REKLAMA

Naukowcy drukują rafy koralowe w 3D, aby zapobiec ich wyginięciu

Modele zaprojektowane przez uczonych wspomagają rozrastanie się naturalnych koralowców.

koralowiec materiały prasowe

Rafy koralowe są zagrożone wyginięciem. Problem jest realny i w dużej mierze wynika z ocieplania i zakwaszania oceanów oraz z zanieczyszczenia pochodzącymi m.in. z kremów przeciwsłonecznych. Na konferencji Ocean Sciences Meeting, która odbyła się w tym roku w USA ogłoszono, że w ciągu najbliższych 20 lat zniszczeniu może ulec nawet 90% raf. Wynika to z tego, że rafy są niszczone w tempie, które nie daje im czasu na odbudowę. 

W obronie życia morskiego stanęło wielu naukowców na całym świecie. Amerykańscy naukowcy, powołali do życia projekt o nazwie Coral Carbonate. Do ratowania raf przyłączyli się również badacze z Uniwersytetu w Hong Kongu, Uniwersytetu w Cambridge, a także Uniwersytet w San Diego. W jego ramach stworzyli drukowane w 3D modele raf koralowych. Zbudowane są one z węglanu wapnia, który wchodzi w skład naturalnych koralowców, a jednocześnie świetnie imituje ich strukturę. Jego działanie polega na pobudzaniu do wzrostu osłabionych i marniejących organizmów. Pierwotnie biodrukowanie w 3D zostało opracowane do drukowania sztucznych komórek wątroby. 

SPRAWDŹ: Powstały buty do biegania zero waste - płacisz co miesiąc i oddajesz do recyklingu

„Opracowaliśmy sztuczną tkankę koralową i szkielet zbudowany z połączenia żeli polimerowych oraz hydrożeli wymieszanych z nanomateriałami celulozowymi, aby dobrze odwzorować fizyczne właściwości żywych koralowców” - mówi dr Silvia Vignolini, prowadząca badania na Uniwersytecie w Cambridge. „Celuloza jest biopolimerem, który doskonale rozprasza światło, dlatego użyliśmy go do optymalizacji procesu dostarczania światła algom” - dodaje.

koralowiecmateriały prasowe

Modele przyjmują różne kształty - od płytek z formacjami przypominającymi labirynty, po podłużne, pionowe kolumny. Ich powierzchnia jest chropowata, dzięki czemu żywe koralowce z łatwością się na niej rozrastają i rozkwitają. Twardy, biały szkielet nie jest żywą częścią koralowca, przypomina raczej jego egzoszkielet, w którym znajdują się kolorowe organizmy zwane polipami. To swego rodzaju rusztowania i domki dla młodych organizmów. A z zasiedlania tych obiektów korzyści czerpią również inne morskie stworzenia - od ryb po glony.

I mimo, że płytki nie pomogą w walce z czynnikami, które doprowadziły do takiego stanu rzeczy, z całą pewnością dadzą naukowcom czas na znalezienie odpowiedniego rozwiązania.

 

ZOBACZ TEŻ: H&M przerabia stare ubrania na nowe

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA