REKLAMA

Natalie Portman - moje fit życie

Absolwentka Harvardu, zdobywczyni Oscara, obrończyni praw zwierząt i mama dwójki dzieci. Wiemy też, jak 38-letnia aktorka dba o ciało i umysł.

Skupienie

Skupiam swoją uwagę na jak najmniej rzeczach naraz. I choć w dzisiejszym świecie, zwłaszcza zdominowanym przez smartfony, bywa to dość trudne, to udaje mi się. Unikanie robienia zbyt wielu rzeczy naraz jest dla mnie mniej stresujące i dzięki temu odczuwam równowagę psychiczną.

Sport

Muszę przyznać, że przy dwójce dzieci i pracy zawodowej znalezienie czasu na regularne treningi jest niełatwe. Mimo to staram się biegać trzy razy w tygodniu. Godzina biegania jest dla mnie taką trochę formą medytacji. Jestem też fanką jogi i ćwiczeń gyrotronic (łączą w sobie elementy pilatesu, jogi, tańca, pływania i tai-chi). Kiedyś regularnie trenowałam też ashtangę.

Jedzenie

Od dzieciństwa byłam wegetarianką. W 2009 roku – po przeczytaniu książki „Zjadanie zwierząt”, której autorem jest Jonathan Safran Foer – przeszłam na weganizm. Ta książka naprawdę zmieniła moje podejście do tego, co jem i jak żyję. Zainspirowała mnie również do wyprodukowania filmu o tym samym tytule. I nawet jeżeli nie chcesz być weganką, to pamiętaj, że Twój jeden posiłek roślinny w tygodniu uratuje wiele zwierząt.

Akceptacja

Dbam o siebie i swój wygląd, ale nie zaprzątam sobie głowy tym, czy moje ciało jest idealne. Owszem, kiedyś się tym przejmowałam, ale teraz, gdy dzieje się tak dużo w moim życiu, nie mam na to czasu. To chyba przychodzi z wiekiem. Jestem szczęśliwa i czuję się silna, a to jest dla mnie najważniejsze.

Sen

Dbam o odpowiednią ilość snu. Na kilka godzin przed położeniem się do łóżka odkładam telefon: niebieskie światło powstrzymuje mózg przed wyłączeniem się i odpowiednim odpoczynkiem. Czytanie przed snem pomaga mi się wyciszyć. Lubię też oglądać seriale: właśnie skończyłam „Fleabag”.

Uroda

Bardzo przykładam się do dbania o skórę twarzy i ciała. Robię to również zgodnie ze swoimi poglądami. Dlatego cieszę się, że produkowanych jest coraz więcej wegańskich, nietestowanych na zwierzętach kosmetyków. Szczególnie lubię marki Mazz Hanna oraz Pai. Moim faworytem kosmetycznym jest również żel nawilżający B-Silk Protein Revitalizing Hydrogel Moisturizer od marki Eighteen B.

Relaks

Kiedy czuję narastający stres, to szukam małych przyjemności tylko dla siebie, które pomagają mi się zrelaksować: umawiam się na masaż, idę na spacer z przyjaciółką, wychodzę na drinka czy kolację z mężem (Benjamin Millepied, francuski tancerz i choreograf). Jednak moje dzieci są dla mnie najważniejsze, więc tak naprawdę każdą wolną chwilę spędzam z nimi i to jest dla mnie najlepsze lekarstwo na stres.

ZOBACZ TEŻ: Patenty urodowe Emilii Clarke

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA