REKLAMA

Klawiatura Logitech MX Keys - uniwersalny klucz dostępu

Doskonały pomysł na prezent, który będzie i piękny, i praktyczny. Bezprzewodowa klawiatura Logitech MX Keys. Owszem, kosztuje ponad 400 zł. Jak na klawiaturę to dużo. Czy warto tyle wydać? Moim zdaniem tak. Ja sobie zrobiłem taki prezent. I nie żałuję.

Logitech MX Keys mat. prasowe Logitech

Niedawno stałem się szczęśliwym posiadaczem nowego maczka mini z nowym procesorem M1. Nie, żeby staremu coś dolegało - chociaż ma już swoje lata, z większością zadań radzi sobie świetnie, tylko edycja wideo idzie mu trochę pod górkę. Gdy więc w sieci pojawiły się entuzjastyczne recenzje o niesamowitej wydajności nowego mini, pomyślałem, że to dobry moment. I kupiłem.

Kurier przywiózł szybciutko komputer, rozpakowałem go i... no właśnie. To mini, więc w zestawie był tylko pięknie zwinięty kabelek zasilający i trochę papierków. Czas zobaczyć, ile potrafi. Tylko że komputery stacjonarne mają to do siebie, że trzeba do nich podłączyć monitor, klawiaturę i myszkę.

Monitor mam z kilkoma wejściami. Myszki lęgną mi się w szufladzie jak nie przymierzając gryzonie. Ale klawiaturę miałem tylko jedną. Applowską, z kabelkiem USB. Odpiąłem klawiaturę od starego maka, wpiąłem do nowego, odpaliłem, zacząłem konfigurować i wtedy dostałem maila, że coś trzeba pilnie zrobić... Ale materiały do tego zadania miałem na starym maku, a na nim jeszcze niewłączone udostępnianie po sieci. Trzeba włączyć. Ale żeby się dostać do tamtego maka muszę wpisać hasło. Bez klawiatury (bo jedyna była podłączona do nowego) to dość trudne - wywołałem opcje ułatwień dostępu, potem klawiaturę ekranową i zamiast szybko wpisać hasło palcami, musiałem się naklikać. Niewygodne.

2+1

Wiecie, jak to jest, gdy się ma dwa komputery z różnym oprogramowaniem. Jak łatwo się domyślić, cały wieczór upłynął mi na wielokrotnym przełączaniu klawiatury. W końcu zszedłem do piwnicy i wygrzebałem starą makową klawiaturę, tę z przezroczystym panelem i białymi klawiszami. Zadziałała, jednak okazało się szybko, że to żonglowanie dwoma klawiaturami na jednym biurku jest piekielnie niewygodne. Niby obie są makowe, ale każda ma nieco inny układ klawiszy, inny skok i swój osobny kabelek.

Koniec niewygód

Nagle mój blat roboczy zrobił się niewygodny. Co chwila musiałem coś odkładać, przekładać, zmieniać myszki, przełączać źródło w monitorze. NIby to drobiazgi, ale każdy, kto intensywnie korzysta z komputera nie tylko jak z maszynki do przeglądania internetu doskonale wie, jak istotny jest optymalny workflow.

Pomyślałem, że idealnie byłoby mieć wspólną klawiaturę do obu komputerów, klawiaturę, która można w prosty sposób przełączyć między jednym a drugiem kompem, tak samo łatwo, jak przełącza się źródło w monitorze. I okazało się, że jest taka. Logitech MX Keys for mac tak właśnie działa! (Oczywiście klawiatura jest też dostępna w układzie typowym dla komputerów z Windowsem)

REKLAMA

REKLAMA

Nie jest tania. 470 zł za klawisze to sporo, ale w zamian oferuje kilka wyjątkowych funkcji, które sprawiają, że praca staje się znacznie wygodniejsza. Co to za funkcje? Z mojego punktu widzenia, najważniejszym udogodnieniem jest łatwość przełączania się między komputerami. W Logitech MX Keys są trzy klawisze nad strzałkami, które pozwalają jednym kliknięciem przełączyć się z jednego komputera na drugi, albo na trzeci.

Logitech MX Keysmat. prasowe Logitech
Żeby przełączyć się między urządzeniami, wystarczy wcisnąć jeden z klawiszy F13, F14 lub F15.


To zresztą nie musza być komputery, bo równie dobrze możesz tej klawiatury używać z tabletem czy nawet telefonem. Ta ostatnia opcja okazała się szczególnie przydatna przy pisaniu długich wiadomości na messengerze - do pisania na klawiaturze używam ośmiu palców, na telefonie tylko dwóch kciuków, więc proste obliczenia pozwalają oszacować, że piszę cztery razy szybciej.

Uczciwie musze przyznać, że o ile podłączenie pierwszego komputera, za pomocą dołączonego do zestawu dongla USB było banalnie proste - wystarczyło go włożyć w port USB, a reszta zrobiła się sama – o tyle z drugim nie poszło już tak gładko. Bez dongla trzeba skorzystać z wbudowanego w komputer modułu Bluetooth. Niestety komputer początkowo nie chciał jej zobaczyć, potem zobaczył i zgubił, ale w końcu załapał i działa bez problemów. Podłączenie do iPhone'a przebiegło absolutnie wzorcowo - przytrzymałem klawisz F15 aż światełko zaczęło migać, co oznacza tryb parowania, na telefonie odszukałem urządzenie w panelu BT, kliknąłem "połącz" i już gotowe. 

Mimo tych drobnych problemów skonfigurowanie trzech urządzeń w jedną współdziałającą ze sobą grupę zajęło mi nie więcej niż kwadrans. Jak na urządzenie bluetooth łączące się z trzema różnymi innymi - bardzo dobry wynik.

Wygoda

Możliwość przełączania się między urządzeniami to najważniejsza, ale wcale nie jedyna zaleta Logitech MX Keys. Bo przede wszystkim jest to klawiatura bardzo wygodna. Klawisze są rozmieszczone identycznie jak w klawiaturze makowej, z której korzystam od kilkunastu lat, są idealnie spasowane, mają przyjemny skok, a okrągłe wgłębienia pozwalają pisać bezwzrokowo jeszcze łatwiej niż dotychczas. Jest też cicha. Moja dziewczyna ma już alergię na klikanie po nocach, a odkąd pracuję zdalnie, stała się jeszcze bardziej wyczulona. Chociaż klawiatura makowa też nie jest głośna, MX Keys Logitecha jest na tyle cicha, że odkąd jej używam, nie usłyszałem jeszcze ani jednego zniecierpliwionego syknięcia.

Pracuj też po ciemku

Piszę głównie w nocy, a jedyne światło, z jakiego wówczas korzystam to to, które pada z monitora. I często zdarzało mi się, że chcąc zacząć zdanie, musiałem się wpatrywać w klawiaturę, żeby ustalić pozycję palców. Później ręce już same się układają, ale to pierwsze uderzenie bywało wyzwaniem. W Logitech MX Keys wprowadzono zaś funkcję, która ten problem rozwiązuje.

Nie do końca wiem, jakie czujniki za to odpowiadają, ale wystarczy, że zbliżę palce do wygaszonej klawiatury, a ona się rozżarza - i już nie muszę szukać, bo podświetlone białym światłem literki są doskonale widoczne. To pewnie sekunda czy dwie oszczędności za każdym razem. Niby nic, ale tych razów jest tak dużo, że odzyskuję sporo czasu.

REKLAMA

Personalizacja

Klawisze funkcyjne (czyli pierwszy rząd od góry) pozwalają uzyskać szybki dostęp do najczęściej używanych funkcji. Domyślnie są ustawione bardzo praktyczny sposób - można zmienić głośność multimediów, przeskakiwać utwory, pauzować, regulować jasność ekranu i podświetlenia klawiatury, wywoływać kalkulator etc, ale można też przypisać do nich swoje własne polecenia. Ja na przykład ustawiłem sobie smart zoom - jednym kliknięciem jestem w stanie teraz przybliżyć obraz wewnątrz aktywnego okienka i odpalenie najczęściej używanej aplikacji.

Możliwości konfiguracji są setki i bardzo polecam tę funkcję. Gdy już się do niej przyzwyczaisz, nie będziesz się mogła bez tych skrótów obejść, tak jak ciężko sobie wyobrazić życie bez ctrl+C i ctrl+V czy cmd+z, u nas w redakcji wciąż tradycyjnie nazywanym "japko zet" ze względu na to, że kiedyś na klawiszu command była ikonka jabłka.

Bateria na tygodnie

Klawiatura Logitech MX Keys jest bezprzewodowa, a więc trzeba ją ładować. Wiem o tym, bo przeczytałem w instrukcji, jednak chociaż mam ją od dwóch tygodni, wciąż jeszcze jej nie ładowałem mimo włączonego podświetlenia. NIe martwię się, że zaskoczy mnie rozładowaniem, bo gdy poziom naładowania baterii spadnie poniżej 10%, w prawym górnym rogu zapala się czerwone światełko ostrzegawcze, oznaczające, że czas podłączyć klawiaturę dołączonym kabelkiem USB do komputera, żeby ją naładować.

ZOBACZ TEŻ: Mysz bezprzewodowa G502 - dopasuj ją do swoich potrzeb.

REKLAMA

REKLAMA

Czy warto kupić Logitech MX Keys?

Jeśli masz tylko jedno urządzenie z którego intensywnie korzystasz - niekoniecznie. Są tańsze bezprzewodowe alternatywy. Jeżeli jednak używasz dwóch komputerów, np. komputera stacjonarnego i laptopa, albo do pracy maka, a do zabawy peceta, albo telefonu, komputera i tabletu - to każda wydana złotówka zwróci Ci się w zaoszczędzonym czasie, zaoszczędzonych nerwach i zwiększonej wygodzie.

Logitech MX Keysmat. prasowe Logitech
Minimalistyczny design i świetne materiały - ta klawiatura wygląda równie dobrze jak działa.

Jeśli szukasz prezentu dla swojego faceta/siostry/brata, którzy mocno siedzą w komputerach - to tę klawiaturę mogę śmiało polecić, jeśli tylko Twój portfel to uniesie. Wdzięczność gwarantowania. Tym bardziej, że oprócz wszystkich genialnych funkcji, Logitech MX Keys jest po prostu bardzo ładna i świetnie się prezentuje. Minimalistyczny design, metalowa platforma, doskonała jakość materiałów robią robot. Kunsz projektantów potwierdzają liczne nagrody, jakie MX Keys zdobyła, m.in. słynna Red Dot, IF Design, czy Good Design. Funkcjonalna, wygodna i piękna. Warto.

Szczegółowe informacje o tej klawiaturze znajdziesz na stronie Logitech.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA