[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0

Motywacja? Być ze sobą szczęśliwa i wiedzieć, że jestem zdrowa [rozmowa z Elsą Pataky]

Jest połową jednej z najgorętszych par na świecie, ale nad hollywoodzki blask przedkłada luźny klimat swojej miejscowości. Elsa Pataky, aktorka i „fit freak”, szczerze mówi nam o rodzicielstwie, swoich głodówkach i projekcie, którym razem z Chrisem chcą zawojować branżę wellness.

"Pracowałam przez wiele lat, by odkryć, co jest dla mnie dobre."

Elsa pozowała właśnie w popołudniowym upale na balkonie z widokiem na zatokę Byrona, gdy sesję przerwało nagle wtargnięcie na plan zdjęciowy. Przez 6-latkę. Córka Elsy – India – wtula się w nią tak, że rozczula nawet naszego wytrawnego fotografa. Atmosfera jest rodzinna: mama Elsy, jej szwagierka i kuzynka (które albo przyjechały z Europy w odwiedziny, albo mieszkają niedaleko) wpadają, żeby zobaczyć, jak 42-letnia hiszpańska aktorka robi swoje. Jej brat, filmowiec Cristian Medianu, jest na miejscu i kręci materiał do nowego projektu – o którym za chwilę. Brakuje tylko męża Elsy, którym (gdyby Wam jakimś cudem umknęło) jest Chris Hemsworth.

Gwiazdor „Avangersów” dosłownie dzień wcześniej sam pozował do zdjęć w tym samym wynajętym mieszkaniu niedaleko ich domu (tak wielkiego, że trąbiły o nim wszystkie media), wybudowanego przez parę, która przeniosła się tu z LA w 2014 roku. Efekty możecie zobaczyć w Men’s Health, gdzie Chris po raz pierwszy ujawnia stworzoną przez siebie aplikację lifestylową. Centr (@centrfit) to holistyczny program, w którym Chris i Elsa zabierają użytkownika za kulisy, dostarczając treningi gwiazd, przepisy i wellnessowe inspiracje. Mały teaser: fitnessowe patenty trenera celebrytów Gunnara Petersona (rzeźbił ciała chyba wszystkich sław: od Jennifer Lopez po zawodników LA Lakers), specjalistki sztuk walki i HIIT Tiffiny Hall i Tahla Rinsky’ego – instruktora jogi Elsy.

Są tam też pokazane krok po kroku pomysły na posiłki od uwielbianego przez Australijczyków szefa kuchni Dana Churchilla plus masa eksperckich tipów motywacyjnych, wizualizacji sennych i innych funkcji w duchu mindfulness oraz wspierających zdrowie psychiczne. I co najważniejsze – całość programu jest personalizowana pod cel użytkownika (kontrola wagi? budowanie siły?), gusta kulinarne (weganin?, bezglutenowiec?) i treningowe. „Chris wpadł na ten pomysł, bo trenował tak od dawna i miał trenerów na całym świecie” – mówi Elsa między kęsami późnego lunchu (pieczeń wołowa z sałatką) po naszej sesji. „Pracując nad swoim ciałem i podróżując, spotykasz wielu ludzi, którzy dają ci mnóstwo patentów.

Tworząc ten program, chcieliśmy zebrać razem wszystkie osoby, które w naszej ocenie są świetne w dziedzinach fitnessu, odżywiania i mindfulness. Według mnie właśnie te trzy rzeczy są bardzo ważne dla zachowania zdrowia i szczęścia. Chris połączył to w całość, ale ja ze swoją wiedzą też chciałam być tego częścią. Odpowiadam za urodę, odżywianie i mam swój mały wkład w jogę. Mamy naprawdę świetnych kucharzy – szukaliśmy ich po całym świecie. Dzięki temu aplikacja daje dostęp do filmów z prostymi przepisami i instrukcją ich wykonania. Są nawet propozycje lunchboxów dla mam” – opowiada Elsa.

ZOBACZ TEŻ: „Musiałam dowiedzieć się, co kryje się głębiej” [historia Jenny Dewan]

REKLAMA

REKLAMA

ABS-olutnie autentyczna

Miłość Elsy do wylewania z siebie siódmych potów narodziła się w Madrycie jeszcze przed etapem Hollywood i Hemswortha. „Ćwiczyłam, odkąd skończyłam 16 czy 17 lat – mówi aktorka. – Zawsze byłam fanką wysportowanych ciał, męskich również, ale jeszcze bardziej kobiecych. Byłam na nich sfokusowana, myślałam: »Och, chcę mieć takie ciało«. Uwielbiam sportowców: są umięśnieni i silni. Sama pracowałam przez wiele lat, żeby odkryć, co jest dla mnie dobre”. Wygląda na to, że dziś jest to: trening siłowy 3 razy w tygodniu przez intensywne 30 minut plus czas na rozciąganie i 1-2 sesje jogowe. Między przebiórkami podczas naszej sesji okładkowej Elsa robiła przysiady i streczing, by „czuć się silna” i doładować się energią. Jest fanką takiego „przekąszania ćwiczeniami” – wplatania ruchu kiedykolwiek i gdziekolwiek znajdzie na to wolną chwilę.

„Nie wytrzymam bez treningu dłużej niż dwa tygodnie. Robię się naprawdę nerwowa i spada mój poziom energii – mówi.– To taka świetna sprawa, kiedy zaczynasz ćwiczyć, Twoje ciało się zmienia i osiągasz swoje cele. Myślę, że to jest moja motywacja do ćwiczeń: czuć się lepiej, po prostu być ze sobą szczęśliwa i wiedzieć, że jestem zdrowa. Kiedy wiesz, że troszczysz się o swoje ciało i robisz to nie bez powodu, zapominasz o czymś takim, jak »Nie dam rady«”. Joga, którą Elsa praktykuje od 8 lat, jest bardziej spersonalizowana niż purystyczna, wzbogacona o dodatkową pracę nad brzuchem i pośladkami, żeby się „wzmocnić” i by „było też czuć, że ćwiczę”. „W jodze znajdziesz inny rodzaj energii – mówi aktorka. – Również dla Twojego umysłu. Pod koniec jest ten moment, gdy leżysz 5 minut i... [Elsa robi spokojny, długi wydech]. To rodzaj medytacji. Uważam, że to niezwykle ważne dla mózgu, by się uspokoił. Na koniec sesji jogi dobrze mi robi leżenie i myślenie o niczym, a przynajmniej próbowanie”.

Shake i sushi

Cały ten wysiłek jest napędzany stylem jedzenia, który najlepiej określić można jako przypadkowe okresowe głodówki. Jak zapewne doświadczyła tego większość rodziców, wyszykowanie dzieci rano pożera czas przeznaczony na jedzenie. Nie inaczej jest w przypadku tej mamy trójki kilkulatków (rodzeństwem Indii są 4-letnie bliźniaki: chłopcy o imionach Sasha i Tristan). „Mój mąż teraz dużo pości – zdradza Elsa. – A ja, przez dzieci i poranną bieganinę, nic nie jem. Trzeba zebrać ich rzeczy, ubrania i wszystko, przez co bezwiednie głoduję” – śmieje się. – Chris mówi, że jestem na głodówce,a ja na to, że nie, po czym orientuję się w południe: »Hola! Ja do tej pory nic nie zjadłam!«”.

Kiedy ma przerwę, sięga albo po jedną z dziecięcych owsianek, lub shake proteinowy (z jednym z nich – zielonym – przyszła na sesję) pełen zielonek, jagód, protein i przypraw – jak kurkuma. Codziennie zmienia receptury, używa też np. mrożonego kalafiora, szpinaku, bananów i masła orzechowego. Lunch to zwykle kombinacja warzyw, sałat i ryb (kocha sushi), podobnie jest z kolacją. Miała okres, kiedy spędziła 3 miesiące na diecie makrobiotycznej – opartej na roślinach, wręcz wegańskiej, zanim znalazła kompromis, który spełnia potrzeby jej ciała i stylu życia.

REKLAMA

„Nienawidzę ekstremizmu w żadnej dziedzinie, najlepiej czuję się gdzieś pośrodku – mówi. – Musisz odkryć, czego pragnie Twoje ciało i co jest dla niego dobre”. Dla niej ten balans oznacza jedzenie mięsa, chociaż mniej niż wcześniej – raz w tygodniu lub rzadziej, nieżałowanie sobie warzyw (wodorosty są super) i pewnej ilości „węgli”. „Był moment, gdy wszyscy skreślili węglowodany, co według mnie jest dużym błędem. One dają nam energię” – dodaje Pataky

Inne czasy

Pewną sławę zyskała, zanim poznała Chrisa. Filmografia Elsy sięga lat 90. – od hiszpańskich telewizyjnych show po cztery części filmu „Szybcy i wściekli”. Jej najnowsza rola to enigmatyczna półsyrena Adrielle Cuthbert w tajemniczejprodukcji Tidelands – australijskim serialowym debiucie Netflixa, który można oglądać od grudnia. Projekt ten pojawił się w idealnym dla Elsy momencie. „Nie grałam ostatnio zbyt wiele, bo naprawdę chciałam spędzić cały ten czas z moimi dziećmi i rodziną. Zwykle dużo pracowałam, a to był dobry moment, żeby Chris zajął się swoją karierą, więc przez tych kilka lat nie zrobiłam wiele zawodowo. Teraz nasze dzieci są trochę starsze, więc mam więcej czasu. I pojawił się ten projekt.

Zdjęcia do niego były kręcone niedaleko – w Gold Coast i Brisbane. Główne bohaterki są naprawdę potężnymi i silnymi kobietami, a w fabule świat realny przeplata się z fantasy, więc od razu się w nim zakochałam”. Wrażenia Elsy z castingów są takie, że branża daje więcej możliwości ludziom różnych narodowości. „Kiedy zaczynając karierę, przyjechałam do LA, nikt nie zatrudniał do ról innych niż hiszpańskie postaci” – wspomina aktorka, dla której inspiracją były Frida Kahlo i Katharine Hepburn. – Teraz jest coraz lepiej. Na przykład »Wonder Woman«, którą gra moja koleżanka Gal Gadot o izraelskich korzeniach – ma akcent i to jest niesamowite. Jakiś czas temu byłoby to niemożliwe. Teraz ludzie są bardziej zainteresowani kobiecymi postaciami bez względu na wiek – niekoniecznie trzeba być młodą dziewczyną, i powstają historie, dla kobiet, co jest cudowne. W Tidelands męskie postaci też są interesujące. Uważam, że musi być w tym balans”.

Ogień i woda

Europejskie pochodzenie aktorki jest dla niej ważne (w jej resume znajduje się francuski, włoski, rumuński, hispański i angielski – tak jest, w sumie pięć języków!) i jest ambasadorką hiszpańskiej turystystki. Żartuje, że ogniści Hiszpanie przyciągają uwagę wyluzowanych Australijczyków. „My, Hiszpanie, podchodzimy do wszystkiego z pasją, a kiedy coś kochamy, to kochamy” – śmieje się Elsa. – Wszyscy tu ściszają głos, chcąc zbesztać swoje dzieci, a my wręcz odwrotnie. To zabawne, bo na plażach w Hiszpanii ciągle słychać mamy upominające krzykiem swoje dzieci. Jesteśmy naprawdę głośni i czasami zawstydzam Chrisa, który mówi: »Przestań, wszyscy na nas patrzą«”.

Jednak to w Byron Pataky teraz czuje się jak w domu. „Dorastałam w mieście, więc zawsze marzyłam, by żyć w otoczeniu natury, zwierząt i dzikiej przyrody – wspomina. – Mieszkanie w takim miejscu było moim marzeniem. Tu jest inna energia. Uwielbiam tutejszych ludzi i sama czuję się miejscowa, bo jest nas tu mało. Ciągle jestem z moimi dzieciakami na zewnątrz, boso, biegając i doświadczając ogromnej wolności. Czuję, że jestem szczęściarą”. I na tym Elsa kończy. Musi dotrzeć na szkolne przedstawienie Indii, więc ściska każdego z członków ekipy, po czym wskakuje za kółko i odjeżdża. A my już myślimy, jak zdobyć kolejne zaproszenie na rodzinny obiad państwa Pataky-Hemsworth.

ZOBACZ TEŻ: Walczę z perfekcją [historia Emily Skye]

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij