

To raczej propozycja na wieczór z facetem, bo wkurzony Keanu Reeves nie przebiera w słowach i czynach. Każdy zresztą by się wkurzył, gdyby mu przejechali ukochanego psa (auć, spojler). A na poprawę nastroju najlepsze są, wiadomo, zemsta i bourbon.

"House of cards"

Jeżeli jeszcze się nie wciągnęliście w ten serial, to ostrożnie, bo to ocean bez dna. Demoniczne małżeństwo Underwoodów będzie was straszyć po nocach, ale za to zaczniecie cieplej myśleć o naszych politykach.

Możesz przetestować też nasze przepisy na zdrowe drinki bez alkoholu. Dla każdego coś dobrego.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij