Melissa Joan Hart choruje na COVID-19 mimo szczepienia

Gwiazda serialu "Sabrina, nastoletnia czarownica" uważa, że była za mało ostrożna.

Melissa Joan Hart fot. Shutterstock.com

Melissa Joan Hart otworzyła się przed fanami na temat swoich doświadczeń z zakażeniem COVID-19. Gwiazda "Sabriny, nastoletniej czarownicy" udostępniła na swoim instagramie filmik, w którym szczegółowo opisuje, jak złapała wirusa i jak się teraz czuje.

„Jestem zaszczepiona, a mimo to złapałam COVID - jest źle - powidziała fanom duszącym się głosem. - Czuję ucisk w klatce piersiowej, mam trudności z oddychaniem. Wydaje mi się, że jedno z moich dzieci też choruje. Modlę się, żeby z pozostałymi wszystko było ok."
Melissa mówi w dalszej części, że ​​jest zła z powodu całej tej sytuacji, ponieważ postępowali zgoidnie z zaleceniami. Przyznała jednak, że po szczepieniu stali się nieco bardziej leniwi, jeśli chodzi o zmniejszanie ryzyka zakażenia. "Myślę, że cały kraj niepotrzebnie się rozleniwił. Jestem naprawdę wkurzona na przykłąd dlatego, że moje dzieci nie musiały nosić w szkole maseczek ochronnych - kontynuuje swoją relację aktorka. - Mam spore podejrzenia co do tego, skąd wziął się u mnie wirus."

REKLAMA

Amerykańska instytucja The Centers for Disease Control and Prevention (CDC) przestała śledzić wszystkie przypadki infekcji osób zaszczepionych w maju, decydując się zamiast tego na publiczne udostępnianie danych ograniczonych jedynie do przypadków prowadzących do hospitalizacji oraz zgonów. Dane są nieco mylące: chociaż CDC twierdzi, że 7608 zaszczepionych na COVID-19 Amerykanów było hospitalizowanych z powodu infekcji, a 1587 zmarło z ich powodu, przy informacji pojawiają się zastrzeżenia, że 25% osób hospitalizowanych miało infekcje bezobjawowe lub nie było hospitalizowanych z powodu COVID-19. Nie jest więc jasne, ile zaszczepionych osób rzeczywiście ciepi z powodu zakażenia wirusem COVID-19, ale liczba niepotwierdzonych przypadków wydaje się rosnąć. Urzędnicy CDC ogłosili niedawno, że agencja zaleci szczepienia przypominające - osiem miesięcy po drugiej dawce - aby zapobiec prawdopodobieństwu zachorowania.

Melissa zwróciła uwagę, że teraz nie może już nic zrobić ze swoją chorobą, podkreśliła jednak, że jest dumna z najmłodszego syna, który mimo braku nakazu, z przyzwyczajenia nosił maseczkę w szkole. "Jeśli on też zachoruje, powiem mu, że jest superbohatereem, bo ochronił przed zarażeniem swoich kolegów i nauczycieli" - powiedziała aktorka. Dodała także, że mimo wszystko ma nadzieję, że jej mąż ani dzieci nie złapią wirusa, bo ona z potwierdzonym wynikiem zakażenia nie będzie mogła pojechać z nimi do szpitala.

Melissa powiedziała, że ​​czuje się przestraszona, smutna i rozczarowana samą sobą, ale także postawą niektórych przywódców USA. Apeluje, żeby nie powielać jej błędów i lepiej chronić przed wirusem siebie oraz swoje rodziny. Zakończyła filmik ostrzeżeniem, że to niestety nie koniec tego wszystkiego i należy zachować czujność i zasady bezpieczeństwa.

Melissa podpisała swój filmik: "Nie publikuję tego w celach politycznych ani, by wzbudzić litość. Chcę tylko podzielić się swoimi odczuciami. To nie jest temat do dyskusji."

Zobacz również:
Równowagi warto szukać zawsze, ale teraz wydaje się to zadanie szczególnie ważne.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA