[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Kwietniowy numer Women's Health już w sprzedaży!

Na Uniwersytecie Yale cykl wykładów „Psychologia dobrego życia” jest najbardziej obleganym kursem w historii uczelni. Na Instagramie pod hasztagiem #happy wyskakuje 500 mln wyników. Wszyscy chcemy być szczęśliwi.

kayla itsines

Przebrnęliśmy przez wiele badań, przeanalizowaliśmy dziesiątki wykresów, wysłuchaliśmy kilku wykładów autorytetów w dziedzinie psychologii, by zrozumieć, co sprawia, że czujemy się szczęśliwi.

Filozof powiedziałby, że szczęście to to osiągnięcie życiowego celu. Duchowny – pojednanie z siłą wyższą. Jednak nam chodziło o znalezienie recepty na takie codzienne zadowolenie z życia, o stan ducha, który sprawia, że rano chce się wstać z łóżka. Okazuje się, że każdy z nas daje się złapać w tę samą pułapkę: uważamy, że możemy być szczęśliwi, jednak pod określonymi warunkami – gdy będziemy mieć więcej pieniędzy, przeprowadzimy się do większego mieszkania, schudniemy, dostaniemy lepszą pracę, wyjdziemy za mąż itd. Ale kiedy te warunki się spełnią, nasze poczucie satysfakcji nie zwiększa się na tyle, by móc powiedzieć: teraz jestem zadowolona z życia. Wyszukujemy wciąż nowe pragnienia, a wizja szczęścia odsuwa się w nieskończoność. 

Daniel Gilbert, profesor psychologii na Uniwersytecie Harvarda, który od ponad dwudziestu lat bada fenomen szczęścia, przekonuje w swoim wykładzie na TED, że szczęście i nieszczęście w ogóle nie zależą od tego, co udaje nam się osiągnąć. Bo poczucie zadowolenia nie bierze się z tego, co mamy, tylko z porównania do tego, co mają inni. A gdy już osiągniesz cel, który miał dać ci przewagę, to zaczynasz porównywać się z inną grupą. Wzrasta niedosyt, a nie poczucie spełnienia. Jaka jest zatem recepta na szczęście? Odpowiedź jest, niestety, nudna. Badania zadowolenia z życia przeprowadzone w wielu krajach dowodzą, że jeżeli nasze życie nie odbiega od normy, którą obserwujemy wokół siebie, to do szczęścia wystarczą nam dobra pogoda, dobre jedzenie i towarzystwo, w którym czujemy się dobrze. I codzienne dążenie do tego, żeby wszystko robić tylko trochę lepiej – trochę lepiej się odżywiać, trochę więcej się poruszać, trochę więcej poczytać, trochę częściej się pośmiać. A sukcesy? To poczucie szczęścia pozwala osiągnąć sukces, nie odwrotnie.

Redaktorka naczelna

Aneta Martynów


Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij