[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.3

„Musiałam dowiedzieć się, co kryje się głębiej”[historia Jenny Dewan]

Naga sesja to dla Jenny Dewan coś więcej niż tylko pokazanie ciała. To symboliczne zrzucenie „starej skóry”, wyjście poza to, co ją kiedyś ograniczało, odwaga pokazania prawdy o sobie. Zobaczcie Jennę, jakiej nie znacie.

„Ja naprawdę lubię czuć się silna i mieć »kształty«, a mówiąc to, mam na myśli bycie muskularną. Kiedyś chciałam tylko być szczupła”.

Kiedy Jenna Dewan pojawia się w hotelu w Beverly Hills, zwracam uwagę na niezwykłe perfumy, jakimi pachnie. To kompozycja letnich kwiatów z bazową nutą białego piżma. Dowiaduję się, że to wyjątkowe perfumy – tak wyjątkowe, że istnieją w jednym egzemplarzu. Konkretnie w jednej buteleczce, wykonanej dla Jenny przez jej 5-letnią córeczkę Everly, która dostała w prezencie zestaw „Mała perfumeria”. Mają nawet nazwę: „Syrenkowe sny”. Właśnie „Syrenkowe sny” były jedyną rzeczą, którą Jenna miała na sobie podczas swojej nagiej sesji okładkowej koło Parku Narodowego Joshua Tree w Kalifornii. 37-letnia Jenna nie ma nic przeciwko nagości. „Całe życie pracuję jako tancerka, więc jestem przyzwyczajona do pokazywania ciała – śmieje się. – To nie jest zajęcie dla skromnych dziewczyn”.

Gwiazda filmowa, gospodarz programów telewizyjnych i producentka w jednej osobie nadal uważa taniec za swoją największą pasję. Była jeszcze w przedszkolu, kiedy mama zapisała ją na lekcje tańca, po tym, jak zobaczyła małą Jennę naśladującą ruchy Jane Fondy. W 19. roku życia dostała angaż do tournée Janet Jackson „All for You”. Do dzisiaj jej ciało doskonale pamięta układ do utworów „Rhythm Nation” czy „If” i mogłaby je wykonać obudzona w środku nocy. Taniec wpłynął na całe życie Jenny. Jeżeli widziałyście „Step Up” (2006 r.), to pamiętacie te słynne, precyzyjne, a jednocześnie płynne ruchy wymagające stalowych mięśni. Na pewno pamiętasz też to iskrzenie między nią a filmowym partnerem, granym przez Channinga Tatuma. Ta chemia szybko przeniosła się poza ekran. Jenna poślubiła Tatuma w 2009 roku, a 4 lata później urodziła im się córka Everly. Niestety, bajka nie miała dobrego zakończenia: chemia przygasła i para niedawno ogłosiła rozstanie.

„To była podróż, połączona z moją wewnętrzną transformacją. Zmieniły się moje oczekiwania i potrzeby – tak Jenna opisuje ubiegły rok. – W którymś momencie zyskałam pewność, że najlepsze, co mogę zrobić dla siebie i dla mojej córki, to rozstać się z partnerem”. W kwietniu Jenna i Channing ogłosili na Instagramie swoje rozstanie. „Poczułam, że jestem na fali wznoszącej - mówi Jenna. – Wszystko wygląda inaczej; można powiedzieć, że to nowa normalność, do której będziemy musiały się przyzwyczaić”. I chociaż mówi o rozstaniu spokojnie, przyznaje, że nie było to dla niej bezbolesne. Wręcz przeciwnie. „To spore wyzwanie przechodzić przez życiowe zawirowania, mając świadomość, że każdy ma jakąś opinię na ten temat” – ocenia.

„Kobiety są coraz silniejsze. Myślę, że powinny dzielić się swoją energią i dawać sobie wsparcie zamiast podstawiać sobie nogi”.

Seksowna, czyli silna

Bycie znaną osobą wiąże się z tym, że dostajesz mnóstwo komentarzy na swój temat. Jenna ostatnio doświadczyła zalewu negatywnych uwag po tym, jak zamieściła na Instagramie swoją fotkę w bieliźnie. Dowiedziała się, że jako matka nie powinna pokazywać takich seksownych zdjęć. „Najwyraźniej niektórzy uważają, że kiedy zostajesz mamą, powinnaś zostawić swoją seksualność za drzwiami – śmieje się Jenna. – A mnie się wydaje, że nie ma nic bardziej seksownego niż dawanie życia”.

Poczucie, że jest seksowna, jest z pewnością rezultatem jej treningów, ale to nie jest jej główny cel. „Ja naprawdę lubię czuć się silna i mieć »kształty«, a mówiąc to, mam na myśli bycie muskularną. Na siłowni wybieram większe obciążenia niż większą ilość powtórzeń, bo chcę budować mięśnie, żeby na przykład móc podnosić moją córeczkę”. Kiedyś Jennie zależało przede wszystkim na tym, aby być szczupła, a teraz chce się czuć mocna. Choć uwielbia taniec nowoczesny, jazzowy i funky, to regularnie trenuje ze znaną trenerką Jennifer „JJ Dancer” Johnson. Ich sesje trwają 45 minut i według trenerki Jenna wykorzystuje do maksimum każdą minutę. Podobno często mówi: „Albo ostro ćwiczymy, albo idę do domu”. JJ nawet nazwała na jej cześć jedno z ćwiczeń: Przysiad Jenny zawiera w sobie ruch inspirowany hip- hopem. „Ćwiczenie jest zabawne, seksowne i bardzo trudne” – przyznaje Jenna.

Energia kobiecości

Swoją córkę chciałaby wychować na wszechstronną osobę. „Bardzo staram się nie powtarzać jej ciągle, że jest śliczna, cudowna. Oczywiście, że jej to mówię, ale zawsze dodaję wtedy, że jest bystra, inteligentna i uparta”. Chciałaby, aby Everly w przyszłości doceniła wartość zmysłowości i seksualności, tak by, widząc nagie zdjęcia mamy, pomyślała: „Wow, moja mama była naprawdę spełnioną, zmysłową kobietą”. Jenna wciąż wrzuca na swój profil seksowne fotki i ma nadzieję, że hejterzy w końcu nauczą się żyć i dawać żyć innym. „Kobiety są coraz silniejsze. Myślę, że powinny dzielić się swoją energią bogini i dawać sobie wsparcie zamiast podstawiać sobie nogi”. Łatwość, z jaką Jenna wypowiada słowa „energia bogini”, sugeruje, że swoją dobrą formę zawdzięcza nie tylko ćwiczeniom na siłowni. Medytacja, ćwiczenia oddechowe, kobiece, szamańskie kręgi – to są rytuały regularnie praktykowane przez Jennę. Kiedy pytam, czy robiła zdjęcie swojej aury, Jenna pokazuje mi obraz w telefonie, przedstawiający jej wibrującą fioletową aurę (świadczącą o głębokim uduchowieniu i intuicji – według autora zdjęcia).

„Jestem z Teksasu, przyzwyczajona do gorąca. Jestem jak wąż, który wygrzewa się na słońcu”.

Co się kryje w głębi

Pod koniec rozmowy uświadamiam sobie, że żadna z nas ani razu nie wymieniła imienia Channing. Ale kiedy dochodzi do płacenia rachunku, widzę, że rezerwacja opiewa na nazwisko DEWAN TATUM – i to dużymi literami. Takie nazwisko restauracja ma wciąż w systemie. To prowokuje mnie do ponownego poruszenia tego tematu. Jenna stara się mnie przekonać, że nie postrzega tej sytuacji jako definitywny koniec, ale raczej jak ewolucję. „To naturalne, że czasem związek ewoluuje w nową formę, która okazuje się lepsza dla obojga partnerów. To ludzi szokuje, ale mnie się wydaje, że to może być pozytywne” - zapewnia Jenna. To właśnie spotkało ją i Channinga. Z tego procesu wyłoniła się kobieta, która jest coraz bardziej świadoma tego, kim naprawdę jest. „Bardzo dużo pracowałam nad uzdrowieniem siebie od środka i na odkryciu swojej wewnętrznej kobiecej siły – wspomina aktorka. – Do tej pory zawsze mówiłam o sobie: jestem aktorką, jestem tancerką, jestem żoną. Musiałam dowiedzieć się, co kryje się głębiej”.

Przypominam sobie coś, o czym Jenna mówiła mi wcześniej, po południu. „Jestem z Teksasu, przyzwyczajona do gorąca. Jestem jak wąż, który wygrzewa się na słońcu” – powiedziała, odwracając twarz w stronę światła i uśmiechając się. Tak jak do naszej sesji zdjęła ubranie, tak i podczas rozmowy zrzuciła swoją przysłowiową wężową skórę, aby pokazać kawałek prawdy o sobie.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij