REKLAMA

Netflix - 5 październikowych nowości, które warto obejrzeć

To znane i lubiane pozycje, które z pewnością umilą Ci długie, jesienne wieczory. Nawet jeśli znasz je na pamięć.

hugh grant i julia roberts w notting hill fot. East News

1. Notting Hill

Premiera na Netflix: 23 października

Krótki opis fabuły: William (Hugh Grant) mieszka w londyńskiej dzielnicy Notting Hill. Jest właścicielem kiepsko prosperującej księgarni, którą pewnego dnia odwiedza sławna aktorka, Anna Scott (Julia Roberts). Oboje zamieniają kilka słów, kobieta kupuje książkę, po czym wychodzi. Parę chwil później, idący ulicą William wpada na aktorkę i przypadkiem oblewa ją sokiem. Pozornie beznadziejna sytuacja okazuje się być początkiem znajomości, która szybko przeradza się w wyjątkowy romans.

Dlaczego warto obejrzeć?

 minus boski duet Hugh Granta i Julii Roberts

 minus świetny scenariusz Richarda Curtisa, zwanego „ojcem brytyjskiej komedii” („To właśnie miłość”, „Cztery wesela i pogrzeb”)

 minus brytyjskie poczucie humoru w najlepszym wydaniu

2. To skomplikowane

Premiera na Netflix: 23 października

Krótki opis fabuły: Jane (Meryl Streep) jest rozwiedzioną matką trójki dorosłych dzieci. Pewnego dnia, podczas rodzinnego obiadu, kobieta postanawia odbudować relację z byłym mężem (Alec Baldwin). Z pozoru przyjacielski układ z czasem przeradza się w gorący romans, któremu nie pomaga fakt, że jedno z nich jest ponownie żonate, a drugie spotyka się jeszcze z kimś innym.

Dlaczego warto obejrzeć?

 minus świetna kreacja Meryl Streep

 minus pokazuje, że seks po pięćdziesiątce może wyglądać dobrze

 minus bawi, momentami do łez

3. Bridget Jones: w pogoni za rozumem

Premiera na Netflix: 23 października

Krótki opis fabuły: To kontynuacja słynnego Pamiętnika. Bridget (Renée Zellweger) w końcu odnalazła szczęście w „zdrowym związku z dorosłym mężczyzną” - prawnikiem Markiem Darcym (Colin Firth). Sielanka nie trwa niestety długo. Związek nawiedza kryzys, a na horyzoncie pojawiają się były szef Bridget - przystojny kobieciarz Daniel Cleaver (Hugh Grant) - oraz piękna asystentka Marka - Rebecca.

Dlaczego warto obejrzeć?

 minus jest lekki i zabawny

 minus zdasz sobie sprawę, że nie jesteś największą niezdarą na świecie

 minus świetny występ Hugh Granta

4. Boże ciało

Premiera na Netflix: 13 października

Krótki opis fabuły: Daniel przechodzi głęboką przemianę duchową podczas pobytu w poprawczaku. Chłopak marzy o zostaniu księdzem, ale kryminalna przeszłość nie pozwala mu na wstąpienie do seminarium. Po kilku latach odsiadki zostaje warunkowo zwolniony i skierowany do pracy w zakładzie stolarskim. Duchowe marzenie nie daje jednak o sobie zapomnieć i zamiast do pracy, Daniel udaje się do miejscowego kościoła. Chłopak zaprzyjaźnia się tam z proboszczem. Gdy ten pewnego dnia wyjeżdża, Daniel postanawia przebrać się w sutannę i odprawić swoją pierwszą mszę.

Dlaczego warto obejrzeć?

 minus polski kandydat do Oscara (nominowany w kategorii „Najlepszy film nieanglojęzyczny“)

 minus imponująca rola Bartosza Bieleni

 minus poruszający i skłaniający do refleksji

5. Czas na miłość

Premiera na Netflix: 23 października

Krótki opis fabuły: Tim (Domhnall Gleeson) dowiaduje się, że mężczyźni w jego rodzinie potrafią podróżować w czasie. Młody chłopak, który jest na co dzień cichy i nieśmiały, postanawia wykorzystać tę umiejętność, by znaleźć miłość. Pewnego dnia udaje mu się zdobyć względy ślicznej Mary (Rachel McAdams), jednak decyzja, którą podjął w międzyczasie sprawia, że musi się starać o nią ponownie. I to nie raz.

Dlaczego warto obejrzeć?

 minus niebanalna historia

 minus poprawia humor nawet w najbardziej ponury dzień

 minus ma idealnie wyważone emocje

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA