Majowy numer Women's Health już w kioskach!

W obliczu zagrożenia mamy coraz więcej zaufania do naukowców i lekarzy, którzy wykonują za nas ciężką pracę. I coraz mniej szacunku do tych, którzy tę pracę lekceważą.

nowy numer 05/21 MPP

Naukowcy z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego zbadali, z czego wynikają różnice w reakcji na obecną sytuację pandemiczną. Szukano m.in. odpowiedzi na pytanie, dlaczego ludzie nie chcą stosować się do prostych zaleceń, które mogą komuś uratować życie – w końcu noszenie maseczki czy trzymanie dystansu nie kosztuje wiele wysiłku.

REKLAMA

Badanie pokazało, że taka reakcja ani nie jest efektem złego komunikowania zagrożenia, ani nie wynika z dysfunkcji poznawczych, które uniemożliwiałby zrozumienie powagi sytuacji. Najsilniejszym motywatorem w obieraniu takiej, a nie innej postawy wobec pandemii okazały się poglądy na świat. Po prostu ludzie, którzy wierzą w zasadę, że jeżeli mogą komuś pomóc, to taki jest ich moralny obowiązek, dostosowują się do obostrzeń, a ci, którzy uważają, że ich poczucie wolności jest ważniejsze niż zdrowie innych – nie.

W artykule, pokazującym wyniki badań, zamieszczono zdjęcia z protestów przeciw rządowym nakazom noszenia maseczek w USA i Wielkiej Brytanii. Na jednym z nich widać samochód z wymalowanym na szybie wielkim napisem: „Your health is not more important that my liberties”. Jak wyjaśniał współautor badania, dr hab. Michał Białek, taka postawa nie wynika z braku moralności czy złych intencji, tylko z pewnego systemu wartości, w którym niektórzy zostali wychowani i który sprawia, że patrzą na świat tak, a nie inaczej. „Wolnościowcy” tym jeszcze różnią się od „równościowców”, że wykazują sceptyczną postawę wobec nauki. W mediach społecznościowych głos sceptyków i zwolenników teorii pseudonaukowych jest bardzo słyszalny, co nie powinno dziwić. Wszak ludzie, którzy się z czymś nie zgadzają, mają tendencję do podnoszenia głosu i odwoływania się do emocji, a nie racjonalnych argumentów. A w sieci emocje się klikają i mają duże zasięgi.

Od 2018 roku rósł nasz sceptycyzm do nauki, jednak pandemia odwróciła ten trend. Wystarczy przypomnieć wyniki badania State of Science Index, przeprowadzanego przez firmę 3M: zarówno w Polsce, jak i w Niemczech, Wielkiej Brytanii oraz USA od dwóch lat zaufanie do nauki przybiera na sile. Między 2019 a 2020 rokiem poziom zaufania Polaków do nauki wzrósł z 85 do 90%, ale – co istotne – coraz bardziej doceniamy jej znaczenie w codziennym życiu – tu odnotowano wzrost z 37 do 54%. Z kolei poziom naszego sceptycyzmu spadł z 27 do 20% i mamy nadzieję, że przełoży się to na coraz bardziej racjonalne zachowania w miejscach publicznych.

To, że nauka ma praktyczne zastosowanie w codziennym życiu, udowadnia co miesiąc Women’s Health. W tym numerze szczególnie polecamy artykuł o hyperfoods, które wzbudzają coraz większe zainteresowanie dietetyków i lekarzy (s. 45), przewodnik po sutuacjach, w których powinniśmy sięgać po suplementy (s. 66), artykuł o tym, dlaczego kobiety dłużej odczuwają konsekwencje zarażenia koronawirusem (s. 104), i dla- czego sztuczna inteligencja, która ma coraz większy wpływ na nasze życie, nas, kobiety, dyskryminuje. A na deser – rozmowa z absolwentką Harvardu, zdobywczynią Oscara, żoną, matką i feministką Natalie Portman. Miłej lektury!

Zobacz również:
Pandemia wprowadziła nasz siedzący tryb życia na wyższy level. Nie pytamy więc, czy bolą Cię plecy, tylko czy już bolą. Bo z pewnością będą, jeśli nie zapewnisz im wsparcia w tym trudnym czasie.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA